Szukaj:Słowo(a): smakowe wódki domowe
cze
masz oczywiscie racje :-((
koledze chodzilo o przygotownie gorzalki na wesele to przeciez nie
bedzie stal z menzurka i odmierzal dokladnych ilosci wody i spirtu
prosciej jest orientacyjnie dobrac proporcje i juz,
a chyba nie ma znaczenia czy jest to 30, 35, czy 40 vat
najprosciej jest tak jak podalem 1:1.5 i w tedy jest ok 2.5 l ~40%
wodki :-))))
zreszta odsylam wszystkich hobbystow do ksiażki "Domowy wyrób win i
wódek" przepisy sa bardzo ciekawe
pare sprawdzilem, a juz najlepsza byla degustacja :-)

a tak na marginesie po co od razu wychodzic z koercja wiadomo, ze
takie zjawisko wystepuje, a rozwodzenie sie tutaj (w tym watku)
chyba nie jest wskazane
uwazan ze podac nalezy koledze odpowiedz
czyli :
        - zmieszaj wode z spirtem w/w stosunku
pamietajac ze :
        - woda musi byc przynajmniej przegotowana i odstana(osad)
        - po z mieszaniu wodke trzeba pozostawic na jakis czas co by    
            sie odstala , tu rownierz moze wytracic sie osad
 i to wszystko
no oczywiscie mozna ja zabarwic, zmienic smak itd itp
ale to juz inna bajka

ps
przyjemnej zabawy na weselu

pozdrawiam

         Przemek

_________________

RFD------(Request for Discussion)------
Nazwa grupy: pl.rec.alkohole

Krotki opis: Od piwa do spirytusu. Kulturalne rozmowy o alkoholu.

Moderowana: Nie

Opis: Grupa gdzie można prowadzić różne rozmowy na tematy związane
bezpośrednio z konsumpcją alkoholu. Jest to grupa ogólnotematyczna,
ponieważ zakres tematów może być szeroki, poczynając od dyksusji o
piwie i jego odmianach, winie, mocniejszych alkoholach: wódkach,
likierach, nalewkach a także czystym spirytusie.

Przykładowe tematy i zagadnienia:
- wymiana przepisami i produkacja alkoholi domowym sposobem,
- dyskusje o wyższości walorów smakowych jednych alkoholi nad innymi,
- kluby smakoszy win i piwa, spotkania, tradycje,
- kultura picia
- lokalne trunki

Na grupie zabronione są:
- dyskusje o niezwiązane w sposób bezpośredni z alkoholem,
- tematyka alkoholizmu jako odrębny przedmiot,
- wysyłanie na grupę binariów,  

jest to konieczne, to ustawienie pola followup-to na jedną z nich,

czystego tekstu (plain text)

Nakazuje się przestrzegania pełnego tekstu Netykiety oraz
obowiązującego w Polsce prawa.

Uzasadnienie: Alkohol to niezwykle popularny temat rozmów w
internecie. W usenecie nie ma żadnej grupy poświęconej temu
tematowi, natomiast w wielu dyskusjach się ona przewija.  

Ogłoszenie:
pl.news.nowe-grupy
pl.announce.newgroups
pl.soc.seks

Czas trwania: dwa miesiące

------RFD-KONIEC------

Moja przygoda z alkoholem zaczeła sie w cywilizowanych domowych warunkach w wieku 13 lat gdzie poprostu wypilem jedno piwo z tata na pól(pamietny finał ligi mistrzów :P)
ogólnie pije tylko i wyłacznie piwo bo jest dla mnie najodpowiedniejsze, nie rujnuje kieszeni i w moim towarzystwie(3kolegow 42kolezankina roku) łatwiej mi na niego znalezc chetnych
wina nie pije za duzo, bo te lesne dzbany i inne groszowe poprostu mnie strasza a na dobre porzadne wino brakuje pieniedzy i pijam tylko z jakiejs konkretnej okazji
co do wódki to mnie to nigdy nie ciagneło, nie wazne czy smakowa czy nie, z mety za 4zł czy finlandia za 50zł poprostu mam ją za wode która pali w gardło i niewiele z niej dobrego :)
Jezeli ktos pije tylko okazjonalnie to chyba nie jest abstynentem?
Abstynent nie pije wogole.

Ja zaczalem piwem EB na pol z kolega w 7 klasie podstawowki. Potem pare lat nie pilem, a przez ostatnie 8 lat probowalem roznych trunkow (piwo,wino (domowej roboty tez), whisky, cognac, rum, wodka czysta, smakowa, bimber, absynt) a piwo zaczyna mi sie nudzic.

W zasadzie ja tez pije okazjonalnie bo od okazji do okazji tylko ze te okazje nie sa 2 razy w roku ale pewnie okolo 50.
O tak, piwko jest dobre. xD Właśnie sobie popijam. O_X Tak w ogóle to mi nie robi większej różnicy jakie to jest piwko, nie rozróżniłabym za Chiny ludowe chyba. xD Normalnie smak mam wyczulony, ale jesli chodzi o piwo... O_X Do tej pory próbowałam sporo piw i wszystkie jakoś przełknęłam, chyba nie jestem dobrym smakoszem skoro mogę wyżłopać zarówno byle jakie jak i bardzo dobre. xD
Ostatnio piłam tequilę z koktajlem ze świeżych truskawek. O_X Miu... pyszne, pyszne... dobrze schłodzone, no pychota. O_X Lubię domowe eksperymenty. xD Acha... poprzednio zapomniałam wspomnieć o drinku, który ma dziwną nazwę i której nie potrafięnapisać, bo to chyba samowymyślona przez kumpla. xD Wódka z redbullem. ;-) Szybko bierze i jest smaczne, a jedynymi skutkami ubocznymi są drgawki w nocy... Redbulla nie miesza się z alkoholem, phi, jak widać można! ;P
Walter, mi po 2 piwach piwo juz nie smakuje. Taki cienkusz sie robi... Trzeba dozowac piwo, bo traci swoj niepowtarzalny smak...

Jak bylam na 18-stce kumpeli popelnilam straszny blad. Nie dolewajcie wodki do soku wisniowo, aroniowego, bo sie zbeltacie. Poprostu ochydne, bo ten sok byl domowej roboty i na dodatek przeslodzony... Paskudztwo....
Chyba majona wódka domowej roboty jest najgorsza... Zawsze jest tak samo, mamy pić flaszki już kupione, butelki eleganckie "Absolwent" a tu pierwszy klin i (n/c) nie dobry smak. Tak parszywy smak ochydnej wódki stworzonej tylko w celach zaprucia się na śmierć. Takie majone mają wiele włąściwości np. po niektórych ma się widoczność równą 40 cm przez kilka godzin, po innych rzyga się duzymi ilościami żółci. To jest chyba najgorsza rzecz... nie raz piłem to wiem. Ale to kilka pierwszych klinów potem już jedzie jak zimny Bols xD
1. Wino - wielosc smakow i podkresla walory serwowanych potraw
2. Wodka, winiaki, nalewki i takie tam wodko podobne domowe wyroby - czasami trza wypic w szczegolnosci jak sie rodzine po wsiach roznorakich odwiedza.
3. Drinki - czemu nie od czasu do czasu.
4. Piwo - nigdy z dwoma malymi wyjatkami reds z sokiem malinowym i golonka po bawarsku.
to moze teraz ja wyskocze z postem podobnym do Evola ;] (Love od tylu, ha, bystrzak ze mnie, co nie?* )
Ja mam taka malutka tabelke:
urodziny - sie napije, moze nawet upije
wyjazd jakis - upije sie na 100%
Domowa impreza:
- jesli moja - upije sie na 110%
- jesli moich rodzicow - tylko sie napije. szansa na upicie raczej mala
Swieta- symbolicznie sie napije (no, chyba ze chodzi o sylwestra - inna bajka )
lubie sobie wyjsc na browarka z kumplami, jedno piwo, dwa piwa, __ piw;]
Choc musze przyznac, ze rzadko ostatnio
Jesli chodzi o wodke (moj ulubiony trunek), to juz mnie odrzuca od tego.... zestarzalem sie i juz potrzebna mi popita :/ koniec walenia z gwinta czystej :/ nnnnno, chyba, ze jest to jakas smakowa finlandia (cranberry, albo lime), to jeszcze jakos tam przejdzie ;] zebym zwykla czysta pil, to bym musialbyc juz pijany wtedy konczy sie to przewaznie zgonem

oka, juz nie wiem ktory raz powtorzylem to wszystko, ale co tam przynajmniej posta sobie nabilem

*joke
ja jak pisałem predzej to zubr nawet nawetm ale wypity szybko zeby smaku nie stracil
zreszta kazde piwo długo szącone traci smak i nie smakuje :zygi:
na imprezach nie kupuje z beczek, bo tam są takie mieszanki z wodą że dziękuje bardzo, zamiast za 5zł za 0,5 piwa z beczki, wole kupić 0,33 w butelce Heineken'a lub Carlsberg'a i tak mam wiecej piwa w piwie niz w tym 0,5 litra czegoś tam
ale chyba wódka jest... lepsza? niewiem jak to powiedzieć, to zależy na imprezy domowe to wódeczka a na imprezach piwko
kasia_a napisał/a:
ale smakowej nadal nie widzę na weselu

A czemu nie? Proszę o łopatologiczne wyjaśnienia...


my z tych ledwo kilku butelek wódki, które były, mieliśmy połowę Kurranta (był Absolut). Wzięlibyśmy wszystkie, ale tylko tyle było - kupowaliśmy w normalnym sklepie, nie w hurtowni, bo ilość była detaliczna, nie hurtowa
I poszedł w pierwszej kolejności, więc chyba co do tych smakowych, zależy od tego jaka jest i co goście lubią...
Miała być Finlandia, ale się wycofaliśmy - przeczytałam gdzieś, że zdarza się część butelek trefnych na partię i woleliśmy nie ryzykować.

A co do win w kartoniku, to jakkolwiek zniechęcająco wyglądają, mają takie samo prawo być dobre, jak te w butelkach, a nawet lepsze (teoretycznie...), bo warunki przechowywania w kartoniku są idealne dla wina. Choć widzę je raczej do użytku domowego, w karafce. Na wesele wolałabym butelkowane jednak.
Zakupiłam dziś alko na sobotnią imprezę
I mamy:
24 x 0,7 czystej
2 x 0,7 Żubrówki
20 butelek Lecha
32 butelki win
2 litry białego rumu
2 x 0,7 likierów smakowych
1 x 0,7 curacao
8 litrów domowej wódki

Chyba starczy, nie?

Wesele na 58 osób, pijących 38
^ Widzisz, ja ogólnie w winach nie gustuję a jak od czasu do czasu się napiję to dlatego, że matka kupiła/dostała od kogoś butelkę to i skorzystam. Z tym, że ja lubię wina wytrawne raczej niż słodkie.

A z innej beczki pił ktoś kiedyś domowe nalewki? Ja miałem tą przyjemność ze dwa razy i powiadam, że kupne alkohole nie umywają się do porządnej domowej nalewki na przykład z wiśni. Niby zrobione jest to na wódce/spirytusie (w zasadzie powinno się na spirytusie, ale jak się nie ma co się lubi...) ale % wogóle nie czuć. Do tego jest takie cos stosunkowo gęsta i ma bardzo wyrazisty owocowy smak. Sądze, że mamie Falce przypadłoby do gustu.
Jabol to jest poprostu tanie wino, więc winem można to nazwać. Ja pamiętam idee młodości kiedy tylko piłem wina poniżej 5zł! A dlaczego to już inna sprawa, bo nie o tym tu chciałem gadać, a i już tego nie piję więc wspomnienia to inna bajka (aczkolwiek bardzo miłe).

Nalewki domowe to... ech pycha! Polecam nalewkę z miodu i cytryn! Genialna mieszanka, jeszcze dość delikatna, bo zalewana wódką a nie spirytusem (ale to akurat kwestia preferencji i przepisu). Alkoholu w ogóle nie czuć, tylko słodko kwaskowy smak miodu i cytryny. Coś dla Falki akurat.

Jeszcze Falko jeśli nie lubisz drinków gdzie czuć alkohol, to jest świetny drink Caipirinha (czyta się kajpira). Robi się to rozgniatając limonkę (zieloną odmianę cytryny), aby jak najwięcej soku wyleciało (najlepiej wszystko robić w takim dzbanku do rozlewania soku), potem dodać do tego cukru i zalać zagraniczną wódką o tej samej nazwie - Caipiria. Potem z dzbanka nalać tak z połowę szklanki i się rozkoszować. Najlepiej żeby w tym dzbanku drink cały czas był w tych skórkach od limonki. Może czuć leciuteńki posmak alkoholu, ale tak nieistotny, że się nie zwraca na niego uwagę.
Szkocka rzadzi, szczegolnie polecam McCallan'a - niebo w ustach! Na "codzien" niestety pije Clan McGregor, albo Teachers'a - a dlaczego? Bo McCallan to rarytas od swieta - ok 30f za buteleczke :/

Jak prowadze po imprezie to shanti, piwko+sprite . Uwielbiam tez shanti po wysilku, szczegolnie po dotarciu do gorskich schronisk - najlepiej gasi pragnienie!

W pubie i przy luznych spotkaniach - Guinness - najlepiej jednak smakuje w Dublinie, Ci co byli na "owym" wypadzie forumowym to wiedza !! Mysle tez, ze Guinness powala tradycja na kolana innych wytworcow napoji. Coca-Cola mu do piet nie dorasta (i to zdecydowanie).

Lubie tez smak Martini (Bianco) z lodem, nawet jego spora iloscia, tak aby sie dosyc rozpuscil - samo Martini jest dla mnie po prostu za slodkie.

Z wodek: oczywiscie najlepsza nasza WYBOROWA (czysta) i Finlandia (czysta), pite po polskiemu=kielonek+przepojka

No i jest jeszcze Tequilla, ale pita tradycyjnie (sol+lemonka).

Wina, hmmm, Jacobs Creek Cabernet Shiraz - na drozsze/lepsze mnie nie stac

Z drinkow: Tokyo Tea - zielony zabojca dobry jest tez Hurricane.

Lubie tez wszelkiego rodzaju domowe wynalazki od dobrego bimberku, przez winka do nalewek i pigwuwek....

A z tych calkowicie soft: frappuccino ze Starbucks z karmelkiem - jamiiiii

A co byscie chcieli sprobowac? Moja lista jest raczej dluga...

Pozdrawiam
We wzorcu o Azjacie nie pisze, że niektóre to ?psy pijące??

Właśnie teraz moja Musieńka siedzi na swojej grubej pupie w kuchni i wsuwa truskaweczki wyciągnięte z nalewki i obtoczone w cukrze?
Pić zaczęła jak miała parę miesięcy ? wtedy ?wygrzmociła? kilka kieliszeczków włoskiej owocowej wódki (grappa)?
Łomatko, żeby tylko hodowca się nie dowiedział , że sunieczkę rozpijamy?
Ale jest takie powiedzenie ?jaki pan, taki kram"



Grappa to odpowiednik polskiej wódki dla Włochów, jest robiona z fermentacji tego co pozostanie po wyciśnięciu skou z kiści winogron na wino, jest przeźroczysta i ma smak bimbru - tak to opisywali Polacy, którzy byli nią cząstowani u mnie. Ja nigdy nie piłam bimbru,. także nie wiem, grappę raczej tylko posmakowałam, bo nie lubię jej zapachu a i smak też nie w moim typie.
Mucha wypiła grappę owocową, a to już nalewka z grappy i owoców, tak jak nasza wiśniówka. I na owocową grappę nie trzeba mnie zapraszać, ale taką domowej roboty.
Och dzisiejszy obiad mogę zaliczyć do wyjątkowo udanych odkąd wprowadziłem się do akademika Był to tradycyjny staropolski obiad składający się z:
- bigosu myśliwskiego przywiezionego z domu,
- chleba nabytego w Lidlu,
- smalcu domowego,
- ogórków kwaszonych domowych,
- papryki marynowanej domowej,
- grzybków marynowanych domowych,
- 0,5 litra wódki kupionej w Polo Markecie.
Co mogę powiedzieć... To było niesamowite doznanie smakowo, towarzyskie gdyż spożyłem ten posiłek z kumplem. Lubię dowiadywać się w ostatniej chwili, że jemy u mnie obiad
Mógłbym jadać tak częściej
Pijacie coś oprócz wina i piwa? Jakieś whisky, domowe nalewki, koniaki czy inne? Żubrówkę z sokiem
Ja ostatnio zasmakowałam w malibu z mlekiem, jest boskie. Wódka smakowa np mandarynkowa też jest niezła, albo tequila z sokiem. dnia Sob 23:50, 13 Gru 2008, w całości zmieniany 1 raz
No normalnie czuje sie jak w domu!!! W myslach mi czytacie! Sam chcialem kiedys taki temat zalozyc ale myslalem ze to przeginka na forum a tu widze ze plaszczyzna pojednania wymarzona! Ja swoje doswiadczenia z promilami zaczalem z poczatkiem liceum czyli juz 9 lat temu, a teraz... powiedzmy ze na stale zaprzyjaznilem sie z alko chociaz nie wiem komu ten zwiazek wychodzi na dobre... (wiec rzuccie to paskudztwo poki jeszcze czas!!! ). Najbardziej lubie chyba picie na domowych imprezach, ale puby tez uwielbiam (zwykle po zajeciach na "jedno" zimne obowiazkowo!). Z wodek to Starogardzka aliboz Absolwent (po kosztach!), z piw obowiazkowo Warka STRONG, z win Sophia wszelkiej masci, a poza tym uwilebiam vermouthy... Z drugiej strony nie ma sie oszukiwac ze nie pogardze chyba niczym (moze poza denaturatem... ). Ale jak chcecie naprawde zaoszczedzic to polecam spirytek! Literek za kilkanascie zeta 12-17 i wychodzi z tego minimum 2 litry pyszniutkiej wodeczki i smaki mozna sobie dorawic jakie sie tylko chce! Cos wspanialego! (bo czysta ze spirytu wychodzi raczej srednia...). Na zdrowie!
hmm na prawo? powiem że dość ryzykowne, bo jeśli nie masz kogoś znajomego w rodzinie lub znajomych kto Cię w to wkręci to nie licz na dobrze płatną pracę. a wiesz ile nauki po maturze. ogólnie mega ciężkie studia.

właśnie zalezy jaki przedział cenowy, wiesz możesz kupić czystą wódkę i ją mieszać z sokami. xD
polecam wódkę z redbullem, rumem. xDD
no, ale cole z redbullem, rumem. xDD
a jak lubisz się bawić w robienie domowych trunków to:
bierzemy ze 2 paczki miętowych landrynek, wrzucamy do garnka, zalewamy troszke wodą i gotujemy aż zrobi się miętowy napój (radze zamknąć kuchnie bo pachnie miętą na cały dom)
później dolewamy spirytusu ładnie mieszamy wlewamy do butelki (butelek)
wsadzamy do zamrażarki na 24 godziny
i mamy domowej roboty smakową wódeczke.
na pewno jest to mocniejsze niż kupiona wódka.
najlepsze wódki to zdecydowanie bols, finladia, smirnoff. xD
ale maximus też może być, nie jest drogi i pije się go dobrze. xDD
albo finlandia limonkowa + sok z limonek ręcznie wyciskany, pychota. xDD
umiesz pić...szkoda, chętnie bym podszkoliła.... , bo to wielka sztuka

a więc nalewka....napój babć i eleganckich spotkań domowych Pań w różnym wieku Znam orzechówkę i pigwówkę i naljepszą jako lekarstwo ( w smaku i zapachu okropność ) - nalewkę z bursztunów
A jak się robi.Pigwówkę ...hmm prosto, oczywiście
Bierzesz owoce pigwy...czyścisz...z pestek..kroisz w paski , plasterki skórkę (maleńka cytynka na oko)...w garnuszku w maleńkiej ilości wody i trochę cukru zmiękczasz... a potem to już z górki...spirytusik, buteleczka i gotowa...naleweczka .
Możesz tylko zmiękczyć i zasypać cukrem i czekać aż się przegryzie.. . i soczek (mała ilość) po kilku dniach wymieszać z wódką lub spirytusem....och jaki zapaszek...smak łagodny słodkawy...babski napój
ja od dluzszego czasu, jak zreszta cala moja ekipa praktycznie, pije wyborowa

jestem jedna z niewielu osob, ktore lubia smak wodki, byle by byla zmrozona albo z lodem

whisky za to lubie bez lodu (szkoci mnie nauczyli)

absolwenta nienawidze chyba calym moim sercem, chyba sama chemia tam jest jak w piwie i mnie strasznie leb nadupca nastepnego dnia

jesli chodzi o wodki smakowe, to juz nie czysta, ale od czasu do czasu lubie, fajna kombinacje smakowa daje zolodkowa z mieta przepiajana sokiem jablkowomietowym

absolut black currant i mandarynkowy jest najs, ale ten drugi troche za slodki

nie pilem jeszcze gruszkowego, czy ktos probowal?

finlandia cranberries to sentyment, nigdy nie przestanie mi smakowac

wracajac do wyborowej jeszcze, to nie wiem, ale chyba wraz ze zmiana szaty graficznej i wyprodukowaniem tej exquisite musieli cos zmienic w procesie destylacji bo mi wczesniej tak nie smakowala

kto ma jakies przepisy na specyfiki domowej roboty?

mi wpadlo kiedys w rece cos takiego

http://www.sendspace.com/file/xvc2ko

i strasznie mnie kusi, zeby zrobic nalewke farmaceutow brzmi masakrycznie
Jest post: Andrzejki w Piasecznie oraz Andrzejki w Lesznowoli, tak więc najwyższy czas zrobić post: Andrzejki w Konstancinie

Bal Andrzejkowy w Gościńcu Kołomyja!
Biesiada z tańcami i wróżbami do samego rana.

Zagrycha zimna: Specjał kresowy kołomyja, Marynowane pieczyste mięsiwo ,Pasztety i wędliny domowe, Karp po Żydowsku, Schab po warszawsku, Srebrne filety ze śledzi na trzy nuty smakowe.

Sałaty i sałatki: Mazurska sałata z łososiem wędzonym, Wiosenna sałatka z jurnym kogutem.

Dodatki zimne (ustawione na stole): Marynowane grzyby, Pikle z własnej roboty, Chrzan, ćwikła, Kamionka wybornego smalcu, Zupy 2 do wyboru (Żurek staropolski z dodatkiem chrzanu, jajka i wiejskiej kiełbasy, Solianka ukraińska)

Danie główne: UCZTA KRESOWA DLA DWOJGA

Deser: SZARLOTKA NA GORĄCO Z LODAMI

Napoje bezalkoholowe Bez limitu!!
Soki owocowe, napoje gazowane, woda mineralna.
Kawa, herbata.

Alkohol: w cenie 1 but wódki Nemiroff na parę

Cena 160zł na os + 10% serwis
Powyższa cena zawiera rezerwacje, oprawę muzyczną, szereg atrakcji i ochronę.
Sobota, 1 grudnia 2007 roku, od godziny 19:00

Andrzejki w Gościńcu Kołomyja:
ul. Od Lasu 23,
05-510 Konstancin Jeziorna
tel. 022 754-05-94
e-mail:kontakt@kolomyja.pl
strona: www.kolomyja.pl
Bigos

Bigos należy do tradycyjnych specjałów kuchni staropolskiej. Ma wiele wariantów, w każdej kuchni przyrządza się go nieco inaczej. Jest więc bigos myśliwski, litewski, hultajski i domowy. Najlepszy bigos powstaje z kapusty mieszanej. Jeżeli szykujemy bigos wyłącznie z kapusty słodkiej, dodajmy kwaśne jabłka.
Na półtora kilograma kapusty bierzemy kilogram mięsiw: pokrojonych w kostkę pieczeni i różnych gatunków kiełbas. Smak bigosu znacznie podnosi dziczyzna.
Potrzebne będą jeszcze suszone grzyby i śliwki, cebule, dużo przypraw i szklaneczka czerwonego wina. Najpierw dusimy grzyby i śliwki. Grzyby gotujemy i kroimy w paski.
Do garnka wkładamy mięsiwa, grzyby wraz z wywarem, w którym się gotowały. Cebule siekamy, przyrumieniamy i dokładnie mieszamy. Wrzucamy pokrojone w paski śliwki.
Doprawiamy - bigos musi być pikantny. Wlewamy czerwone wino. Aby przygotować naprawdę wspaniały bigos, potrzebujemy... trzech dni.
Każdego dnia potrawę dusimy trzy godziny.
Bigos podajemy wyłącznie gorący. Według kuchni staropolskiej, nieodzownym dodatkiem do niego jest kieliszek ochłodzonej wódki - pomaga w trawieniu.
W ramach uzupełnienia tematu moge dodać jeszcze dwa nietypowe trunki roboty domowej :
Pierwsze to patent przejęty od zaprzyjaźnionej ekipy z Sosnowca , czyli spirytus rozrabiany z miodem , cytryną i wodą oligoceńską .
Znakomity na wszelkie wyjazdy , choć zdradliwy - rozgrzewa wyśmienicie , ale potrafi z nienacka zaatakować błędnik
Patent drugi został odkryty z tą samą ekipą na cholernie zimnym i mokrym spływie kajakowym na Dunajcu .
Byliśmy zbyt zmarznieci po zejściu z wody by bawić sie w robienie miodówki .
Więc spirytus rozrobilśmy z tym co było pod ręką .
Akurat był sok pomarańczowy Dr.Witt . (reklama on)
Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania - konsystencja ajerkoniaku , smak znakomity , działanie piorunujące , efekty poranno-kacowe -znikome .
Ogólnie rewelka !!!
Późniejsze próby z sokiem innej firmy nie przyniosły pożądanych rezultatów (reklama off)
Do tematu proponuje dodać jeszcze najobrzydliwsze pite trunki !!
I podaje propozycje :
1. Chińska wódka z cholera wie czego - konsystencja gliceryny , smak i zapach nafty .
2. Ruski spirytus rozrabiany wodą z kanału giżyckiego - kto bywa na Mazurach wie co to może oznaczać
Pozdrowionka
raczej nie pijam. a) mam kiepska watrobe b) jescze kiepszczą główkę

zimą wszelkiego rodzaju grzańce -piwa nie lubie bo po nim zasypiam -wiec bardziej wodka -choc raczej w drinkach niz solo grog... tak mrrr ale o grzańcach już było o wiem wiśniówki i inne nalewki domowej roboty... no i lakiery jajeczne

zreszta ja tam duzo nie potrzebuje zeby zatracic smak
Likier mandarynkowy
Zestaw na 2 litry likieru.
10 słodkich mandarynek,
1 laska wanilii,
1 kg cukru,
1 l spirytusu o mocy 95%.

1. Mandarynki sparzyć na sicie gorącą woda, osuszyć, ponakłuwac widelcem i włożyć do słoja. Zalać spirytusem i dodać laskę wanilii. Zamknąć szczelnie słój i postawić w cieniu na 4 dni, po czym nalew zlać do słoja.
2. Rozpuścić cukier w przegotowanej wodzie, następnie wlać do niego powoli nalew, stale mieszając.
3. Gdy likier ostygnie, przefiltrować go przez bibule lub watę, rozlać do butelek i pozostawić do dojrzewania, na co najmniej 6 miesięcy.
- Mandarynka jest najbardziej aromatycznym owocem cytrusowym i dlatego likier z niej sporządzony ma bogaty zapach i smak. Często do zestawu tego likieru dodaje się na litr wódki mały kieliszek koniaku lub winiaku.

Źródło: Encyklopedia sztuki kulinarnej, tom 46 "Domowe nalewki i likiery", strona 76.
Na innym forum spotkalam sie z postem, ktory bardzo mnie zaciekawil:

"Ouzo (uzo) jest wódką z dodatkiem anyżku (pewnie pamiętacie jak w landrynkach owocowych pojawiały się takie białe, których nikt nie chciał jeść, bo smakowały jak plomba dentystyczna Very Happy to własnie anyż). Anyż jest ziołem o specyficznym zapachu podobnym z początku do mięty. Ma właściwości halucynogenne, więc przy spożywaniu ouzo trzeba uważać (uwierzcie mi, wiem co mówię Razz ). Przedewszystkim należy uważać przy spożywaniu tej wódki ponieważ wpływa bardzo niekorzystnie na serce (dużo osób z przepicia umiera na atak serca).
Wódka ta w temperaturze pokojowej ma bezbarwny kolor, lecz schłodzona, lub podana z wodą lub kostkami lodu zmienia kolor na biały (wygląda trochę jak rozcieńczone wodą mleko). Mimo wszystko zachowuje swój smak (jest tylko nieco łagodniejszy).
Ouzo jest wspaniałe jako aperitif.
Innym greckim anyżowym specjałem jest tsipouro (cipuro). Jest to jednak wersja bardziej domowa, w sensie - ouzo produkuje się raczej w chemiczny sposób, natomiast tsipouro można zrobić w domu. Sfermentowane owoce winogronu (czyli wino) należy poddać procesowi destylacji (czyli zrobić coś w rodzaju bimbru) i dodać anyż. tsippouro jest mocniejsze niż ouzo, ma mianowicie ok 45-48% alkoholu. Jest jednak równie smaczne ."

Jak mniemam, kazdy z wielbicieli Absyntu docenia smak anyzu...
Piliscie inne anyzowe alkohole?
Ja przyznam szczerze nie, i chyba blizej sie przyjrze tym powyzej
Ponad to opis ouzo tak dziwnie mi sie z czyms kojarzy...
ahoj ..

jeśli lubicie różnego rodzaju trunki to polecam Wam dwa fajne driniacze, które spokojnie przygotujecie w domowych pieleszach :>

1. Wódka z Red Bullem - cały red bull najlepiej w kuflu i do tego 200ml polskiej wodeczki (nie polecam ludziom o słabej głowie)

2. Gin z Fanta Lemon - poprostu pycha, musicie tego spróbować, niesamowity smak a jeszcze lepszy efekt .. jeśli chodzi o proporcje to wedle uznania, ja daje pól na pół i jest w sam raz

Pozdrawiam
Wódka jest uznawana za najstarszy napój alkoholowy znany człowiekowi, podobno pierwszy raz jej smak poczuł pewien jaskiniowiec w epoce neolitu, któremu zgniły zgromadzone w jaskini owoce. Tak się ludziom spodobała, że w dzisiejszych latach, co roku na świecie wypija się jej [b]około 270 milionów litrów.[/b]

Pierwszy spisany przepis na wódkę powstał dopiero w VII wieku naszej ery, został on stworzony przez anonimowego mnicha z zakonu franciszkanów, a płyn produkowany według tej receptury nazwano aqua vitae, czyli woda życia. Właściwie to produkcja wódki nie jest niczym skomplikowanym i każdy zainteresowany przy odrobinie cierpliwości może w domowych warunkach stworzyć własną aqua vitae.

CDN
Made in Poland w GOSPODZIE!

Kuchnia Polska to jeden z najwazniejszych elementow naszej tradycji i kultury. Slyniemy w swiecie z pierogow, aromatycznej kielbasy, mocnego piwa, o doskonalych wodkach nie wspominajac ...
Festiwal Kultury Polskiej to wspaniala okazja do odwiedzenia GOSPODY, ktora jako jedyna polska restauracja w Newcastle serwuje domowe obiady, desery i tradycyjne, rodzime alkohole.
A oto, co przygotowalismy na majowe weekendy:

9 maja (piatek) zapraszamy na Dzien Kotleta. Na stolach krolowac beda:
schabowy, mielony i kotlet z piersi kurczaka. Aby wzmocnic ten wyjatkowy
smak tradycyjnych, polskich potraw proponujemy wysmienite, ojczyste wodki i nalewki za 1,50!

10 maja zje u nas obiad James Hoppkin - pisarz, ktory spedzil kilka lat w Krakowie gdzie napisal swoja powiesc. Jesli ktos z Panstwa nie zdazyl podpisac swojego egzemplarza ksiazki zapraszamy do Gospody w godz.16.00-17.00

23 maja, piatek. W tym dniu szczegolnie cieplo powitamy milosnikow polskiego piwa.
Jak zwykle, bedzie mozna zjesc dobry obiad, wypic najlepsze piwko w Newcastle i poslucac bluesowo-jazzowej muzyki. Przy okazji kazdy, kto zakupi u nas trzy piwa, dostanie super prezent (do wyboru kurtki, swetry, polary, czapki, zapalniczki i koszulki z logo najlepszych polskich browarow).

Zapraszamy!
Co do kanapek ze smalcem - nigdy w zyciu takiej nie zjadlem (sprobowalem raz, bo do piwa w barze dawali, ale nie przeszlo), wiec i sila rzeczy nigdy nie zagryzlem tym wodki.



Może poprostu mieli jakiś kiepski-sklepowy smalec w tym barze i smak zepsuli.
Już nawet ja, mimo konkretnej szajby na punkcie zdrowego odżywiania i unikania tłuszczu, chleba ze smalcem i cebulką czasem sobie nie odmówię... pod warunkiem, że to prawdziwy wiejski smalec babcinej-domowej roboty na dobrym chlebie razowym, a nie śmierdzący, stary łój made in leader price, niewiadomo z czego wytapiany i cuchnący na kilometr-to to faktycznie niedobre strasznie, ale jak się trafi na oryginalny wyrób wg domowej receptury to naprawdę poezja
1
Niezdrowo, bo niezdrowo, ale ludzie i tak piją. Nie wszyscy-bo zaraz ktoś się pewnie odezwie, że on nie pije -ale dużo ludzi.

W zasadzie to lubię wino i piwo, wódkę piję, ale nie lubię-czy ktoś lubi smak wódki? Wódkę tylko na jakichś imprezkach albo domówkach, ostatnio za często coś Ale tylko jakąś lepszą wódkę, Wyborową albo Finlandię, ewentualnie Soplicę... Niedawno posmakowałam żurawinowej (chyba?) Finlandii, dobra.

Wino rzadziej, na babskich imprezach, ostatnio kolega przyniósł wino domowe na nasz wieczór filmowy-dobre było

A piwo-lubię, nie mówię, że piję codziennie, albo że nie przeżyję weekendu bez niego, ale lubię się napić piwka-najlepiej zimnego Żywca

Czasy się zmieniają na gorsze pod tym względem-bo nie jestem pełnoletnia, a nie mam żadnych problemów z napiciem się...
Miałam różne epizody w życiu, również takie, których się powinnam wstydzić.

Nie stronię od alkoholu. Nie mówię o tanim jabolu przed sklepem, czy o bezsensownym chlaniu wódki. Lubię usiąść z książką, posłuchać dobrej muzyki i wypić kieliszek czerwonego wina. Lubię spotkać się ze znajomymi na grillu, w pubie czy w ogródku i wypić jedno, dwa, trzy piwa. Lubię spotkać się na dobrej, domowej imprezie i napić się wódki za czyjeś zdrowie, szczególnie kiedy jest to dobra wódka, bo takie też istnieją. A głowę mam mocną, i nie raz przepiłam kolegów

Myślę, że warto spróbować, ale jeśli próbować to czegoś dobrego. My, młodzi ludzie często myśląc o imprezie i alkoholu, zaopatrujemy się w tanie i niesmaczne alkohole, bo zależy nam żeby się nachlać, a nie napić czegoś smacznego. A jest mnóstwo bardzo dobrych smakowo alkoholi, mniam. A jeśli ktoś potrafi robić dobre drinki, to już w ogóle bajka.
Ale - mam dziadka alkoholika. Więc wiem, co dzieje się z człowiekiem, jak przesadza
Dopiero teraz trafiłem do tego tematu - zgłoszenie tez wyslę.
Może to byc ciekawy pomysł. Jednak wiekszość klientów wódek luksusowych to ludzie degustujący alkochol w domowym zaciszu. Dla tego segmentu własnie picie ulubionego trunku z woreczków byłoby profanacją (mimo iz pewnie smak nie różni się od szklanych odpowiedników).

Widzę tutaj jednak miejsce dla fanów drinków, którzy mogą na raz zrobic sobie dowolna ich ilość nie kupując pełnowymiarowych butelek, oraz dla imprezowiczów lubiących lepsze alkochole.
Cytrynówka

Trunek domowej roboty. Przepis następujący:

1 litr spirytusu
1,5 litrów toniku (np z jurajskiej)
7 cytryn

Sposób przygotowania banalny. Mieszamy spirol i tonik, wyciskamy cytryny do tego. Przy większych ilościach bardzo wskazany zakup wyciskarki do cytryn.

Testowaliśmy to na mojej 18. Kupiliśmy 15 flaszek Maximusa, (którego dużo ludzi ocenia niewiele gorzej od Finladii) i rozrobilismy 10 litrów cytrynówki. Efekt był taki ze nikt nie chciał pić oryginalnej wódki!!! Wyglad niespecjalny, wygląda na mętny drink (jak wszystko z cytryną) zapach też nieszczególny, bo waliło troche tanim spirolem ale ten smak... Tonik i cytryna zabijają smak spirolu i nawet dziewczyny piły ten specjał jak wodę. Ja na drugi dzień nie miałem wogole kaca. Wychodzi bardzo tanio a w smaku lepsze od kazdej smakowej wódy. 6!!
No to jak mój brat szymon mowi czas na najwiekszego chlora

Wódka, wódka i jeszcze raz wódka chociaz ostatnio jakos sama czysta mi nie smakuje chyba sie starzeje. Finka, Bolsik, Absolwent obojetnie byleby nie Starogardzka, z Czerwona Kartka itp wynalazki z dodatkiem paliwa rakietowego nie wspominajac juz o oklepanej melinie na której przezylam cale zeszle wakacje Ale nie polecam bo trzaski sa po niej okropne, jakies dziury w mózgu sie robia i w ogole . Jedyny jej plus to cena . A z drinków to oczywiscie Cranberry ze Spritem i wszystkie które robi moj kochany Bo mu zajebiscie wychodza mmm baja

Co do piwa to standardowo Leszek , Warka, Specjal, Tyskie obojetnie byleby nie jakies Vipy itp wynalazki biedronek i te ktore nie przekraczaja ceny 2 zl . Tylko ja mam taki myk ze piwem sie niestety nie upije Bo jak mozna wypic z 4 litry piwa w ciagu imprezy???? Wiem wiem sa tacy ale ja niestety do nich nie naleze Za mała pojemnosc żołądka chyba mam

Wina hmmmm "Tanie wino jest dobre bo jest dobre i tanie" jak to ktos kiedys powiedział. Ale ogólnie nie przepadam. A szczegolnie jakies domowe to bleeeeeeeeee jakis dziwny wstret mam . Arizona tez odpada chociaz moje kumpele z klasy upajaja sie jej niesamowitym smakiem . Ogolnie nie przepadam za winami, no chyba ze jakies dobre wytrawne albo półsłodkie to nie pogardze A Bordoux (czy jak to tam sie pisze ) to uwielbiam po prostu

Tequila odpada bleeeee, koniak, brandy tez odpada Maja cierpki smak i sa bleeee

Podsumowujac wodka i bro żeby pogadac wygrywa
Normal:
-Cola
-Nektar Orange - SOLEVITA(1,5L)
-Wszelakie wody smakowe
-Woda z cukrem i cytryna(domowej roboty)
-RedBull

Ogolnie to w sumie pije wszystko, procz kompotow.Zapewne do listy dolaczy Scyzor, jak tylko wyjdzie
%:
Piwa;
-Zubr
-Desperados
-Zywiec
-Tyskie
Wodka;
-Sobieski
-Finlandia
-Balsam
-Soplica
A to ja piłem ostatnio Śliwowicę z Czech w takiej bardzo smukłej butelce. A u Ciebie to chyba po prostu bimber był, co ? %)

Lubisz smakowe wódki ? Piłeś może beherovkę ziołową ? Może by ci zasmakowała, tyle że ona ma już na prawdę intensywny smak.

Nie właśnie nie przepadam wolę czystą. Wiem, że mieli również sklepową i ponoć lepsza własna, niestety piłem tylko tą domowego wyrobu, ale koleś znał się na rzeczy od bardzo dawno zajmuje się pędzeniem wódki, były komendant miejscowej policji Z tego co opowiadał to sprzęt do tego sprowadził z Włoch już jego ojciec bardzo dawno temu... Słynie z produkcji najlepszej śliwowicy w okolicy

Z chęcią kiedyś spróbuje sklepowej aby porównać. Nie mam pojęcia czym się różni bimber na bazie śliwek od śliwowicy ? Czy to w ogóle jest różnica ?
1
A ja - jeśli chodzi o alkohole, to zdecydowanie preferuję vodkę. W drinkach i czystą.
Bardzo lubię też tequilę, i brazylijską wódkę caipirinię.
Malibu też od czasu do czasu.
Lubię też likiery i domowej roboty nalewki
A z win... tylko Sangrię, ewentualnie inne słodkie
A swoją drogą, piliście kiedyś typowego hiszpańskiego drina calimoxo?? jest to ok pół na pół wino wytrawne z colą PYCHA!!

Za to piwa nie trawię. Od czasu do czasu niektóre z tych smakowych, ale nie za często.
1
ale takie wino do 5zł ?
Wczoraj zdarzyło mi się pić. "Basztowe" czy jakoś tak. No porażka jednym słowem :| Jak ja mam takie wina pić to już wolę wódkę. 4,95PLN chyba. Pół butelki leży i coś czuje, że ew. w razie potrzeby zlew sobie przeczyszczę. Także bywają gorsze/tańsze wina.

Ale takie za 7-12 pln są git. jakaś stara zagora czy coś.
No jasne.

Jakoś ich smak mi nie odpowiada, nawet tych za 7-12zł
To zainwestuj więcej. 15-19zł?

Ja lubię takie wina , no wiecie domowej roboty są zdecydowanie najlepsze.
Może nie najlepsze, ale bardzo dobre. Także lubię.
Hmmm...

Z piw najczesciej pije Lechy, czasami Zywca. Ostatnio testuje Foxy czerwone i zielone (niska cena oraz poprawne walory smakowe).

Wina ze sklepu jeszcze nigdy nie pilem. Ale za to czesto pije wino domowej roboty. Wiekszosc moich znajomych ma spore jego ilosci w domowym zaciszu, poza tym babcia mojego kolegi za robote placi mi winem ^^.

Wodek prawie nie pijam. Nie lubie tracic pieniedzy na droga wodke (smak), i nie lubie tanich wodek (smak ).

Za to smakuje mi spirytus mieszany z sokiem pomaranczowym (sugeruje uzycie syropu) 1:1. Warto pic po jakims alkoholu aby latwiej wchodzilo .

Mimo wszystko w moim alkoholowym menu dominuje piwo .
Najlepsze piwo jak dla mnie to Heineken. Ostatnio jednak w mojej nowej ulubionej pizzerii/barze strasznie dobre jest lane Tyskie. Zdarza sie rowniez Zywiec. Nie lubie Tatry, czy tez Warki lub Lecha. Takich typowo tanich nie pijam typu DiT, czy TiP (pamieta ktos te skroty?:)).

Wina hmm nie przepadam. Od swieta do swieta zdarzy sie przy jakiejs romantycznej kolacji, ale nazwy nawet nie znam i nie pamietam. Jabole zdecydowanie NIE! Zreszta sam zapach i smak mnie dusi/dlawi podobnie jak z szampanem. Tych trunkow nie potrafie pic.

Wodka ostatnio cytrynowka - spirytus i cytryny domowa receptura. Niestety glowny "kucharz" cos ostatnio obnizyl loty... Z sklepowych Absolwent, Sobieski, Tadzio i inne - nie za bardzo czuje roznicy w smaku Aaa no i czasem przy jakiejs wyjatkowej okazji to zdarzy sie Finlandia. Wszyscy zachwalaja czerwona, a ja powiem, ze duzo lepsza jest grapefruitowa
A więc tak : wszystko co ludzkie nie jest mi obce

Z piw najbardziej lubię Lecha, Carlsberg, Heineken, nie lubię Żubra, nie przepadam również za smakowymi.
Co do win do smakuje mi praktycznie większość, również najtańsze - picie winiacza ze znajomymi w krzakach, pod mostem ma swój klimacik ^^
Wódka : tu bywa różnie, najchętniej zażywam smakowe (np. Finlandię.), są dni kiedy jakoś nie mogę pić wódki, ale np. na Brandy jestem gotowy zawsze

Poza tym uwielbiam domowe nalewki - radzę każdemu się w to pobawić, to naprawdę świetna zabawa i świetne wrażenia ( oraz doskonały sprawdzian cierpliwości) ^^

dla pipek :



 Hmm, ja zrobilem to totalnie domowym sposobem.
Zakupilem piolun w torebkach, jako ze nie mialem spirytusu - byla wodka. Do
butelki 0,5 (niepelnej) dorzucilem okolo 25 torebek. Do smaku polecialo
troche przyprawy do grzanego piwa. Znalazl sie tam napewno imbir i inne
slabe smieci. Aby poprawic kopliwosc, postanowilem wmielic tam trzy glowki
galki muszkatalowej. Taki mix, stal przez tydzien kolo kaloryfera.
Mieszanie okolo 3-4 razy dziennie.

Po wszystkim, odcedzilem to co bylo i zmieszalem z czysta wodka. Kolor
przypominal bardzo slaba zielona herbate.

W smaku bylo niesamowicie dobre bo, smak alkoholu zatracal sie juz po
niecalych 10 sekundach, jedynie lekko gorzki smak pozostawal.

Jak zadzialalo? No wlasnie chcialbym do konca wiedziec ;) Stan upojenia nie
byl identyczny do zwyklego alkoholowego bo dodatkowo dziwne wrazenia sie
znajduja. Cos jakby dopalic lekko MJ. Napewno swiadomosc traci sie mocniej
i kopie nagle. Mozna stracic poczucie ilosci wypitego alkoholu. Ale to moze
dotyczyc tylko ludzi ze wschodu ;)
spam

co do przepisow to mam tu sprawdzony zaczerpniety od znajomka :

" 2,5 l spirytu
2 szklanki cukru,
2,5 l wody mineralnej
Cukier na gorąco w wodzie, do tego wlewamy spirol.
Następnie - 6 torebek herbatki piołunowej Herbapol,
5 gwiazdek anyżu (badianu)
2 goździki
2 kulki jałowca
płaska łyżeczka tzw "kolorowego pieprzu" - mieszanki pieprzu białego,
zielonego, czarnego i czerwonego.
Całość moczyłem ok. 2 dób (pod koniec próbując co godzinę , żeby za
intensywne nie wyszło. Piołun wywaliłem z moczenia po pierwszej dobie.
Następny etap - przesączyłem przez filtr od kawy, po czym dodałem odrobinę
chlorofilu (zielony barwnik spożywczy).
Pierwszy litr padł tego samego dnia (dla spróbuunku oczywiście).... "

rozcienczanie klepacza ;)
1 litr spirytusu 96% :
+0.391 l wody = 70%
+0.502 l wody = 65%
+0.630 l wody = 60%
+0.780 l wody = 55%
+0.960 l wody = 50%
+1.176 l wody = 45%

dalej juz chyba nie trzeba :))

ale zawodnikow mam: http://www.grono.net/user/topic-show.jsp?id=10924

Tak tak tak. Nie trzeba się będzie błąkać po różnych dziwnych forach
internetowych o alkoholu a będzie jedna ogólnopolska lista dyskusyjna.
Wchodze w to i się zapisuje. Poproście tylko administratorów polskich
serwerów żeby tą grupe szybko pododawali jak już będzie.

Spj

RFD------(Request for Discussion)------
Nazwa grupy: pl.rec.alkohole

Krotki opis: Od piwa do spirytusu. Kulturalne rozmowy o alkoholu.

Moderowana: Nie

Opis: Grupa gdzie można prowadzić różne rozmowy na tematy związane
bezpośrednio z konsumpcją alkoholu. Jest to grupa ogólnotematyczna,
ponieważ zakres tematów może być szeroki, poczynając od dyksusji o
piwie i jego odmianach, winie, mocniejszych alkoholach: wódkach,
likierach, nalewkach a także czystym spirytusie.

Przykładowe tematy i zagadnienia:
- wymiana przepisami i produkacja alkoholi domowym sposobem,
- dyskusje o wyższości walorów smakowych jednych alkoholi nad innymi,
- kluby smakoszy win i piwa, spotkania, tradycje,
- kultura picia
- lokalne trunki

Na grupie zabronione są:
- dyskusje o niezwiązane w sposób bezpośredni z alkoholem,
- tematyka alkoholizmu jako odrębny przedmiot,
- wysyłanie na grupę binariów,  

jest to konieczne, to ustawienie pola followup-to na jedną z nich,

czystego tekstu (plain text)

Nakazuje się przestrzegania pełnego tekstu Netykiety oraz
obowiązującego w Polsce prawa.

Uzasadnienie: Alkohol to niezwykle popularny temat rozmów w
internecie. W usenecie nie ma żadnej grupy poświęconej temu
tematowi, natomiast w wielu dyskusjach się ona przewija.  

Ogłoszenie:
pl.news.nowe-grupy
pl.announce.newgroups
pl.soc.seks

Czas trwania: dwa miesiące

------RFD-KONIEC------



--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/

Dobra, muszę podzielić się z wami pewną przerażającą historią... Pewnego pięknego, majowego dnia, wraz z kilkoma kumplami doszliśmy do genialnego w swojej prostocie wniosku: po cholerę kupować winko marki "Komandos" lub "Lipa Z Miodem", skoro można zrobić ten napój bogów samemu ( wino, nie Komandosa, z chemią nie eksperymentujemy)? Po pierwsze: będzie taniej. Po drugie: pewnie będzie smaczniejsze! Jeden z nas miał w piwnicy 15l butlę na wino i masę kompotów, więc zakupiliśmy drożdże winne, kilka kilogramów cukru i składnik X, czyli ryż, który według starego ludowego przepisu miał nadać napojowi mocy. Obliczyliśmy, że na 15 litrach szemranego winka zaoszczędzimy 72 złocisze ( przeliczne na "Nalewki Mocne Lipowo-Miodowe", 5,60 za litr ). Uradowani wlaliśmy mieszankę cukru, kompotów, drożdży i ryżu do butli i zostawiliśmy w piwnicy...

[2 miesiące później...]

Blah, nadszedł czas degustacji! No więc zlewamy pierwsze dwa litry... Emocje sięgają zenitu, adrenalina szaleje, dzieci płaczą, a my przesączamy specyfik przez poszewkę od poduszki, żeby pozbyć się jogobelli - ekstra dużych kawałków owoców. Stawiamy garniec w kuchni, zasiadamy do stołu i poczynamy raczyć się winkiem. Jego delikatny, wieloowocowy smak pieści nasze podniebienia ( tak to jest jak się robi wino z różnych kompotów :) ), czuć w nim słodycz owoców oraz przyjemnie drażniący gardło alkohol... Cudo, powiadam wam, wino nad winami, nie jakieś tam bułgarskie siki, ale przepyszne domowe winko. Po skończeniu pierwszych dwóch litrów, poszliśmy na piwo dla odmiany, a potem wróciliśmy i opędzlowaliśmy kolejne trzy litry.

[3 dni później]

Ale przecież zostało jeszcze jakieś osiem-dziewięć literków! Przelaliśmy je w butelki po "Dr. Wicie" i udaliśmy się do kumpla. I tu dopadła nas klątwa Bachusa. Wino dziwnym trafem skwaśniało, stało się obrzydliwie obrzydliwe, dziwnie gorzko-kwaśne. Co tu dużo mówić, po prostu wykrzywiało mordy. Zamiast jasnego koloru truskawkowego kompotu, przyjęło barwę ciemnego brązu, podobne nawet do koloru [b] pogrubionej czcionki [/b]. Koszmar... :( :x :o 8O :|

Nigdy* więcej eksperymentów oraz wódki tańszej niż dwie dychy za pół litra...

-------------------------------------------------------------
* czyli pewnie przez jakieś pół roku góra
LECZNICZE NALEWKI
W apteczce babuni czołowe miejsce zajmowały smakowite nalewki na ziołach, kwiatach i owocach, przyrządzane według ludowych przepisów. Odmierzane łyżeczkami lub
w kropelkach, były skutecznymi lekarstwami na wiele dolegliwości. Podajemy Państwu kilka recepturek na przeziębienia i inne dolegliwości.

Nalewka z bzu - 100 g. suszonych kwiatów bzu niebieskiego należy zalać dwoma szklankami
40 procentowej wódki żytniej, odstawić na siedem dni, potem przecedzić.

Nalewka aloesowo - miodowa - 250 g. lekko podsuszonych liści domowego aloesu zemleć na miazgę potem wymieszać z 350 g. miodu dodać dwie szklanki czerwonego wina. Odstawić wymieszaną nalewkę na
14 dni w chłodne miejsce. Potem przecedzić.

Nalewka z szyszek chmielu - 50 g. szyszek chmielu zalać jedną szklanką spirytusu 70 procentowego, odstawić na 7 dni potem przecedzić.

Nalewka orzechowa - 30 sztuk niedojrzałych orzechów włoskich (z zielonymi łupinami) zalać 1 litrem 70% spirytusu, odstawić w szklanym naczyniu na
14 dni. Przecedzić i przelać do butelek.
Pomaga na bóle i skurcze żołądka.

Nalewka brzozowa - Pięć czubatych łyżek świeżych pączków brzozy zalać 2 szklankami 40% wódki żytniej
i odstawić na 10 dni. Nie przecedzać.

Nalewka piołunowa - Jedną łyżkę ziela piołunu zalać
6 łyżkami spirytusu, odstawić na 24 godziny. Dodać
10 łyżek białego wytrawnego wina, odstawić
na 10 dni i przecedzić.

Nalewka miętowa - 1 łyżkę drobno posiekanych świeżych liści mięty pieprzowej zalać niepełną szklanką 90% spirytusu, odstawić na 24 godziny w ciemne miejsce, przecedzić i dolać 10 kropli olejku miętowego.

Nalewka Farmaceutów - 1 kg cytryn, 1 kg cukru,
1 l mleka, 1 l spirytusu. Cytryny umyć, obrać z żółtej skórki oraz albedo (cienko skrojona skórkę z jednej cytryny zostawić), pokroić w plasterki, oczyścić
z pestek, włożyć do gąsiorka, dodać cukier, mleko, spirytus i skórkę z 1 cytryny. Gąsiorek zamknąć
i odstawić w chłodne, ciemne miejsce na 1 miesiąc (wstrząsać gąsiorkiem co kilka dni). Następnie bardzo wolno przefiltrować nalewkę do butelek przez bibułę filtracyjną. Właściwie przefiltrowana nalewka jest krystalicznie czysta, ma żółtawy kolor
i bardzo delikatny smak.

Nalewka czosnkowa - 1 główka czosnku, kilka rodzynek, 0,75 l czystej wódki. Czosnek obrać i drobno posiekać, zalać wódką i pozostawić w chłodnym, ciemnym miejscu na 14 dni. Następnie przefiltrować do czystej butelki przez lejek z watą bawełnianą lub bibułą filtracyjną, dodać rodzynki, szczelnie zamknąć
i odstawić na 6 miesięcy. Po tym czasie zlać płyn
znad rodzynek i odstawić na kolejny miesiąc.

żródło:www.onufry.pl
Takie rzeczy to mniamuśne są Chyba zacznę kopać w necie za jakimiś przepisami na takie mocne wódki smakowe domowego wyrobu. Znalazłem swoje powołanie!
A co wy, pierwsze 4 muszą być dobre- żuber, harnaś, warka a potem już wszystko fajnie wchodzi, nawet roger za 85gr
A co do wódki to najlepsza jest domowa cytrynówa, zero kaca i fajny smak


TRENINGI PT&PON

Zacznę od rozpisek za dwa zaległe dni. W piątek pozwoliłem sobie na nieco fantazji i chciałem wypróbować trening znajomego trenera bb z zagranicy na klatke piersiową jednak trening przerósł moje możliwości o czym później. W Święta z dietą i regeneracją było kiepsko tj. kalorii napewno nie brakowało jednak były one w większości puste, nie udało mi się również przez te pare dni nie napić paru wyskokowych napojów w postaci różnego rodzaju wódek,łyskaczy, burbonów,win, browarów itd. Niestety ale w mojej rodzinie nie ma że boli W poniedziałek natomiast trening przeprowadziłem u koleżki w domowo/piwnicznej siłowni zaopatrzonej głownie w ławeczkę parę gryfów i hantli.Zachęcony tym że jak to mawia mój koleżka z "komóry wychodzą największe schaby" wolałem odbyć taki trening niż żaden. Oprócz tego powoli zaczynam zauważać progress w stosunku do tego co było 2 tyg temu mięso nie jest już takie obwisłe, żyłki znów zaczynają się pojawiać.

PT Klatka/Plecy

Gigant seria(3 ćwiczenia po sobie bez przerwy w założeniu 6 setów mi się udało wykonac 3)
Pompki 32 powt(na każde 8 powtórzeń 4 sek przytrzymania w połowie ruchu)
Wyciskanie sztangi skoks 8 powt.
Rozpietki na ławce głową w dół 6 powt. tempo 4/4/1
60 sek przerwy
Po 3 seriach tego treningu klatka odmówiła mi posłuszeństwa widocznie jeszcze za wcześnie na takie wynalazki, ale nie zrażony tym dobiłem mięsień 3 seriami rozpiętek na bramie.
PLECY(wszędzie 6 sek negatywy)
Ściąganie do klatki wyciąg górny uchwyt V 3x8powt
Ściąganie do klatki wyciąg górny 2x10,Dropseria 3/6/8
Wiosłowanie hantlem 6/4/2
C&J(z racji że nie robiłem barków w tym tyg)3x10 tu bez negatywów
W odróżnieniu od treningu klatki trening górnych pleców bardzo udany, kto nie próbiował treningu pleców z tzw. powolnym opuszczaniem powinien spróbować - pompa wypas

PON Klatka Biceps Triceps
Wyciskanie płasko 20x20kg,10x40g,8x60kg,5x80kg,3(s)x4(powt)x100kg(kumpel nie ma więcej obciążenia )
Wyciskanie wąsko płaska 3x6x80kg
SS:Uginanie ramion ze sztangą stojąc/Uginanie francuskie leżąc 4s
SS:Modlitewnik sztanga/Uginanie z hantlami stojąc(ruch obrotowy nadgarstka)
Pompki na triceps w oparciu o ławkę 4xmax
Trening nawet ok ale nie lubię ćwiczyć na obciążeniach innych niż olimpijskie, mimo to wdzięczny jestem ziomkowi za umożliwienie mi treningu w święto

Aha doszedł do mnie gainer PxS 30% wanilia, na dzień dzisiejszy co mogę powiedzieć to że smak nawet ok, rozpuszczalność bardzo dobra i rzeczywiście nie osiada na żołądku.Na ocenę efektywności trzeba trochę zaczekać.
Pozwolę sobie skopiować bardzo ciekawy przepis z Forum Domowych Winiarzy .

Wysłane przez Frida
Po powrocie z pracy wyszperałam zapiski i proszę:

Nalewka na owocach głogu

2,5 kg owoców głogu - taki najzwyklejszy, drobne owoce, zamrozić (najmniej 10 dni) podzieliwszy uprzednio na dwie mniej więcej równe części. Głóg włożyć do dwóch naczyń, poczekać aż się rozmrozi.
I W jednym głóg zalać połową litra miodu. Po tygodniu dolać 1 l wódki, połowę obranej i pokrojonej w plastry cytryny bez pestek oraz 1 mandarynkę bez pestek i skóry, zostawić na 3 tygodnie.
II W drugim słoju głóg po rozmrożeniu zalać wódką, a po tygodniu dodać połowę obranej i pokrojonej w plastry cytryny bez skóry i pestek oraz 1 mandarynkę bez skóry i pestek, zostawić na 3 tygodnie.
Zlać oba nalewy, dodać kawałek podsuszonej skórki cytrynowej i 2 g kwasku cytrynowego. Po tygodniu wyjąć skórkę i odstawić na 3 m-ce.
Początkowo nalewka jest jasno-miodowa, później nabiera koloru mocnej herbaty, a smak się pogłębia. Lepsza jak dłużej stoi. Po czterech miesiącach smak się harmonizuje, szlachetnieje, kolor ciemniejszy, koniakowy.
Po dwócha latach - ostała się mała butelka - jest koloru dość mocnej herbaty z rubinowymi refleksami, trudny do określenia, ale bardzo interesujący smak. Jeden kieliszek miło się pije.
Raczej jako ciekawostka, dla zadziwienia gości oraz jako lekarstwo na serducho.
W 2006 r. nastawiłam nalewkę z głogu szkarłatnego - większe, mocno czerwone, kuliste owoce. Porażka. Smak i aromat (smrodek) zgniłej trawy, natomiast wino bardzo dobre.



Na razie nie robiłam tak jak podała Frida, a tylko dodałam do owoców głogu miód, spirytus, wodę (tj. wódkę ze spirytusu) i cytrynę. Stoi to-to już dwa dni, owoce cały kolor oddały do nalewu, ale jest o wiele za wcześnie, żeby cokolwiek powiedzieć
ze mną na wszystkich imprezach zawsze był problem, bo w czasie kiedy wszyscy już leżeli i nie mogli, wisieli nad wielkim uchem albo za balustradą balkonową, ja mogłam tylko patrzeć na wszystkich jak na idiotów i obiecywać sobie, że wiecej się z nimi nigdzie nie wybiorę, bo nie warto... traktowana jak kosmita z powodu niepicia, przestałam bywać na domowych pijackich libacjach. bary też mi się już znudziły, po tym jak pośrodku liceum wyprawiałam się z przyjaciółkami do Mahnattanu 3 razy w tygodniu przez blisko rok, gdzie piłyśmy sok bananowy i grałyśmy w bilard eh, fajnie było... A teraz wyglada to tak... wódka nigdy, piwo nigdy (śmierdzi), wino tylko reńskie i bardzo rzadko, wino musujace (który przez 95% ludzkości mulnie nazywany jest szampanem) tylko z martini albo cin zano, ale też max 2 razy do roku... kolorowe drinki - baaaardzo rzadko, jak mam jakieś smaki to chętnie ale im słabsze tym lepsze najpyszniejsze drinki na świecie piłam w Turcji, jeden kosztował ok. 35 zeta, był orzechowo-kokosowy i pyszny, jak taki mleczy szejk . motyw był taki, że ja zamówiłam jednego, moja kolezanka Iza jednego, a były happy hours, wiec dostałyśmy 4, a że szef baru kochał sie w Izie, a kelner we mnie, dostałyśmy razem 6 w cenie 2... myslałam że na tym obcasie do hotelu nie wróce wcale .
wkurza mnie że żadna polska impreza nie może obyć się bez wódy. i mam tu na myśli też imprezy rodzinne, od chrzcin po stype w kątach pokoi stoją skrzynki wódki. tragedia. u mnie nie piło się nigdy, więc w innych domach strasznie mnie to razi po oczach. drażni mnie to że przez to, że nie pije ze wszystkimi, jestem traktowana jak dziwadło ale myślę, że to reszta przesadza, nie ja. bo ja się umiem bawić bez kieliszka, a oni - nie .
MałaAgacia, popieram jeszcze wam tego alkoholu zostanie. A co to za domową wódkę macie? Jakiś fajny smak?
A co to za domową wódkę macie? Jakiś fajny smak?


Jak je dziadek robił to jeszcze nie było owoców fajnych. Jest cytrynowo-miodowa. A że dziadek się już wyspecjalizował w niej to jest pyszna
Najlepsza nalewka na świecie Nalewka Bożonarodzeniowa :
radzę jedynie nie kroić bakalii , szczególnie śliwek i daktyli , nalewka wychodzi wtedy bardziej klarowna.
Jeśli chodzi o alkohol to daję po prostu wódkę , Finlandię najczęściej , wierzcie mi , że ta nalewka znika w oka mgnieniu...o ile w ogóle doczeka Świat
http://www.cincin.cc/index.php?showtopi ... rodzeniowa

Jeśli chodzi o pizze to dla mnie najlepszy jest ten przepis
http://www.cincin.cc/index.php?showtopic=7104

Moj ulubiony sos do pizzy :
rozgrzewam patelnię a na niej łyżkę oliwy z oliwek , wlewam pół lub całe (w zależności od ilości pizzy) opakowanie pomidorowej passaty, posiekaną bazylię lub oregano , ząbek czosnku i łyżeczkę octu balsamicznego , podgrzewam chwilkę by smaki się połączyły i gotowe.

Mam nadzieję , że nie zostanę wyrzucona z forum jeśli wstawię link do swojego bloga kulinarnego , w końcu na nim nie zarabiam , to tylko hobby
http://swierkowyzakatek.blogspot.com/

"Jeśli mogę Wam cos polecić , będą to:

Ciasto daktylowe z lepkim sosem , bossskie po prostu:
http://swierkowyzakatek.blogspot.com/20 ... sauce.html

Przepis na pity , po wielu próbach w końcu znalazłam idealny na blogu Arabic Bites.Polecam też moj ukochany falafel
http://swierkowyzakatek.blogspot.com/20 ... skiej.html

Zupę z kurczaka i ciecierzycy:
http://swierkowyzakatek.blogspot.com/20 ... obiet.html

Poza tym w sekcji "Odwiedzam " po lewej stronie znajdziecie klika fajnych blogów , których autorki wykonują naprawde świetna robotę . Szczególnie polecam "My Best Food "Eli i "Palce lizać " Tatter oraz jej rewelacyjny blog o pieczywie :
http://piekarniatatter.blogspot.com/
gdzie znajdziecie informacje jak upiec chleb w domu , drożdżowy , na zaczynach , na zakwasie ...wszystko od Ado Z . W dobie 'plastikowego " pieczywa , pełnego konserwantów, warto jest się skusić na wyrób domowego pieczywa , którego smak przeniesie nas w czasy dzieciństwa a zapach pieczonego bochenka wypełnia cały dom ...
Gorąco polecam!
MONGOLSKI KUMYS:

Kumys robi się z mleka klaczy lub oslicy. W książce "Przygoda kulinarna" Katarzyny Pospieszyńskiej znalazłem jednak przepis, który można łatwo zrobić w Polsce:

1 litr mleka
3.5 łyżki cukru
1 łyżeczka drożdży
0.5 łyżeczki soli
2-3 łyżki ciepłej wody

Mleko podgrzac do 30 stopni. Cukier, drożdże i wodę wymieszać na jednolitą pastę, rozprowadzić mlekiem, dokładnie wymieszać i posolić. Wlewac do butelek (nie do pełna), mocno zakręcić, wstrząsnąć. Butelki odstawić w ciepłe miejsce (21 stopni) na 10 godzin. Wstawić do lodówki do góry dnem na 24 godziny, wstrząsając kilkakrotnie, żeby smietana nie oddzieliła się od mleka. Ostrożnie otwierać.

Kumys mazowiecki

Do kwarty świeżego niezbieranego mleka wlać pół filiżanki świeżej maślanki i włożyć 4 kostki cukru.
Wlać w dzbanek i wymieszać, aż wszystek cukier się rozpuści.
Postawić w ciepłym miejscu na 10 godzin.
Po 10 godzinach, gdy mleko zgęstnieje. należy rozmieszać je dobrze, aby przedstawiało płyn jednolity, co najlepiej uskutecznić prze1ewając z jednego do drugiego naczynia kilkanaście razy.
Wlać w mocną butelkę, zakorkować i obwiązać korek drutem lub sznurkiem.
Postawić w ciepłym miejscu na 24 godziny.
Przed użyciem należy butelkę kilka razy dobrze wstrząsnąć.
Zamiast maślanki można użyć drożdży, a kumys będzie miał smak nieco odmienny.

ARCHI -

czyli wódka wytwarzanaz destylowanego kumysu. Nie jest mocna - w porywach zawiera około dwudziestu procent alkoholu.Archi jest pędzona domowymi sposobami: garnek zawieszony w beczce, miska z wodą nad beczką, a pod nią miska z podgrzewanym kumysem - to jedyne informacje jakie mam i proponuje rodzimą destylacje.
jest temat o piwie, o whisky...
teraz drinki (chyba nie było? )


od kiedy mam awersje do wódki jako tako czystej i drinków typu wódka+tiger/redbull postanowiłem smakowac drinki, ot tak poprostu dlla smaku w knajpach pełno różnych drinków z róznymi dodatkami itp... jedne smaczne , innej mniej ostanio siedziałem w toruńskim Jazzgocie i mimo że nie mają w 'menu' ( ) drinków, poprosiłem o jakiegoś... i tu zdziwiłem się barman zapytał z czego zrobić , no nieźle, ale dałem mu pole do popisu za niewygórowaną cenę... zrobił drinka (domowego ) z żołądkowej gorzkiej, soku cytrynowego i lemonki kurde, pomyslałem, ze jakiś syf zapewne... a tu o dziwo, smak genialny, w sam raz to picia, pycha no. Muszę powiedzieć że to chyba najepszy smakowo drink jaki pilem poprosiłem o następny wedle uznania barmana, znowu za podobną ceną co otrzymałem? istotnie pyszne [sic!] domowe zlewki : wódka, sprite i lemonka i miejsce na podium zapewnione
zaraz po nich drinki z martini
"GW:
Legalna pijalnia bimbru w Rosji

Tomasz Bielecki, Moskwa 18-11-2005, ostatnia aktualizacja 18-11-2005 18:10

Pijalnia bimbru to najnowsza atrakcja rosyjskiego Woroneża. Można w niej smakować blisko 40 gatunków samogonu, choć jego sprzedaż jest w Rosji nielegalna. - Wiemy o tym lokalu - przyznaje milicja i nie wstydzi się swej bezczynności

Pijalnia "Garaż" powstała na peryferiach Woroneża, które słyną z obfitej produkcji samogonu i domowego wina. Dotychczas sprzedawało się je tutaj wyłącznie "w oknie", czyli przechodniom, którzy wiedzieli, w którą szybę należy zapukać. Nie zadowalało to jednak Igora Pczelnikowa, który postanowił ucywilizować swój biznes i założyć - jak sam to nazywa - "kawiarnię bimbrową".

W "Garażu" serwuje się głównie "nalewki wódczane" o stałej 40-procentowej mocy. Cena jest kilkakrotnie niższa niż w sklepie spirytusowym - 100 g kosztuje 5 rubli (45 gr) , a butelka - 25 rubli (2,25 zł). Niezależnie od wymyślnych nazw i dodatków smakowych wszystkie specjały "Garażu" są w istocie bimbrem, którego sprzedaż jest w Rosji ścigana prawem.

Czy władze nie wiedzą o nielegalnej pijalni bimbru? - Nic nie możemy zrobić. Pczelnikow odpowiada, że obsługuje tylko swoich prywatnych gości - tłumaczyli rosyjskim dziennikarzom urzędnicy woroneżskiego magistratu.

Nadzwyczajna wyrozumiałość władz wobec Pczelnikowa budzi podejrzenia o korupcję, ale może być też przejawem rezygnacji wobec bardzo rozpowszechnionego bimbrownictwa. Nielegalna produkcja alkoholu rozkwitła w ZSRR za rządów Michaiła Gorbaczowa, który usiłował administracyjnie zwalczać alkoholizm. W jego czasach sprzedaż wódki spadła wprawdzie o ponad 30 proc., ale - jak się szybko okazało - tę lukę wypełnił samogon.

Choć niemal wszystkie antyalkoholowe ustawy epoki Gorbaczowa zniósł w 1992 r. Borys Jelcyn, to do dziś ponad 30 proc. sprzedawanego w Rosji alkoholu jest produkowane nielegalnie. Co więcej, rosyjscy eksperci ostrzegają, że udział nielegalnej produkcji znów zaczął rosnąć. Statystyki pokazują, że w 2005 r. rosyjskie sklepy sprzedadzą o 7 proc. mniej wyrobów alkoholowych niż przed rokiem, co - jak interpretują Rosjanie - oznacza, że owe 7 proc. powstaje głównie w dużych bimbrowniach poza kontrolami sanitarnymi i fiskusa. Przeciętny Rosjanin nadal wypija rocznie ok. 9 l spirytusu (w postaci różnych trunków).
Po poszukiwaniach odpowiedniego przepisu na Absynt domowej roboty, natknalem sie na cos takiego:

30.0 g liść piołunu
8.5 g liść hyzopu lekarskiego
1.8 g kłącze tataraku zwyczajnego
6.0 g liść melisy
30.0 g owoc anyżu (biedrzeńca)
25.0 g owoc kopru włoskiego
10.0 g anyż gwiazdkowany (badian)
3.2 g owoc kolendry siewnej

Umieść suche zioła w dużym słoju.Zwilż lekko. Dodaj 800 ml 85-95 procentowego alkoholu. Spirytusy winne dają lepszy produkt niż zwykły spirytus rektyfikowany. Pozwól im poleżeć przez parę dni - najlepiej tydzień - wstrzącając od czasu do czasu. Później dodaj 600 ml wody i pozwól całości macerować jeszcze przez dzień. Zdekantuj (zlej znad osadu) płyn, wyciskając z ziół tyle ile się da. Zmocz zioła odrobiną wódki i wyciśnij ponownie. Przepis powinien dać trochę ponad półtora litra zielonej nalewki, która musi zostać teraz przedestylowana. Niektóre przepisy pomijają ten krok, ale to, co z nich powstaje nie jest godne nazwy absynt.

W czasie destylacji zmień naczynie odbierające gdy destylat zmieni kolor na żółty: to są odpady. Możesz zachować odpady i dodać je do późniejszych destylacji, ale zepsują smak, jeśli zostaną dodane bezpośrednio do produktu. Użyj tylko dobrego destylatu. Następny krok to zabarwienie i wykończenie likieru przez kolejną macerację.

Zabarw destylat dodając:
4.2 g liść mięty
1.1 g liść melisy
3.0 g liść piołunu
1.0 g skórka cytryny
4.2 g korzeń lukrecji

Pozwól ziołom macerować przez kolejne trzy lub cztery dni. Zdekantuj, przefiltruj, zabutelkuj. Jeśli chcesz, możesz ostrożnie dodać trochę skoncentrowanego syropu cukrowego dla smaku. Otrzymamy w ten sposób szwajcarski absynt o objętości około jednego litra.

Czy produkt, ktory otrzymam z tego przepisu, bedzie zadowalajacy?
Moze ktos z Was drodzy forumowicze moglby mi polecic inny,wyprobowany lepszy przepis
Pozdrawiam
flow:

Głupoty gadasz.
Przecież nikt Cię nie zmusza do przyjazdu na uczelnie.
A jak jesteś taki olewus, to co się w ogóle przejmujesz?? Lej na mróz i tyle.
Kurcze, czemu się tak awanturujesz z powodu lekkiego mrozu??
Nie wiem z jakiego jesteś wydziału, ale u mnie na WIMII na szczęście już zajęć nie ma od zeszłego tygodnia



no comment ;]

Twoje zdanie jest takie .... moje takie ... kazdy ma prawo do swojego ;]
Podyskutowalismy sobie ... fajnie ;] Mozna to nazwac awantura ;]

Tez na WIMII jestem ... zajecia sa jakie sa ... rownie dobrze moznaby obskoczyc wszystkich w piatek ... jakby czlowiek mial pewnosc ze beda na uczelni ;]
Ale jak ktos np. w poniedzialek przyjechal do szqlki bo mial miec koloska ... wiec jak to tu padlo 'zacisnal zeby' i przyjechal ... to sie chyba ma prawo lekko zdenerwowac, ze ktos nie pomyslal ze ten 'lekki mroz' moze byc przyczyna jakiejsc usterki perzez ktora kolokwium sie nie odbylo ? czy nie ma

Generalnie na koniec jeszcze taka mala anegdotka, jesli pozwolicie.. ;]
Nie wiem czy ktos grywa w rpg'i papierowe ? ;] ale jak grywa, to pewnie nie raz ( w tym rpg'u oczywiscie ) polazl piechota do jaskini oddalonej o 30km i zaciupal tam jakiegos potworka ;]
Oczywiscie poszedl w kolczudze z mieczem, kusza, beltami, lukiem krotkim, dlugim, strzalami, zestawem mixtur i ksiega do poczytania na miejsc ( ach te PDki ;] )

No wiec my ze dwa lata temu spakowalismy plecaki ... i przeszlismy 30km w jeden dzien ;]
Z 2 litarmi wina domowej roboty, maczeta, siekiera, 2 namitami, kilkoma litrami wody, i kilkoma puszkami turystycznej ;]
Wyszlismy skoro swit ... oboz rozbilismy jak juz sie sciemnilo.
Muchy bysmy nie zabili ;]

Wiec niech nikt nie mysli ze potrafi sobie cos wyobrazic jesli wczesniej tego empirycznie nie sprawdzil ;]

Jak juz sie tak lekko rozpisalem to tez fajny motyw byl w ksiazce autorstwa pewnego rosjanina. Ludzie sie podlaczali przez kombinezony do wirtualnego swiata ... calosc dzialala na pewnego rodzaju hipnozie ...
Jesli ktos jadl w tym wirtualnym swiecie np. pomidorowke ... to mozg mu sam generowal wrazenie smaku pomidorowki ... jesli ktos nigdy w zyciu nie jadl pomidorowki ... to mozg podpowiadal mu smak jaki uwaza za stosowny ;]
No i byl tam taki 15latek ktory w wirtualnym swiecie pil wodke szklankami ;]
Ja wiem ze studenci potrafia byc dzielni

/ flow

ps. 3/7

ps2. kiedys pokazywali w telewizorze jak wrzatek zamarza w locie przy -50 , wiec sorry .. ale ryzykowac lania na 26 stopniowym mrozie nie bede
Chuck Norris pewnie nie musi sie o takie rzeczy martwic ;]
browarek
i wódka na imprezach, nie dość, że jak popijam desperadosem, to szybko fazę mam, to jeszcze lubię smak (rili rili )
wino lubię domowej roboty czerwone
Wiśniówka to jedna z najbardziej popularnych nalewek w Polsce, dlatego też przepisów jest mnóstwo, jest w czym wybierać. W poniższym przepisie nawiązuje też do tego o czym pisał Vince- uwaga na pestki:)

Składniki
2 kg wiśni,
1/2 kg cukru,
10 goździków,
1/2 laski wanilii,
10 ziarenek kardamonu,
10 g cynamonu w kawałku,
1 litr spirytusu.

Sposób przyrządzania
Wiśnie umyć, odsączyć i wydrylować, zostawiając kilkanaście owoców z pestkami (jeżeli dodamy wiśnie z pestkami w większej ilości - trzeba skrócić okres, w którym nalew ma się macerować. Dłuższa maceracja może spowodować przejście nadmiernej ilości związków cyjanowych do nalewu - powoduje to zbyt silny zapach pestkowy, po konsumpcji może wystąpić zatrucie kwasem pruskim objawiające się silnymi bólami glowy).

Wsypać do gąsiora, dodać goździki, kardamon, połamany w kawałki cynamon i cukier. Zalać spirytusem. Wymieszać, poruszając gąsior kulistym ruchem, szczelnie zamknąć i postawić na co najmniej pół roku w chłodnym pomieszczeniu. Co kilka dni poruszać gąsiorem.

Dojrzałą nalewkę przecedzić do butelek.

Spirytus można wymieszać pół na pół z wódką. Jeśli chcemy aby nalewka uzyskała bardziej wytrawny smak, do gąsiora można wrzucić kilka rozgniecionych migdałów.

Znalazłem też ciekawy przepis na DOMOWY RUM, jeszcze nie przetestowałem ale zapowiada się kusząco

1. Skład:
1 szklanka spirytusu
1 szklanka wody
50 ml esencji rumowej
10 ml esencji waniliowej
10 ml esencji ananasowej
20 dkg cukru

Do rondla wsypać cukier i podgrzewać aż zacznie wrzeć i zarumieni się na złoty kolor, dodać wodę, ponownie doprowadzić do wrzenia i gotować powoli aż cukier się rozpuści. Schłodzić. W słoju wymieszać wszystkie składniki „rumu” i odstawić na 30 dni. Po rym okresie alkohol przefiltrować i przelać do butelki.

Może coś z tego będzie, przepis prosty, składniki w małych proporcjach, trzeba spróbować
Spirytus przemysłowo nie powinien miec kontaktu ze składnikami pochodzenia zwierzęcego, chyba że ktoś robi spirytus ze skóry wieprzowej lub mięsa, ale sądze że to się nawet nie zdarza w czasach najgorszego kryzysu i wojny. Kiedyś jakiś wojak mi opowiadał, że w latach 60tych na paskach od spodni i trokach zrobili zacier i bimber w jednostce ale tylko raz bo było obrzydliwe, czy to prawda, glowy nie dam.
Jest to tak prosta produkcja że nie ma jak obnizac kosztów i ułatwiac produkcji jakimiś zwierzęcymi wspomagaczami. A z wódki można samemu robic wspaniałe nalewki i wódki pieprzowe etc. Użyczam przepisów jak ktoś chce

Co do piwa to pijcie piwa górnej fermentacji, np. pszeniczne, kosztują około 3zł, są o niebo lepsze od lagerów i pilsnerów i do tego są bardzo zdrowe. Tam nie ma żadnych środków używanych do klarowania/filtrowania czy jakiegokolwiek wspomagania produkcji.Używane są naturalne niemodyfikowane genetycznie drożdże ( a takie używane są do wielu popularnych producentów piw dolnej fermentacji), jak i nie są rozcięczane jak większośc piw typu żywiec czy heineken itd. Dostępne piwa to Svyturys Baltas , Obolon pszeniczny, Faustus, Franziskaner , Frater itd. Najlepszy i tak Baltas
Jest to najlepszy rodzaj piwa ( i najstarszy ! ) ale jakoś w Polsce nieprodukowany, najblizej na litwie i ukrainie przez co jest nieco droższy.

A na winach się nie znam A jeżeli już pije to z domowej gorzelni.

a o samej filtracji piwa "Celem filtracji piwa jest uzyskanie odpowiedniej klarowności oraz oddzielenie zawiesin. Piwo najczęściej filtruje się przy pomocy ziemi okrzemkowej. Stanowi ona kłopotliwy dla browarów odpad produkcyjny, zanieczyszczający środowisko. Stąd coraz częściej stosuje się filtrację membranową (np z użyciem polieteru sulfonu), będącej rodzajem ultrafiltracji, usuwającej z piwa część bakterii, dzięki czemu piwo ma większą trwałość. Po filtracji możliwe jest dodanie jeszcze wody (technologia High gravity HGB) w ilości 5-25%."

oraz "Dla uzyskania jednolitości smakowej wielkich partii produktu producenci dodają szereg środków chemicznych oraz drożdży GMO."
To jest domena głównie dużych kompani i producentów piw(Żywiec, Heineken, Carslberg...), prawie nie występuje to w małych lokalnych browarach. Warto się zapytac w Amberze jak to robią. Bo z tego co wiem, oddzielnie piwo tam fermentuje, oddzielnie leżakuje oraz napewno nie jest rozcięczane po filtracji)

------------

A co do samego alkoholu, to nie powinien on byc dla każdego. Wiele osob nie kontroluje sie po nim, i takie osoby pic nie powinny. Trzeba wyrobic w sobie ten graniczny kieliszek . A pozatym "In vino veritas". Po alkoholu widac jaki naprawdę jest człowiek, czy jest za przeproszeniem skurwysynem czy duszaczłowiek

N.T.G. idz na alt.pl.alkoholizm



Mysle, ze tyle wystarczy na poczatek aby wszystko bylo jasne:

Temat:Re: Problem z po?kni?ciem wódki
Grupy dyskusyjne:alt.pl.alkoholizm
Data:2002-04-05 23:22:33 PST

Pije extra wodeczki ktore sam robie, Czystej nie przelkne strasznie
mnie
wykreca.

Temat:Re: Spirytus

Grupy dyskusyjne:alt.pl.alkoholizm
Data:2002-04-19 07:45:57 PST

Witam
Wyje?d?am na majówke ze znajomymi i w ramach oszcz?dno?ci kupi?em 1,5
literka spirytu
(nie Royal, ale tani). Chc? go rozrobi? nie w tradycyjny dot?d sposób ( dla
mnie ) tzn, przypalank? z cukru ale jako? inaczej, tak aby zaszokowa?
znajomych i samego siebie.
Prosz? wszystkich o jakie? zajeb... przepisy z dok?adymi proporcjami.
Pozdrawiam.



Spirol+woda+sok z cytryny(nie stosowac sztucznego soku z cytryny) +
miod .
tym przepisem zdobedziesz zaufanie i podziw przyjaciol.
zapitka jest tu nie potrzebna.
pozdrawiam grupowiczow.

wodki domowym sposobem!    View this article only Grupy
dyskusyjne:alt.pl.alkoholizmData:2002-12-18 12:36:01 PST Nie chce
si? chwali? ale posidam ta wiedze jak robi? wysmienit? wodke
uzywajac spirytusu.
Moja wiedz wywodzi sei z wileoletniej praktyki.
Mo? by sie wydawac ogolnie ze wodka to spirytus rozci?czony z wod? i
przyprawiony.
To jest bardzo mylne pojecie bo dobra wódka to dlugi i skomplikowany proces.
Liczy si? ka?dy szczegów w robieniu wódki taki jak naprzyklad g?owna
zasada: do nale?y doda? wode do wódki czy odwrotnie :)
Tak jest to ?mieszna ale bardzo instone, wodka to nie tylko smak to tez
kolor. Czy czysta wodka jest taka sama jak inna czysta wodka? Oczywiscie
ze nie jest wiele odmian krystalizacji wodki po wygladze rowniez sie
ocenia jakosc. Niektorzy nawet nie maja pojecia jaki wa?ny jest czas
wolnego odparowania wodki i stania otwartej by doszla do siebie.
Mieszkam blisko grnaicy ukrainskiej i mam dostep do niegraniczonej
ilosci taniego spirytusu
  co pozwolilo mi przez lata wpracowa? idelane przepisy do osiagniecia
wybornego smaku.
Obecnei juz jakis 2 lata nie pije alkocholu nie liczac degustowania
wlasnych wyrobow i wyrobow znajomych.
My?le czasami poprostu jaka wspaniala wodke mozna zrobic domowym
sposobem i jak bardzo konkurencyjna dla wodek markowych. Zazwyczaj wodka
sklepowa jest zakrapiana roznymi chemikaliami co powoduje strasznego
kaca. Ja staram sie polecac mocna wodke robiona na psirytusie dlatego
chociazby ze puszcza powli i lagonde po wiekszym piciu co nie objawia
sie kacem lub szokim termicznym po przebudzeniu. Jesli kedys bedze zlot
tej grupy to napewno przywioze swoje zopatrzenie by?cie sami ocenili.
Nie bede skromny i powiem ze w moim miescie jestem bezkonkurencyjny.
Oczywiscie nie robie wodki w celach komercyjnych, lecz tylko towazyskich
:)
Pozdrawiam .



kiedys ( pare lat temu )spirol pilem rozrobiony byla to taka oto
receptura :
spirol+woda+sok z cytryny+miod nie powiem bylo zajebiste .Ale jakos
tak
wodka to wodka, u nas spirol obecnie kosztuje ok 20 zl / litr . Ale
pijac
spirol nigdy nie jestes pewnien na 100 % co to za gowno........
pozdrawiam grupowiczow. Autor:dzieciol

dyskusyjne:alt.pl.alkoholizmData:2003-01-22 01:31:52 PST Szlak mnie
trafia .Znowu umar?em i niewiem kiedy sie impraza skonczy?a.Juz
powiedzia?em PASS DO KONCA MIESIACA.Mam nadzieje,ze
wytzrymam.Wyprowadzcie

i czy skoro alkoholizm=narkotyk to taka np. heroina=pijanstwo????



Chyba wiesz o tym dobrze, ze alkohol jest mocnym narkotykiem.
Ale uzaleznia roznych ludzi w roznym czasie.
Jedni uzalezniaja sie juz po 3 miesiacah picia, inni po roku lub
dwoch,
jeszcze inni po 10 latach chlania.
Po przekroczeniu tego progu - nie ma juz odwrotu. Jest sie narkomanem
alkoholowym.
To znaczy mozna pojsc "w zaparte" i nie pic, czesti nawet dlugo, ale
wypicie
jednego nawet kieliszka przywoluje silny glod na powrot.

czy to kolejna zawila metafora by Rinaldo - tak jak z tymi swiniami w
stodole???



Jakie swinie w stodole?

wstrzasnieta, niezmieszana



To dobrze ze wstrzasnieta.

dyskusyjne:alt.pl.alkoholizmData:2003-02-12 05:12:10 PST Od 40 lat
pij? i to du?o z ma?ymi przerwami, sko?czy?em 2 fakultety i studia
podyplomowe, przepracowa?em 30 lat w dwóch zaledwie firmach, mam jedn?
?on? i
very happy family od ponad 30 lat. I niech mi nikt nie gada, ?e wódka
szkodzi! Owszem, ale ludziom z urodzenia t?pym lub z genetycznie
s?abym
zdrowiem. Te dwie kategorie powinny unika? alkoholu. Nie wierzycie?
Zapraszam na jednego!


Nazwa grupy: pl.rec.alkohole



Poparcie można wyrażać przy głosowaniu, tutaj należy dokonać degustacji
propozycji pod względem formalnym, językowym, stylistycznym. :-P

Opis: Grupa gdzie można prowadzić różne rozmowy na tematy związane
bezpośrednio z konsumpcją alkoholu. Jest to grupa ogólnotematyczna,
ponieważ zakres tematów może być szeroki, poczynając od dyksusji o
piwie i jego odmianach, winie, mocniejszych alkoholach: wódkach,
likierach, nalewkach a także czystym spirytusie.



Co autor miał na myśli pisząc o tematach "związanych bezpośrednio" z
konsumpcją?

Opis: Dyskusje na tematy związane z konsumpcją alkoholu. Zakres tematów
jest szeroki, od dyskusji o piwie i jego odmianach, poprzez wina,
mocniejsze alkohole (wódki, likiery, nalewki), do czystego spirytusu.

Przykładowe tematy i zagadnienia:
- wymiana przepisami i produkacja alkoholi domowym sposobem,
- dyskusje o wyższości walorów smakowych jednych alkoholi nad innymi,
- kluby smakoszy win i piwa, spotkania, tradycje,
- kultura picia
- lokalne trunki



Jak wymieniamy od myślników, to najlepiej kończyć średnikiem, a pozycję
ostatnią - kropką. I tak czy inaczej, znak kończący punkt stosować dla
każdej pozycji na liście (powyżej brak przecinka po przedostatnim
punkcie). produkacja-produkcja. "Kluby smakoszy win i piwa, spotkania,
tradycje" rozbiłbym na dwa punkty, o klubach i o tradycjach. Kultura
picia -kultura spożywania... jakoś tak... kulturalniej.

No i ogólnie gdy zaczyna się punkt od "przykładowe tematy i
zagadnienia", to trzeba w ten deseń kontynuować z listą. Proponuję coś
takiego:
Przykładowe tematy i zagadnienia:
- produkcja alkoholi domowym sposobem, sposoby i przepisy;
- dyskusje o wyższości walorów smakowych jednych alkoholi nad innymi;
- kluby smakoszy win i piw, informacje o spotkaniach klubowiczów;
- tradycje [blachblach, no nie wiem, warzenia? produkowania?];
- kultura spożywania;
- lokalne trunki (polecanki podegustacyjne bez spamu);

Na grupie zabronione są:
- dyskusje o niezwiązane w sposób bezpośredni z alkoholem,



No ja nie do końca wiem o co chodzi z tymi "związanymi bezpośrednio".

- tematyka alkoholizmu jako odrębny przedmiot,



To powyżej można zamienić na:
- dyskusje o alkoholizmie - na ten temat można dyskutować na
pl.soc.uzaleznienia

- wysyłanie na grupę binariów,



To jest ogólna zasada dla hierarchii pl, można wywalić.

jest to konieczne, to ustawienie pola followup-to na jedną z nich,



No coś mi się nie podoba w powyższym ale nie potrafię zaproponować
czegoś lepszego.

czystego tekstu (plain text)



To, zdaje się, też jest ogólna zasada dla hierarchii pl.

Nakazuje się przestrzegania pełnego tekstu Netykiety oraz
obowiązującego w Polsce prawa.



Biorąc udział w dyskusjach na grupie należy bezwzględnie stosować się do
netykiety oraz obowiązującego w Polsce prawa.

pl.news.nowe-grupy
pl.announce.newgroups
pl.soc.seks



pl.pregierz :-

Mój wczorajszy fatalny humor, który udzielił się nawet poniektórym w postaci wskazówek jak mają grać na szkolnych dyskotekach... uległ jeszcze znacznemu pogorszeniu po zobaczeniu piłkarskiej vixy zagranej przez nasze Orły w meczu z Armenią. Aby dać upust nadmiarowi emocji, jak to mam w zwyczaju, musiałem sięgnąć po coś mocniejszego... A jako że znawcą najlepszych trunków o wysoko-procentowej energii jest Sisiek, z przyjemnością zabrałem się za konsumpcję jego dziarskiego secika, który ciepły jak poranne bułeczki, ledwo co wyszedł z techowego pieca Dodatkowo aby czymprędzej zapomnieć o goryczy porażki, degustację wybornego drinka umilała mi konwersacja z samym autorem trunku, z którym wymieniłem cenne uwagi na temat użytych ingredientów. Aby poznać lepiej zawartość owej mikstury musimy bliżej poznać jej składniki. Ostrego smaku na pewno dodaje jej Sam Sharp - Twister, który z tego co pamiętam smakuje wielu szanownym użytkownikom naszego forum. Sam optowałbym za przyprawą bardziej melodyjną w smaku, a to mianowicie Sam Sharp - Deep, ale to oczywiście kwestia muzyczno-alkoholowych upodobań Przejście w kolejny składnik drinka Marzz - Orbiter (Mark Sherry's 2006 Outburst Mix) odbywa się bez zarzutu. Długo trzymane basy z Twistera czekają w pogotowiu na nadejście technicznej mocy z remixu Sherrego. Smakuje to tak jak delektowanie się najlepszym francuskim winem Champolion z XIX wieku z piwnic Bordeaux. Dźwięczne elementy Orbiter'a wchodzą niespodziewanie łamiąc zmoderowany smak Twister'a Nadają setowi ostrzejszego brzmienia łącząc odrobinkę pieprzu i cierpki smak cytryny serwowany razem z Tequilą. Co do smaku kawałka, jest jednym z najlepszych przykładów współpracy Marzz'a ze Sherrym w brytyjskim labelu Detox. Niesamowicie smakowicie prezentują się również jego Time To Space oraz Helion Prime, skrojone na styl NRG o posmaku mocy spirytusowego Royal'a. Po dobrych dwóch kawałkach, jak to w drinkach bywa niestety przyszła pora na drobny niesmak. Randy Katana - Another Wave brzmi niemal w identyczny sposób z jakim skojarzyłem wczorajszą grę Polaków Zabrakło może porównania do kilku podpitych emerytów okupujących sklep monopolowy o 6 nad ranem żeby co szybciej ugasić pragnienie tanim winem W dalszej kolejności wracamy do wykwintnej klasyki. Ponownie płynne przejście w tym wypadku najsmakowitszy składnik Siśkowego trunku. Randy Katana - One Solid Wave (Sam Sharp Mix) z którym najbardziej utożsamiam styl tech/trance, a jednocześnie jest ulubioną klasyką tego gatunku Prędkość niemalże równa z serwowaniem drinków na domowej imprezie, smak najlepszego francuskiego wina, zapach anyżówki, posmak żurawinowego Absouluta, wymiana poszczególnych sampli niczym kieliszków z teledysku Prodigy do "Smart My Bitch Up". Cóż chcieć więcej? Nawet koneser nie będzie czuł się zawiedziony. Spodziewając się kolejnej mocnej dawki, z którą będę musiał się zmierzyć oczekiwałem na następną kolejkę. Jakież spotkało mnie zaskoczenie gdy usłyszałem łagodnie szampańskie brzmienia Krzysztof Chochlow - Reserve Midnight (Sandra Flyn & Marc Van Linden Remix) płynące niczym wykwintny muscat serwowany ze zmrożonym lodem i kawiorem. Z czasem utwór nabiera dostojnego smaku i rytmicznej ogłady, niemniej jednak plumkające tło nadaje mu smakowitą barwę, co więcej, rzadko spotykaną w techowych produkcjach. To taki przerywnik do wysokoprocentowego brzmienia poprzednich kawałków. Aby zaostrzyć smak odrobinką piwnej goryczki, do drinka nasz barman Krzyś dolewa świetnej substancji w postaci Ali Wilson - Pyramaze. Śmiem wręcz twierdzić że poza "One Solid Wave" to najprecyzyjniej dobrany składnik całego techowego przepisu. W wesoły sposób pędzi naprzód, a zaciągnięty techowymi clapami idealnie uzupełnia się z melodią Szkoda że tak szybko się kończy a w jego miejsce po dobrym przejściu wchodzi bardzo dziwny kawałek Mojado - Rezo Nie wiem czy zły... bo nie mam o nim zdania, niemniej jednak doznałem lekkiego szoku związanego z jego vocalem, jakby na wskroś przepicia kolejki wódki, kolejną kolejką bez chwili przerwy na oddech. Z lekka więc mnie zatkało. Ów vocal który przypomina mi zwolnioną wersję z Sonorous - Protonic, nijak się ma do tego co chciałbym w techowym secie usłyszeć. Ale na pewno wielu z Was taki vocal się spodoba. Cóż więcej? Na koniec dzięki świetnemu drinkowi Siśka, który ochłodził mój wczorajszy znerwicowany nastrój, zapoznałem się powtórnie z kilkoma techowymi klasykami, oraz posłuchałem naprawdę dobrego seta, zarówno od strony technicznej jak i czysto muzycznej. Smak jak w filmie Słodko - Gorzki, miejscami na prawdę mocny, ale nad wyraz dostojny i wybornie brzmiący. Polecam drinka Krzysia z lodem na dzisiejszy upalny dzień

Ajerkoniak
7 żółtek
1/2 kg cukru pudru
1 3/4 szkl. zimnego gotowanego mleka
1 szkl. spirytusu
wanilia
Wszystkie składniki połączyć i zmiksować.
Wychodzi 1 litr ajerkoniaku.
---------------------------------------------------------
Bimber
resztki porzeczek po robieniu soku
cukier
drożdże
woda
proporcje dość dowolne z wyjątkiem drożdży tych w zależności od ilości produktu końcowego do 2kg na 50litrów zacieru owoców - dużo cukru ? zalać wodą i najlepiej podgrzewać (grzałka akwarystyczna była dobra) przez 2-3 tygodnie aż przefermentuje potem już tylko destylacja najlepiej dwukrotna ..
---------------------------------------------------------
Goldwasser - zlota woda
Zestaw na 1 litr lokieru.
35 ml zaprawy Goldwasser,
450 g cukru,
25 ml koniaku lub winiaku,
430 ml spirytusu o mocy 95ż,
60 ml wody.
Zaprawa Goldwasser:
5 g anyzku gwiazdzistego,
2 g cynamonu (kory),
3 g galki muszkatolowej,
1 g gozdzikow,
1 g kardamonu,
4 g kolendry,
4 g melisy,
2 g miety pieprzowej,
1 g rozmarynu,
6 g skorki cytrynowej,
8 g skorki pomaranczowej,
500 ml spirytusu o mocy 55ż.
1. Przygotowac zaprawe: 300 ml spirytusu o mocy 95ż rozcienczyc 210 ml wody,
dzieki czemu otrzyma sie 500 ml spirytusu o mocy 55ż.
2. Surowce przeznaczone na zaprawe rozdrobnic, wlozyc do sloja, zalac spirytusem. Macerowac 2-3 tygodnie, po czym zlac nalew i trzymac w cieplym miejscu.
3. Zaprawe zmieszac z cukrem rozpuszczonym w przegotowanej wodzie, dodac koniak
i spirytus o mocy 95ż, ewentualnie dopelnic woda do objetosci litra i odstawic na 4-6 miesiecy.
4. Po zakonczeniu dojrzewania wodke przefiltrowac. Do "Zlotej Wody" dla dekoracji dodawane sa skrawki platkow zlota, nie ma to jednak znaczenia dla smaku
likieru.
---------------------------------------------------------
Nalewka wiejska
Upiec przaśny "placek chlebowy" (bez drożdży i zakwasu) z 1 szklanki żytniej mąki razowej, 1,5 szklanki pszennej mąki razowej, 2-3 g soli i wody:
Przegotowaną i ostudzoną wodę dodać stopniowo do mąki, aż otrzymamy dobrze spulchnione ciasto o odpowiedniej konsystencji.
Następnie rozwałkować je i ułożyć na suchej blasze.
Zrobić nożem nacięcia w "kratę" i piec w temperaturze 300st.C przez 15-20 min, aż placek się dobrze przyrumieni!.
Następnego dnia użyć go do nalewki.
0,25 kg pokruszonego chrupkiego placka razem z 20-30 g rodzynków i 30 g młodych pączków brzozowych zalać 1,25 l wódki na 2 tygodnie.
Po maceracji starannie przecedzić nalewkę przez gęste płótno i wlać do rondla, w którym uprzednio w gorącym jasnym piwie (0,25 l) rozpuszczono 200 g cukru.
Po dokładnym wymieszaniu odstawić w chłodne miejsce na
2 miesiące, aż do pełnego sklarowania.
Jest to staropolska nalewka, zupełnie obecnie nieznana, o charakterystycznym, oryginalnym smaku, lekko gorzkawa z posmakiem słodkawopalonym.
Ma barwę złocisto brunatną, zawartość alkoholu - ok. 40%, cukru - ok. 10%.
Wydajność - ok. 1,25 l.
Nalewkę tę ochładza się do temperatury 8-10st.C.
Uwaga: Pączki brzozowe można zastąpić młodymi liśćmi lub "orzeszkami" brzozowymi, a jasne piwo - porterem.
---------------------------------------------------------
Zubrowka
Zestaw na 1 litr wodki o mocy 40ż.
1 g (5-6 kawalkow dlugosci 25 cm) suszonej trawy zubrowej,
1 lyzeczka cukru,
1 l wodki czystej o mocy 40ż.
1. Trawe zubrowa pociac na kawalki dlugosci 3-4 cm, wlozyc je do butelki z wodka, odstawic do maceracji na 15-20 dni.
2. Po tym czasie nalew przelac do butelki, dodac rozpuszczony w 2 lyzkach wody
cukier i wymieszac. Zakorkowac butelke i odstawic na 2-3 dni.
3. Gotowa wodke przefiltrowac i rozlac do butelek. Do kazdej butelki mozna wlozyc zdzblo trawy zubrowej dla dekoracji.
4. Wodke mozna sporzadzic tez na zaprawie. W tym celu 10 g suszonej, pokrojonej
trawy zubrowej zalewa sie 170 ml wodki czystej ze spirytusu o mocy 50ż i maceruje 10 dni. Na litr zubrowki nalezy wziac 15 ml zaprawy, 420 ml spirytusu
o mocy 95ż, 5 g cukru i ok. 570 ml wody.
- Trawa zubrowa (Herba Hierochloe) rosnie prawie wylacznie w Polsce w Puszczy
Bialowieskiej. Zawiera ona aromatyczna substancje, tzw. kamaryne, ktora nadaje wodce swoisty zapach i smak.
Źródło: Encyklopedia sztuki kulinarnej, tom 46 "Domowe nalewki i likiery", strona 28.
Żurawina – smak na wagę zdrowia

Jest niepozorna z wyglądu, trudna do opisania w smaku i ciągle jeszcze zbyt mało popularna. To wielka szkoda, bo żurawina jest dla naszego zdrowia, urody i kuchni prawdziwie złotym środkiem.

Ten drogocenny w kuchni owoc można spotkać na torfowiskach i w borach bagiennych. Ma postać drobnej borówki, wyglądem nieco przypominającej czerwoną lśniącą jagodę. W naszym jadłospisie pojawia się zdecydowanie za rzadko, ciągle bowiem zdajemy się nie doceniać prezentowanych przez żurawinę walorów smakowych, leczniczych i… upiększających.



Dla zdrowia

Śmiało można rzec, że żurawina jest dobra na wszystko. Bogaty wachlarz właściwości sprawia, że wykorzystywano ją jako środek leczniczy w medycynie ludowej. Żurawina jest jednym z najobfitszych źródeł witaminy C, oprócz tego jest bogata między innymi w witaminę A, witaminy z grupy B-kompleks, pektyny, błonnik, magnez, żelazo, potas, jod, fosfor oraz flawonoidy.

Dzięki takiej obfitości dobroczynnych składników ma nieocenione właściwości lecznicze: działa antybakteryjnie, wspomaga leczenie chorób jamy ustnej i przyzębia, chroni przed chorobami grzybiczymi oraz pomaga zapobiegać chorobom wrzodowym. Bodaj największą sławę zdobyła jednak dzięki zbawiennemu wpływowi na układ moczowy. Wspomaga bowiem leczenie zakażenia dróg moczowych i zapobiega rozwojowi szkodliwych bakterii w układzie moczowym.

Żurawina pomaga również w procesach trawiennych, wspomaga pracę jelit i pobudza trzustkę. Dodatkowo obniża poziom złego cholesterolu, a podnosi poziom dobrego.

Dla urody

Żurawina potrafi jednak nie tylko leczyć, ale i upiększać. Sok z tej rośliny ma niezwykły wpływ na naszą skórę – doskonale nawilża, poprawia jędrność i spowalnia proces starzenia. Oprócz tego reguluje naturalne pH skóry, remineralizuje ją, działa antybakteryjnie i wzmacnia odporność.

To bogactwo oddziaływania zostało docenione przez współczesną kosmetykę. W sklepach oraz salonach urody można znaleźć serie kosmetyków i zabiegów pielęgnacyjnych opartych na działaniu wyciągu z żurawin. W skład takich serii kosmetycznych wchodzą między innymi żurawinowe peelingi, kremy liftingujące, mleczka i maski.

Dla smaku

Znacznie smaczniejsze zastosowanie dla żurawiny znajdzie się w kuchni. Ten owoc, przez niektórych badaczy klasyfikowany jako podrodzaj borówki, jest bardzo uniwersalny, albowiem można go stosować w niemal dowolnych konfiguracjach smakowych: jako dodatek do głównych dań obiadowych, jako deser, pod postacią soku, czy wreszcie jako składnik tak samo zdrowej, co aromatycznej nalewki na spirytusie. Żurawinę można jeść świeżą, kandyzowaną i mrożoną. Pod wpływem niskiej temperatury nie traci ona swoich wartości odżywczych, zatem warto jeść ją przez cały rok.

Żurawina świetnie się sprawdza pod postacią konfitury jako dodatek do mięs na ciepło oraz wędlin czy pasztetów na zimno, podkreśla subtelny smak serów i doskonale komponuje się z aromatycznym czosnkiem czy tymiankiem jako składnik sosów. Te małe, czerwone, kwaskowe w smaku owoce świetnie podkreślają smak zarówno drobiu i ryb, jak i wieprzowiny czy dziczyzny.

W wersji deserowej żurawina idealnie sprawdza się jako składnik kisielów, galaretek, jogurtów, koktajli mlecznych czy jako dodatek do ciast i ciasteczek. Ze smakiem można podjadać również same kandyzowane owoce.

Wreszcie, co z pewnością zainteresuje każdego, kto potrafi docenić dobre trunki domowej roboty, żurawina jest wyśmienitym składnikiem nalewek robionych na wódce lub na spirytusie oraz domowych win. W sklepach można również kupić gotowe wódki smakowe, którym żurawina dodaje nie tylko wyśmienitego smaku, ale i koloru. Także przez dodanie do typowo czystej wódki bezalkoholowego klarownego soku żurawinowego można uzyskać interesujący w smaku drink.

Czas najwyższy, aby docenić żurawinę za jej wszystkie dobroczynne właściwości. Trudno bowiem zbagatelizować smakowity wpływ, jaki te małe, niepozorne owoce mogą mieć na naszą kuchnię, oraz pozytywne oddziaływanie na urodę. Z tych wszystkich powodów warto wpuścić żurawinę do naszej domowej apteczki, kosmetyczki, a przede wszystkim na stół.

Źródło: wp.pl
w temacie bursztynowym rozwija się rozmowa o nalewkach, więc może przyda się nam kilka przepisów na domowe nalewki




Owocowe nalewki na zdrowie



Przygotowywanie nalewek to stara polska tradycja. Warto ją wskrzesić. Nalewki pomogą w dolegliwościach, a przy tym będą rozgrzewać i świetnie smakować.

Jabłko
Jabłko zawiera witaminy, pomaga w walce w infekcjami. Dodatkowo zawiera kwasy organiczne, które odkwaszają organizm, co jest szczególnie ważne, gdy jesz dużo mięsa, tłuszczu, jaj i chleba na zakwasie. Picie nalewki jabłkowej zwiększa napięcie mięśni, w tym serca, co wzmacnia ciało i zapobiega zawałom. Jakby tego było mało, jabłkowy trunek poprawia wygląd cery, włosów i paznokci.

Przepis: Kilkogram jabłek przepuść przez sokowirówkę. Sok osłodź 30 dag cukru, a następnie podgrzej, aż cukier się rozpuści. Tak przygotowaną miksturę przelej do butelek, przez 10 minut pasteryzuj w gorącej wodzie, a następnie odstaw na 2 tygodnie w ciemne miejsce. Po tym czasie sok wymieszaj z pół litra spirytusu i szczelnie zamknij w butelce. Ponownie odstaw na 10 dni.

Aronia
Jej owoce są źródłem witamin: C, B2, B6, PP, P, E oraz karotenu, czyli prowitaminy A. Do tego dochodzą cenne pierwiastki: molibden, mangan, miedź, bor, jod oraz pektyny. Dzięki tym skarbom nalewka z aronii wspomaga układ obronny organizmu, oczyszcza organizm z zalegających w nim toksyn oraz poprawia pracę układu pokarmowego, przyspieszając przemianę materii. Reguluje ciśnienie tętnicze krwi i dlatego jest polecana osobom cierpiącym na nadciśnienie. Łagodzi również dolegliwości w chorobach trzustki i wątroby.

Przepis: Kilogram owoców umyj, dodaj pół kg cukru i odstaw na 4-5 dni. Potem zalej je litrem czystej wódki i pół litra spirytusu. By poprawić smak nalewki, można dodać laskę wanilii albo trzy ziarna kardamonu.
Nalewkę trzymaj w cieple przez 2 tygodnie, co kilka dni wstrząsając słoikiem. Po tym czasie przefiltruj ją i przelej do butelek. Do picia najlepsza jest po 2 miesiącach.

Pigwa
Cierpkie owoce pigwy zawierają cukry, kwasy organiczne, witaminę C i garbniki. Ze względu na to, że jej owoce są twarde i cierpkie, nie je się ich na surowo. Świetnie za to sprawdzają się i smakują w postaci nalewki, która bardzo dobrze wpływa na trawienie i zapobiega wzdęciom. Pomaga łagodzić i leczyć kaszel, a także znosi dokuczliwe kurcze mięśni. Przyspiesza gojenie hemoroidów, odmrożeń i poparzeń.

Przepis: Kilogram owoców umyj, osusz, usuń gniazda nasienne i pokrój. Włóż do słoja, dolej litr spirytusu i pół litra wódki. Szczelnie zamknij i odstaw na sześć tygodni w ciepłe miejsce. Po tym czasie nalewkę przefiltruj, rozlej do butelek.

Dzika róża
Owoce dzikiej róży zawierają mnóstwo witaminy C. Dzięki temu zrobiona z niej nalewka wzmacnia odporność organizmu oraz pomaga w leczeniu przeziębień i grypy. Regularne picie tej nalewki zapobiega zawałom serca oraz zaburzeniom trawienia. Działa łagodnie moczopędnie i dlatego zaleca się ją osobom, które mają lekko podwyższone ciśnienie krwi. Wzmacnia też organizm po przebytych chorobach.

Przepis: Do pół kilograma świeżych owoców dzikiej róży dodaj szklankę cukru, wszystko zalej litrem mocnego wina. Odstaw na tydzień w ciepłe miejsce, potem odcedź i przelej do butelek. Pij dwa razy dziennie po małym kieliszku.

Orzech włoski
Zawiera białko, tłuste oleje, karoten, sole mineralne oraz wiele witamin, m.in. C, E, P. Nalewka z orzechów leczy choroby skóry, pomaga w przewlekłych kłopotach żołądkowych i chorobach jelit, np. zatruciach pokarmowych i biegunkach. Stosowana zewnętrznie po umyciu włosów wzmacnia ich cebulki i zapobiega wypadaniu.

Przepis: 100 gramów wyłuskanych orzechów włoskich włóż do półlitrowej butelki, zalej 3/4 szklanki spirytusu 70-procentowego i odstaw na ok. 10 dni. Po tym czasie przefiltruj. W razie potrzeby pij łyżeczkę nalewki rozcieńczonej w połowie szklanki wody.
Z imbirowym aromatem

W kuchniach Dalekiego Wschodu soczyste, słodko-ostre kłącza imbiru są równie niezastąpione jak u nas sól. Doceniono je też w innych rejonach świata. Imbir nadaje bowiem potrawom wyrazisty, a zarazem wyrafinowany smak.

Wykwintny deser gruszkowy

4 gruszki, 2,5-3 cm kłącza imbiru, mały słoik niesłodzonego dżemu pomarańczowego, 75 ml whisky lub winiaku l pół cytryny, pomarańcza, łyżka masła, kawałek laski cynamonu, po 125 ml gęstego jogurtu naturalnego i bitej słodkiej śmietany, 1-2 łyżeczki cukru pudru



Sok z pomarańczy i cytryny wycisnąć do osobnych filiżanek. Dżem pomarańczowy podgrzać, wymieszać z alkoholem i świeżo startym imbirem. Z obranych i przekrojonych na połówki gruszek wydrążyć gniazda nasienne, a wnętrza skropić sokiem z cytryny. Do żaroodpornego naczynia wlać sok pomarańczowy. Na dnie rozsypać grudki masła, ułożyć napełnione dżemem gruszkowe miseczki, a między nimi rozłożyć pokruszony cynamon. Zapiekać 15-20 min w 190°C. Podawać z bitą śmietaną wymieszaną z jogurtem i cukrem pudrem.

Kurczak na sposób orientalny

50 dag piersi kurczaka, owoc mango, 2 banany, 4 plastry ananasa z puszki, 3 łyżki sklarowanego masła, łyżeczka mąki ziemniaczanej. Marynata: ok. 2,5 cm kłącza imbiru, ćwierć szklanki jasnego sosu sojowego, 2/3 szklanki soku ananasowego, 2 łyżki brandy, 2 ząbki czosnku, szczypta przyprawy 5 smaków, sól, pieprz



Imbir i czosnek utrzeć na tarce, wymieszać z innymi składnikami marynaty. Piersi kurczaka umyć, pokroić w paski, przełożyć do miski, zalać marynatą, przykryć i na 4 godz. odstawić w chłodne miejsce. Świeże owoce umyć, obrać i wraz z ananasem z puszki pokroić na spore kawałki. Następnie osuszyć je i krótko obsmażyć na łyżce masła, przełożyć na talerz. A na patelni rozgrzać pozostałe masło i zrumienić na nim odsączone z zalewy kawałki kurczaka (zalewę zachować). Dodać owoce i polać wszystko marynatą wymieszaną z mąką ziemniaczaną. Podgrzewać na małym ogniu 3-4 min. Od razu podawać. Do tego można dodać trochę ryżu.

Szaszłyki jałowcowe

60 dag wołowiny bez kości, kawałek świeżego imbiru (ok. 4 cm), 4 plasterki słoniny, 4 łyżki sosu sojowego, 80 ml jałowcówki lub ginu, 4 łyżki oleju, sól, pieprz



Mięso umyć, osuszyć, pokroić. Imbir zetrzeć, wymieszać z sosem sojowym, wódką i olejem. Mięso włożyć na 2-3 godziny do marynaty. Następnie osączyć je, ponabijać na szpadki na przemian z kawałkami słoniny. Zrumienić na grillu lub w piekarniku. W czasie pieczenia obracać i smarować pozostałą marynatą. Gotowe oprószyć solą i pieprzem. Podawać z pieczywem i piklami.

Ryż z patelni

80 dag ugotowanego na sypko ryżu, 10 dag szynki, 3 jaja, łyżka posiekanego szczypiorku, po łyżeczce posiekanego imbiru i czosnku, łyżeczka soli, łyżeczka sosu sojowego, 3 łyżki smalcu



Szynkę drobniutko posiekać. W płaskim rondlu rozgrzać smalec, włożyć imbir i czosnek, minutę smażyć, mieszając. Wbić umyte i osuszone jaja. Mieszając, smażyć kolejną minutę. Potem dodać ryż i szynkę, smażyć jeszcze 3 min, wciąż mieszając. Doprawić wszystko solą, sosem sojowym i smażyć, mieszając, dalsze 2 minuty. Następnie zdjąć ryż z ognia, wymieszać go ze szczypiorkiem i podawać jako samodzielne danie obiadowe lub kolacyjne.

Pikantne brokuły

Duży brokuł, 3 łyżki oleju, ok. 3 cm kłącza imbiru, 2 ząbki czosnku, 4 łyżki sosu sojowego, pół szklanki esencjonalnego bulionu, łyżeczka cukru, sól, kilka kropli oleju sezamowego



Z brokuła odciąć łodygę, obrać i pokroić w plastry, górną część podzielić na różyczki. Na mocno rozgrzany olej włożyć obrany i pokrojony w zapałkę imbir, posiekany czosnek i łodygi brokuła. Smażyć, mieszając 3-4 min. Następnie dodać różyczki i jeszcze smażyć, mieszając. Wlać bulion, sos sojowy i wsypać cukier i sól do smaku. Gotować na dużym ogniu, aż brokuły zmiękną, a płyn odparuje. Przed podaniem skropić olejem sezamowym. Podawać jako gorącą przekąskę, samodzielne danie lub dodatek do mięs.

Źródło: Poradnik Domowy

>