Szukaj:Słowo(a): Ślub z obcokrajowcem

Witam grupowiczow,
mam pytanko , czy ktos (obywatel polski) juz bral slub z dziewczyna z
Ukrainy. Jakie sa formalnosci w polskich urzedach a jakie dokumenty nalezy
zebrac w urzedach na ukrainie? Jak rozwiazac slub katolicki z osoba
wyznania prawoslawnego? Ile czasu trwaja takie przygotowania? oraz o
jakich dodatkowych czynnosciach nalezy pomyslec przed slubem z obywatelka
ukrainy.
Czy ma ktos w tym jakies doswiadczenie ?

Z gory dziekuje za odpowiedzi.



To jest bardzo dobre pytanie. Jak będziesz coś wiedział to pisz na grupę. Ja
jestem zainteresowany poważnie tematem. Na razie znam sytuację odwrotną,
Ukrainiec ożenił się z Polką na poważnie, miłość itp (piszę, bo zaraz jakiś
rąbnięty PanSlavista się rzuci ...), kosztowało go to parę wyjazdów i chyba
4 000 zł + znajomości.

Na razie znalazłem tylko tyle http://obcokrajowcy.republika.pl/ Można
informacje znaleźć na stronach urzędów np. USC. Warto by jednak podsumować

Czy ktoś może tłumaczył ceremonię ślubną w Urzędzie Stanu Cywilnego (lub
uczestniczył jako osoba postronna i wie, jak taka ceremonia wygląda)? Czy
tłumaczenie było konsekutywne (głośne, dla wszystkich zebranych), czy
symultaniczne (szeptanka tylko dla obcokrajowca) i gdzie stał tłumacz (obok
obcokrajowca biorącego ślub czy obok celebranta)? I jak wyglądało tłumaczenie
przysięgi? Celebrant mówi po polsku, jedna ze stron powtarza po polsku, a
tłumacz tłumaczy to dla drugiej strony i odwrotnie? Czy może przysięgi są
powtarzane w dwóch różnych językach bez tłumaczenia?  
Z góry dziękuję za wszelkie info.
Czy obcokrajowiec aby wziac slub w Polsce z Polakiem
(bez glupich skojazen - normalnie, polak i np ukrainka) musi byc tutaj
zameldowany?

Jesli tak to czy na stale czy na czas okreslony?
Jak to w ogole rozwiazac?
Normalnie jestem zameldowany u rodzicow ale wynajmuje
mieszkanie w zupelnie innym miescie.
Ewentualnie co jeszcze trzeba zrobic zeby sie ozenic (no oprocz znalezienia
kobiety) ?

Mirek Maslyk


Czy obcokrajowiec aby wziac slub w Polsce z Polakiem
(bez glupich skojazen - normalnie, polak i np ukrainka) musi byc tutaj
zameldowany?



Odpowiem tak: żeby wziąć ślub nie musi być zameldowany, ale skoro przebywa
na ter. Polski to musi być zameldowany.

Poz
AR

-----Original Message-----

Sent: Wednesday, August 22, 2001 3:09 PM

Subject: Re: Malzenstwo z obcokrajowcem

Czy obcokrajowiec aby wziac slub w Polsce z Polakiem
(bez glupich skojazen - normalnie, polak i np ukrainka) musi byc tutaj
zameldowany?

Odpowiem tak: żeby wziąć ślub nie musi być zameldowany, ale skoro przebywa
na ter. Polski to musi być zameldowany.

Czesc,
I musi na dodatek zlozyc w USC zaswiadczenie o zameldowaniu (wraz z innymi
dokumentami i oswiadczeniami).
Pozdrówko
Marek Janczur

Witam

mam do Was pytanie. Moja zona jest obcokrajowcem i posiada w swoim
kraju samochod. Czy ja majac jedynie obywatelstwo polskie moge
prowadzic jej auto na terenie Polski ?



a przypadkiem Ty nie jestes wspólwlascicielem auta? - zastanów sie dobrze; -
zona ma Polskie obywatelstwo? - a moze Ty masz "obcokrajowe" obywatelstwo;
kiedy zona nabyla auto, tj. przed slubem, ktos jej auto podarowal - czy
poprostu kupila, i jakiego kraju obywatelstwo posiada?

bo wiesz - np. moja polska zona jest wspólwlascicielem "mojego" auta - a
jest tylko dlatego, ze kupilem(smy) ayto po slubie - i chociaz ja tylko
zawieralem umowe kupna, i mnie wpisano tylko do DR, to nie przesadzilo to o
wlasnosci; bo o wlasnosci decyduje prawo, a w polsce mamy ustawowa
wspólwlasnosc i zeby to zmienic trzeba isc do sadu;

Jak wyglądałaby procedura rozwodowa w następującej sytuacji?: on, 21etni
Polak, student na utrzymaniu rodziców, ona 20letnia Austriaczka, studentka
na utrzymaniu rodziców; wspólne 2miesięczne dziecko; ślub w Polsce; dziecko
jeszcze bez obywatelstwa. Komu przyznane zostałoby dziecko, jeżeli ojciec
nalega na przyznanie go jemu? Czy jeżeli dziecko dostanie polskie
obywatelstwo będzie miał do niego większe prawo niż matka obcokrajowiec?
Proszę o pomoc!

"Ania Kalińska" [...]

Jak wyglądałaby procedura rozwodowa w następującej sytuacji?: on, 21etni
Polak, student na utrzymaniu rodziców, ona 20letnia Austriaczka, studentka
na utrzymaniu rodziców;



Po co te dzieci sie zeinly....

wspólne 2miesięczne dziecko; ślub w Polsce; dziecko
jeszcze bez obywatelstwa.



jesli mnie pamiec nie myli, to dziecko owo juz ma obywatelstwo Polskie
"z mocy prawa"

Komu przyznane zostałoby dziecko, jeżeli ojciec
nalega na przyznanie go jemu?



W praktyce zwykle matce.

Czy jeżeli dziecko dostanie polskie
obywatelstwo będzie miał do niego większe prawo niż matka obcokrajowiec?
Proszę o pomoc!



Najlepiej sie nie rozwodzic.

Boguslaw

"Ania Kalińska" [...]
| Jak wyglądałaby procedura rozwodowa w następującej sytuacji?: on, 21etni
| Polak, student na utrzymaniu rodziców, ona 20letnia Austriaczka,
studentka
| na utrzymaniu rodziców;

Po co te dzieci sie zeinly....

| wspólne 2miesięczne dziecko; ślub w Polsce; dziecko
| jeszcze bez obywatelstwa.

jesli mnie pamiec nie myli, to dziecko owo juz ma obywatelstwo Polskie
"z mocy prawa"

| Komu przyznane zostałoby dziecko, jeżeli ojciec
| nalega na przyznanie go jemu?

W praktyce zwykle matce.

| Czy jeżeli dziecko dostanie polskie
| obywatelstwo będzie miał do niego większe prawo niż matka obcokrajowiec?
| Proszę o pomoc!

Najlepiej sie nie rozwodzic.

Boguslaw



jaka zenada ten stan faktyczny jest zalosny jak z brazylijskiego serialu :)


"Ania Kalińska" [...]
| Jak wyglądałaby procedura rozwodowa w następującej sytuacji?: on, 21etni
| Polak, student na utrzymaniu rodziców, ona 20letnia Austriaczka,
studentka
| na utrzymaniu rodziców;

Po co te dzieci sie zeinly....



Bo sie kochały i nadal kochają. Ale pytałam tylko o radę na ww temat, nie na
temat mojego życia.

| wspólne 2miesięczne dziecko; ślub w Polsce; dziecko
| jeszcze bez obywatelstwa.

jesli mnie pamiec nie myli, to dziecko owo juz ma obywatelstwo Polskie
"z mocy prawa"



Niestety, nie. Dostałam z urzędu zawiadomienie, że w ciągu 3 miesięcy od
urodzenia dziecka musze sie zdecydować co do jego obywatelstwa.

| Czy jeżeli dziecko dostanie polskie
| obywatelstwo będzie miał do niego większe prawo niż matka obcokrajowiec?
| Proszę o pomoc!

Najlepiej sie nie rozwodzic.



Też by mi sie to rozwiązanie najbardziej podobało :(


| "Ania Kalińska" [...]
| Jak wyglądałaby procedura rozwodowa w następującej sytuacji?: on,
21etni
| Polak, student na utrzymaniu rodziców, ona 20letnia Austriaczka,
studentka
| na utrzymaniu rodziców;

| Po co te dzieci sie zeinly....

| wspólne 2miesięczne dziecko; ślub w Polsce; dziecko
| jeszcze bez obywatelstwa.

| jesli mnie pamiec nie myli, to dziecko owo juz ma obywatelstwo Polskie
| "z mocy prawa"

| Komu przyznane zostałoby dziecko, jeżeli ojciec
| nalega na przyznanie go jemu?

| W praktyce zwykle matce.

| Czy jeżeli dziecko dostanie polskie
| obywatelstwo będzie miał do niego większe prawo niż matka
obcokrajowiec?
| Proszę o pomoc!

| Najlepiej sie nie rozwodzic.

| Boguslaw

jaka zenada ten stan faktyczny jest zalosny jak z brazylijskiego serialu
:)



Dobra. Nie "doradzajcie" wiecej.
SzukaLam rady, a nie pytalam o zdanie. Szkoda, ze ludzie juz nawet pomoc nie
radza.

Z mocy prawa dziecko urodzone w RP ma obywatelstwo polskie
Dziecko przyznadzą pewnie kobiecie natomiast wywóz dziecka z Polski będzie
trudny dlatego że na paszport muszą wyrazić zgodę oboje rodzice nawet po
rozwodzie...

Jak wyglądałaby procedura rozwodowa w następującej sytuacji?: on, 21etni
Polak, student na utrzymaniu rodziców, ona 20letnia Austriaczka, studentka
na utrzymaniu rodziców; wspólne 2miesięczne dziecko; ślub w Polsce;
dziecko
jeszcze bez obywatelstwa. Komu przyznane zostałoby dziecko, jeżeli ojciec
nalega na przyznanie go jemu? Czy jeżeli dziecko dostanie polskie
obywatelstwo będzie miał do niego większe prawo niż matka obcokrajowiec?
Proszę o pomoc!

--
Ania i Izunia (07.07.2001)






| "Ania Kalińska" [...]
| Jak wyglądałaby procedura rozwodowa w następującej sytuacji?: on, 21etni
| Polak, student na utrzymaniu rodziców, ona 20letnia Austriaczka,
studentka
| na utrzymaniu rodziców;

| Po co te dzieci sie zeinly....

Bo sie kochały i nadal kochają. Ale pytałam tylko o radę na ww temat, nie na
temat mojego życia.



Jak sie kochaja to brak podstaw dla orzeczenia rozwodu.

| wspólne 2miesięczne dziecko; ślub w Polsce; dziecko
| jeszcze bez obywatelstwa.

| jesli mnie pamiec nie myli, to dziecko owo juz ma obywatelstwo Polskie
| "z mocy prawa"

Niestety, nie. Dostałam z urzędu zawiadomienie, że w ciągu 3 miesięcy od
urodzenia dziecka musze sie zdecydować co do jego obywatelstwa.



Ale nawet gdy sie nie zdecydujesz to dziecko nabywa obywatelstwo automatycznie.

| Czy jeżeli dziecko dostanie polskie
| obywatelstwo będzie miał do niego większe prawo niż matka obcokrajowiec?
| Proszę o pomoc!

| Najlepiej sie nie rozwodzic.

Też by mi sie to rozwiązanie najbardziej podobało :(



Rozwod w Austrii jest dosyc uproszczony, gdy za zgoda obu wnioskodawcow.
Gorzej gdy maz jest wyznania muzulmanskiego , a slub byl religijny w klubie
muzulmanskim w Wiedniu.

Lepiej jeżeli to możliwe to się nie rozwodzić...
Ja jestem po jednym - już i nie nie życzę tego nikomu
niestety inaczej nie można było ..i tak bywa..
Mam nadzieję że do tego ostatecznego wyjścia nie dojdzie
Powodzenia..
P.S.
..o miłość trzeba walczyć i ponosić ofiary , nawet z samego siebie..



| "Ania Kalińska" [...]
| Jak wyglądałaby procedura rozwodowa w następującej sytuacji?: on,
21etni
| Polak, student na utrzymaniu rodziców, ona 20letnia Austriaczka,
studentka
| na utrzymaniu rodziców;

| Po co te dzieci sie zeinly....

Bo sie kochały i nadal kochają. Ale pytałam tylko o radę na ww temat, nie
na
temat mojego życia.

| wspólne 2miesięczne dziecko; ślub w Polsce; dziecko
| jeszcze bez obywatelstwa.

| jesli mnie pamiec nie myli, to dziecko owo juz ma obywatelstwo Polskie
| "z mocy prawa"

Niestety, nie. Dostałam z urzędu zawiadomienie, że w ciągu 3 miesięcy od
urodzenia dziecka musze sie zdecydować co do jego obywatelstwa.

| Czy jeżeli dziecko dostanie polskie
| obywatelstwo będzie miał do niego większe prawo niż matka
obcokrajowiec?
| Proszę o pomoc!

| Najlepiej sie nie rozwodzic.

Też by mi sie to rozwiązanie najbardziej podobało :(

--
Ania i Izunia (07.07.2001)



Pana Jacka i innych zapraszam na wytłumaczenie sytuacji do przeczytania na
pl.soc.dzieci wątek "OT kłótnie :( (długie)" z dnia 30.08.
Jak wyglądałaby procedura rozwodowa w następującej sytuacji?: on, 21etni
Polak, student na utrzymaniu rodziców, ona 20letnia Austriaczka, studentka
na utrzymaniu rodziców; wspólne 2miesięczne dziecko; ślub w Polsce;
dziecko
jeszcze bez obywatelstwa. Komu przyznane zostałoby dziecko, jeżeli ojciec
nalega na przyznanie go jemu? Czy jeżeli dziecko dostanie polskie
obywatelstwo będzie miał do niego większe prawo niż matka obcokrajowiec?
Proszę o pomoc!

--
Ania i Izunia (07.07.2001)




Napewno. To bardzo bogobojny i czolobitny osobnik.
|  a on ma Ukrainke.
| a i dobrze mu tak, niech tam sobie ukrainkuje sie. I nie zazdrosc,
niech
| meczy sie w tej zacofanej Ukrainie, my tu, w Danii mamy lepiej.



Calkiem ciekawie sobie rozmawiacie, panowie z Danii ;-)))
My tu w Szwecji z podziwem i lekka zazdroscia ogladalismy krolewski slub
tydzien temu - sliczna ta Mary, nie ma co - Dania nam sie tak ogolnie
podoba, ale kiedy slyszymy informacje dotyczace obostrzen w mozliwosciach
zawierania zwiazkow malzenskich z obcokrajowcem, to juz mniej nam wesolo, i
ta jowialna Dania dostaje lekko maszkaronowatej geby. Jasne jest, ze
nastepca tronu ma odpowiednie konto bankowe i stac go na utrzymanie
malzonki, ale szary Dunczyk az takich potencjalow nie posiada.
Jak to dokladnie jest? 50 tysiecy koron na koncie? I co jeszcze, by moc sie
ozenic/wyjsc za maz z nieDunczykiem?
Dziwny kraj....

Najbardziej mnie wkurza naiwnosc niektorych polskich dziewczyn, ktore zachowuja sie za granica jak dziwki bo chca sie przekonac jak to jest z Francuzem czy Wlochem i ida sie piep.rzyc z takimi frajerami (bo kochaniem sie tego nazwac nie mozna) ze szkoda gadac i tylko dlatego ze byli obcokrajowcami. Widzialem to niejednokrotnie na wakacjach na wlasne oczy i bylo to przerazajace.


A co w tym przerazajacego?? powiem Ci tak :żal Ci dupe sciska
Ma dziwczyna ochote na sex , to go uprawia , czyż z facetami nie jest podobnie ? Niczym sie nie róznimy od tych kobiet ...niczym ! kto ma duzy temperament , ten sie bedzie tak zachowywał.No chyba, ze bedzie kaczora walił reką i przez to uwazał sie za lepszego .Masz przeciez wybór ! zawsze mozesz wybrać taka jaka Ci pasuje ! cichą , sex po slubie , dajacą dupy raz na miesiąć itd. Nie tobie wyzywac je od róznych , robią to co chcą , a ze pomijaja Ciebie ! ...cóż nie sposób je winic , Ja tez bym spróbował z azjatką i jakąś mulatką , o ładnej szwedce nie wspomne
Niech swój szuka swego , a reszta ....sza!!!
Zakladam ten watek, bo nie znalazlam, zeby cos juz na ten temat sie pojawilo a potrzebuje informacji, na ten temat.
Moze ktoras z was brala slub w Polsce z obcokrajowem?
Pytam bo moje Kochanie jest Wegrem Tzn jego mama jest Polka a tato Wegrem ale niestety ma tylko obywatelstwo wegierskie.
Dowiadywalam sie w urzezie stanu cywilnego i mniej wiecej wiem jakie papiery beda potrzebne,ale zastanawiam sie nad formalnosciami koscielnymi(juz nie wspomne ze na Wegrzech musimy robic kursy itd bo tutaj sie wprowadzam a jezyka na razie nie znam,poza tym robiac po wegiersku trzebaby wszystko tlumaczyc u tlumacza przysieglego.Jjedyna nadzieja, ze w Budapeszcie jest polska parafia a do stolicy mamy tylko 30km wiec tam pewnie bedziemy jezdzic)
Nie, nie i nie...mówię nie temu wątkowi...

Dopiero co się poznali...i już ślub i wielka miłość. Do bani. Ten wątek jest naciągany jak guma w majtkach i aż tchnie jakąś dziwną niechęcią do przyszłej pary młodej. Do tego rodzice, nie zgadzający się na tę miłość. Żenada i do tego oklepana.

Kto? Ja się pytam kto? Bierze ślub z obcokrajowcem, które nie zna, nawet rok? Nie poznawszy go do końca i w tak młodym wieku????? Poza tym, gra aktorska, niektórych osób mnie razi.
Czy ktoś mógłby mi powiedzieć jak wygląda ślub w USC? Niebardzo wiem jak to wygląda, wszyscy moi przyjaciele i kuzyni brali zawsze ślub konkordatowy w kościele. Ja biorę ślub z obcokrajowcem i na ślubie musi być obecny tłumacz przysięgły. Jak to wszystko wygląda? Czy ktoś z was ma podobne doświadczenia?
Jeśli bierzesz ślub z obcokrajowcem, to każda formułka wypowiadana przez osobę, która daje Wam ślub, jest tłumaczona na język ojczysty wybranka. No w sumie nic odkrywczego z mojej strony:) Dokumenty też są w dwóch językach - przynajmniej tak było 4 lata temu na ślubie mojej znajomej, która też brała ślub w USC z obcokrajowcem. Poza tym - niczym się On nie różni od standardowego:)
------------------------------------------------------------



Data premiery: 2008-01-08 (Świat)

Produkcja: USA
Gatunek: Przygodowy

Reżyseria: Brian LaBelle, Thomas Whelan
Scenariusz: Brian LaBelle, Thomas Whelan
Zdjęcia: Lawson Deming
Muzyka: Steve Bartek



Młoda dziewczyna - Connor Layne planuje wyjść za mąż za swoją pierwszą miłość. Kiedy dowiaduje się, że ślubu nie będzie, postanawia sama wyruszyć na swój miesiąc miodowy do Ameryki Środkowej, szukając przygód razem z grupą obcokrajowców, próbujących w rekordowym czasie pokonać Darien Gap, czyli górzysty obszar bagnistej dżungli na przestrzeni 160 km.



Jake Muxworthy - Justin 'Two Dogs'
Angelika Baran - Anna 'G-Spot'
Christopher Masterson - Conner Layne
Brooke Burns Brooke Burns - Darlene Loren
Johnny Messner - Christopher Loren
James Duval - Taylor 'One Ball'
Shalim Ortiz - Carlos 'Bullet'
Danny Trejo - Kierowca limuzyny
Alexandra Breckenridge - Kate
Ernie Lively - Pan Layne
Maria Conchita Alonso - Pani Layne
Silvia Spross - Vopka
Annie Huntley - Sandra
Tommy Savas - Travis
Frank Califano - Ksiądz

------------------------------------------------------------
Dziewczyny czy moze ktoras wie jak wyglada sprawa z swiadkiem i jego obywatelstwem.
moj przyszly maz nie bedzie mial obywatelstwa polskiego, tylko slowackie, tak samo zreszta jak jego siostra, ktora ma byc swiadkiem. nie sadzilam, ze z tego powodu moga byc jakies problemy, az do momentu, gdy przeczytalam ten watek.
myslalam, ze skoro mozna wziasc slub z obcokrajowcem, to i swiadek moze miec inne obywatelstwo.

a jesli chodzi o podwojne obywatelstwo i zrzekanie sie polskiego obywatelstwa, to chyba zalezy to od umow dwustronnych Polski z danym krajem. slyszalam ostatnio, ze mozna sie ubiegac o slowackie obywatelstwo i nie bedzie konieczności zrzeczenia sie polskiego.
czy jest tez tu moze jakieś forum dotyczące takich ślubów "internationals"? poszukuję własnie pomysłów na taką imprezę....moze ktoś z was byl na takowej? ślub dopiero za rok ale już się stresuję i wiem, że będzie nietypowo i że będzie trzeba jakoś połączyć tradycje 2 krajów....help?! pozdrowienia i powodzenia wszystkim!!!:*



Martysia sa u nas na forum takie wątki, a jakże, sporo dziewczyn wiąże się z obcokrajowcami lub organizuje ślub będąc poza granicami, także na pewno z ich rad możesz skorzystać
Wiesz Asiek, tez bym to chciala wiedziec. Ale niezly byl numer jak juz w dzien slubu weszlismy do tego jej pokoiku, a z nami jeden swiadek ciemnej karnacji. Wiec pani kierownik wpadla w konsternacje i mowi "przeciez prosilam, zeby swiadkiem nie byl obcokrajowiec", a tenze swiadek wyciaga dowod osobisty Ten kolega mial obywatelstwo, bo nam bardzo zalezalo zeby jednym swiadkiem byl kolega meza z kraju.

Ja nie widze problemu by jakikolwiek gosc plci zenskiej ubrany byl na bialo, jesli nie bedzie to typowa suknia slubna. Moim zdaniem calkiem do przyjecia sa biale kostiumy, czy spodnie i bluzka. Czarne wieczorowe sukienki tez mnie nie rażą, tak byla ubrana moja przyjaciolka i wygladalo to zupelnie normalnie.
Wiesz Asiek, tez bym to chciala wiedziec. Ale niezly byl numer jak juz w dzien slubu weszlismy do tego jej pokoiku, a z nami jeden swiadek ciemnej karnacji. Wiec pani kierownik wpadla w konsternacje i mowi "przeciez prosilam, zeby swiadkiem nie byl obcokrajowiec", a tenze swiadek wyciaga dowod osobisty Ten kolega mial obywatelstwo, bo nam bardzo zalezalo zeby jednym swiadkiem byl kolega meza z kraju.



To jest dobre. Można opowiadać jako anegdotę.
my planujemy tu chodzic na kurs tanca, juz zreszta od dawna sie wybieramy, wesele to tylko dodatkowa motywacja.
przynajmniej wszelkie nauki i inne papierki z kosciola odpadaja, wiec niby latwiej. Za to probujemy opracowac jakas ciekawa koncepcje ceremonii cywilnej, a z tym juz trudniej.

no i jeszzcze kurs polskiego by sie przydal!

czy ktoras z Was bierze slub z obcokrajowcem nie mowiacym po polsku?
Witam,

Mam dosyć dziwną sytuację (przynajmniej tak myślę, skoro nie znalazłam na forum podobnego tematu^^) - wychodzę za mąż za obcokrajowca i przeprowadzam się do niego w ciągu mniej więcej pół roku. Moi rodzice "delikatnie" zasugerowali, że formalności mogę załatwić gdzie chcę (a łatwiej i szybciej w moim przypadku za granicą), ale wesele/przyjęcie ma być w Polsce i koniec. Najlepiej przed przeprowadzką.

Problem w tym, że ceremonia kościelna nie wchodzi w grę. Ja nie czuję się katoliczką, a jego kościół nie jest reprezentowany w Polsce. Obydwoje nie przykładamy zresztą zbytniej wago do spraw religijnych, a ja nie chcę na siłę załatwiać bierzmowania, żeby tylko przespacerować się w białej sukience główną nawą. To w końcu powinno wynikać z przekonań, a nie próżności...

Ale... chciałabym, żeby ten dzień zapadł jakoś w pamięć, chciałabym mieć fajne zdjęcia w "wesela" i ... tą cholerną białą sukienkę...

Co robić? Wypada organizować "wesele" przed załatwieniem formalności i bez ceremonii w kościele? Czy raczej dać sobie spokój i zaprosić rodzinę na uroczystą kolacje?

Może ktoś był w podobnej sytuacji i może mi jakoś doradzić?
Hej dziewczyny,
Widze ze pare z Was planuje slub z obcokrajowcem - podzielmy sie tu wiadomosciami o przygotowaniach.
Jak planujecie wesele jesli jedna strona nie mowi po polsku?

Na ceremonie cywilna konieczny jest tlumacz przysiegly. Ja zastanawialam sie nad tlumaczem rowniez podczas wesela (np do tlumaczenia toastow albo ogolnej pomocy w komunikacji rodzin) ale teraz mysle ze chyba sobie jakos poradza sami.

Jam Wam sie udaje zalatwianie formalnosci? Przeczytalam gdzies o koniecznosci tymczasowego zameldowania dla obcokrajowca w Polsce - czy to prawda??

Jo
Tak sprawa trwała 4 lata, ponieważ mój mąż jest obcokrajowcem i w tym czasie posiadł tylko kartę stałego pobytu. W zwiazku z czym nie pomogły dokumenty sprowadzone z jego kraju, że jest stanu wolnego. Tą sprawę niestety musiał rozpatrzyć nasz sąd. Taki sma problem jest ze ślubem kościelnym
Witam wszystkich! Przegrzebalam forum i nie znalazlam zadnego watku tego rodzaju.
12 wrzesnia 2009 zaplanowalismy slub z moim Edem. Slub odbedzie sie w Polsce, ale wszystkie formalnosci koscielne, za rada ksiedza, maja sie odbyc w miejscu zamieszkania mojego przyszlego malzonka - w Irlandii. Jestesmy juz po kursie przedmalzenskim, dzieki ktoremu zdalismy sobie sprawe ze jest wiele rzeczy o ktorych musimy pamietac. A jest tego troche.....
Moze ktoras z was byla/jest w podobnej sytuacji i podzieli sie doswiadczeniem albo poszukuje wsparcia
Pozdrawiam
kejt, a co robia nie tak utrudniaja cos dlaczego

to dość skomplikowane, narzeczony nie jest Polakiem i potrzebujemy papier, ze jego kraj nie wystawia dokumentu, który wymaga USC w przypadku ślubu z obcokrajowcem. Więc musimy iść do sądu, żeby dał nam zgodę na ślub w Polsce (taka sprawa może potrwać do 3 miesięscy) a my wciąż czekamy na ten papier, żeby w ogóle złożyć wniosek do sądu... A czas leci..
No to ja sie wypowiem odnosnie przygotowan (slub 25 lipca):
- sala w hotelu (Krolewski w Gdansku, a sala Filharmonii Baltyckiej)
- DJ (Maciek Jozefowicz z Trojmiejskiego Hit FM)
- fotograf (przyjaciel)
- kiecke za 1.5 tygodnia zamawiam z Chin
- w lutym zaklepujemy tydzien poslubny w Zakopanym
- materialy do zaproszen czekaja na poskladanie do kupy i drukowanie (w lutym, po zlozeniu dokumentow w USC)
- zalatwiamy wlasnie zezwolenie na slub z obcokrajowcem dla mojego lubego - i z tym jest niezla jazda, bo UK to durny kraj i nie moge sie doczekac, az stad sie zwine (max. 18 m-cy!!!!). Otoz moj przyszly maz 3 razy dzwonil do nich, za kazdym razem odpowiadali, ze pracuja nad tym (WTF???), az w koncu sie wkurzyl i powiedzial, ze on naprawde tego potrzebuje na listopad. Wobec tego nagle da rade. Ale nic to, bo zeby otrzymac zaswiadczenie, musi sie stawic na rozmowe za tydzien i znac wszystkie moje dane na pamiec (wszystkie imiona), gdzie sie urodzilam, kiedy, gdzie pracuje, jako kto etc. ORAZ zaplacic £30!!! Masakra!!!! Rozumialabym to, gdyby granice byly zamkniete albo bylabym spoza EU. Ale tak...? Bez sensu zupelnie....
Spoko

Jak cos to pisz śmiało. Jak bede znała odpowiedz to napewno odpowiem. A nawiązując jeszce raz do Ambasady to narazie do niczego Ci nie bedą potrzebni CAłE SZCZESCIE.
Niby sie cos przez nich załatwia jak się bierze ślub z obcokrajowcem, w tym przypadku holendrem.
Ochh naszczęście mój partner to polak

Trzymaj się cieplutko, pozdrowionka Pa!!!
Niby sie cos przez nich załatwia jak się bierze ślub z obcokrajowcem, w tym przypadku holendrem.
Ochh naszczęście mój partner to polak



hihihi to znaczy ze bede kiedys miala z nimi do czynienia no to niech lepiej drżą bo ja taka zakrecona jestem, ze oni sami nie beda wiedzieli za co i ile skasowac ode mnie forsy

dziekuje za okazana mi zyczliwosc!
Czy policja tu cos pomoze ?
znam taka sytuacje, kiedy dwoje ludzi Holender i Wegierka ze soba mieszkalo...
ona wprowadzila sie do niego z dwojka dzieci
nie mieli slubu ani tez zarejestrowanego zwiazku
zyli razem zameldowani pod jednym adresem

ktoregos dnia ''milosc sie chyba skonczyla''....
zaczely sie klotnie awantury i wyzwiska
potem ,niemal codziennie my sasiedzi bylismy swiadkami jak uprzykrzaja sobie zycie...w kazdym razie skonczylo sie na tym ze
Wegierka musiala opuscic jego mieszkanie ( bo bylo jego)
Wtedy istnialy jeszcze u nas w poblizu domy dla azylantow(dzis juz ich nie ma ) wiec umiescili ja tam razem z dziecmi .
Od tamtej pory sporo sie w Holandii zmienilo, ale nadal w tego typu sprawach, strona przegrywajaca jest zazwyczaj obcokrajowiec
Nielatwo uzyskac mu tu pomoc od kogokolwiek z tego co widze to wszedzie zwodza ...odsylaja z jednego urzedu do innego ....przeciagaja sprawe w nieskonczonosc? jak myslicie co policja w tym wypadku zrobi? przeciez oni nie sa instytucja ktora daje mieszkanie zastepcze...a nasza kolezanka musi sie przeciez gdzies podziac skoro ma sie wyprowadzic?
Oni pomogaja w przypadku jesli wzywa sie ich do rozroby,na ulicy , w domu ,ewentulanie jakis nieporozumien sasiedzkich etc. ....w tym wypadku rozloza bezradnie rece,moga jedynie udzielic informacji gdzie i do kogo mozna sie udac.
W lutym tego roku wzielam slub cywilny z panem z Chorwacji i teraz staramy sie o wize, ale sa pewne komplikacje.

Czy ktos jest tu kto przechodzil przez procedure wizowa dla wspolmalzonka, ktory/a nie jest z EU???

Prosze o szybkie odpowiedzi, gdzy sprawa jest pilna..

Pozdrawiam
dziewczyny, a ja wygląda teraz kwestia udzielenia ślubu kościelnego w sytuacji, kiedy jedno z narzeczonych jest obcokrajowcem? jak to technicznie wygląda?
mam znajomą w podobnej sytuacji i szuka księdza który posługuje się językiem niemieckim, ale jest problem ze znalezieniem takiej osoby...
co możecie poradzić w tym temacie?
chciałaby wziąć ślub w jakimś małym kościółku poza Łodzią, a tam zwykle nie ma kilku ksieży do wyboru i zwykle nie znają ani niemieckiego ani angielskiego na tyle, aby udzielić ślubu help
- nie nosze nazwiska, którego większość obcokrajowców myli ze "studnią", a dla Niemców może być powodem do złośliwości (po niemiecku deep = idiota)
- kolekcjonuję wizerunki dzokerów (dżony wizerunki klaunów) ale ich zdjęcia, grafiki czy obrazki nie zajmują mi całych ścian w bawialni i sypialni. Dobrze mi z tym, że mam bardziej równo pod sufitem i nie mam obłędu (chociaz kto wie...)
- zamierzam wziąć ślub i w dodatku nie mam nic przeciwko, żeby moja żona nosiła moje nazwisko... Paradis-Deep popsuje image? phi...
i wcale mój związek nie musi być na 8 miejscu "najbardziej udanych związków"... wystarczy, że będziemy się kochać...
- nie mam ani jednego tatuażu a Deep mógłby chyba w Memento grać (13 sztuk)
- nie występuję w reklamówkach zegarków, a czasami nawet ich (jego) nie zakładam... szczęśliwi czasu nie liczą...
- nie potrzebuję być najseksowniejszym mężczyzną roku jakiegoś tam... liczy się coś więcej niż ciało...
- nie mam kompleksów kiedy oglądam siebie w TV, Dżony przyznaje, że tego nie znosi...
- "jest straszną beksą i ryczy z byle powodu". Chłopaki nie płaczą....
- jak się napiję i włożę ptaka do akwarium (skąd ja wezmę akwarium) nic mi się nie stanie... Dżonemu szybko pomogą w stracie przyrodzenia piranie...
- nie mam rezydencji we Francji i Los Angeles, dzięki czemu nie muszę się martwić że Polacy mi coś zapier***ą
- jest ode mnie niższy (178 cm)

jeszcze się odezwę w tym temacie
(przez pinia musiałem przelecieć szybko dżonego... znaczy się jego życie... takiej przyjemności bym mu nie zasponsorował)
...
Filozoficzna zagadka: Jak wytłumaczyć obcokrajowcowi,
że dla dwóch prawdziwych Polaków butelka wódki to w sam raz, dwie - dużo, a trzy - mało?

**********************************************************

Młode małżeństwo zaraz po ślubie wyruszyło w podróż poślubną. Po
powrocie ojciec młodego pyta:
- Synu opowiadaj jak tam było.
Syn odpowiada:
- Tato przerąbane. To już chyba koniec.
Ojciec zdziwiony:
Jak to koniec?! Co się stało?!
- No widzisz ojciec to było tak. Jak to młoda para w pierwszą noc
uprawialiśmy seks. Jak było już po wszystkim, to ja tak, z przyzwyczajenia,
położyłem dwie stówy na stoliku.
- No, to rzeczywiście, synu, jest przerąbane.
- Ale to jeszcze nie wszystko. Ona mi pięć dych wydała.

**********************************************************

Dzwoni jegomość do akademika:
- Czy można z Maryśką?
- Z nimi wszystkimi można.
Przybralam zdawkowy sposob relacjonowania? Hm.....tak jakos wyszlo. Rzeczywiscie chleb pieka tutaj na kamieniach. I dziwnym trafem natknelam sie na jeden. Obawiam sie ze po powrocie moj zab bedze wymagal naprawy....

Przed wyjazdem ciagle slyszalam, ze Iran jest niebezpieczny i takie tam....A musze Wam powiedziec, ze jest to najbezpieczniejszy kraj w jakim bylam. Jestem pod wrazeniem tutejszych ludzi....ich goscinnosci...checi pomocy obcokrajowcom. Tomek opisal historie z Babakiem, ktorego poznalismy w kafejce internetowej. Spedzlismy z nim dwa dni. Poznalismy jego przyjaciol...Zrobil dla nas tyle dobrego.
Inne wydarzenie. Siedzimy w parku jemy pistacje. Nagle rodzina piknikujaca obok czestuje nas obiadem.
I tak jest ciagle....Ludzie pytaja nas , dlaczego odwiedzamy ich kraj. Odpowiadamy, ze chcemy go poznac...ze jest piekny. A oni sie ciesza....tak sie ciesza...bo ludzie nie znaja Iranu...i tego wszystkiego co ma do zaoferowania.

A teraz mieszkamy w Teheranie. Mielismy zostac tylko jedna noc....a tu trzeba pobyc dluzej:+))). A dlaczego? Bo jestesmy dzisiaj zaproszeni na slub:+))). Nawet kupilam sobie z tej okazji sliczne wdzianko;+))).
Iran niebezpieczny?.....moze kierowcy jezdza tutaj troche szalenie.....
Ogólnie mało interesuję się polityką itd z ciekawości przeczytałem program NOP i szczerze mówiąc z większością ich poglądów się zgadzam. Mam jedynie kilka pytań, bo odpowiedzi w programi były niejasne.

1.Sprawa obcokrajowców i innych ras. Ogólnie popieram to, żeby narody miały swoje kraje, i w nich mieszkały. Wiadomo jednak ludzie przemieszczają się, jadą za granicę na studia itd. NOP pisze o szacunku do innych ludzi, a niektórzy na forum mówią zupełnie co innego itd. To w końcu jak jest, pojedyńczy człowiek może przyjechać, studiować, zamieszkać czy nie ?

2.Sprawa homoseksualistów i aborcji. NOP jest ogólnie przeciwko wszelkiej aborcji, czy np. zgadzają się na usunięcie, gdy zagrożone jest życie matki, albo padła ofiarą gwałtu ? Tak samo z homoseksualistami - dopóki nie chcą brać ślubów, adoptować dzieci, i nie propagować tego - niech robią co chcą, żyj i daj żyć innym. Co myśli o tym NOP ?
Kolejny obcokrajowiec chce grać w reprezentacji Polski

- Złożyłem już papiery, ale nie tak łatwo zostać Polakiem - mówi obrońca Korony Kielce Brazylijczyk Hernani. - Za kilka miesięcy biorę ślub z Polką, więc to może przyspieszy formalności.
- Wiem, że kiedy jeszcze był selekcjonerem reprezentacji Polski Paweł Janas mówił, że bardzo przydałbym się w kadrze - mówi Brazylijczyk.

- Wiem, że w kadrze jest duża konkurencja, ale szanse na swój wyjazd na Euro oceniam na 50 procent. Oczywiście, jeśli wcześniej dostanę polski paszport.
Wiem, że kibice woleliby, żeby w kadrze narodowej grali sami Polacy - z krwi i kości. Ale trzeba ludzi uświadamiać, że teraz taki jest świat, że jest wielokolorowo, a nie jednobarwnie - podkreśla Hernani.


Akurat tutaj nie mam nic przeciwko. Skoro będzie miał żonę Polkę i zapuścił u nas korzenie chyba na stałe to czemu nie? Solidny bardzo obrońca na pewno by nam się przydał. Gdybym miał wybierać Roger czy Hernani wybrałbym tego drugiego.
Niemcy tez sa koszmarnymi biurokratami,ile bylo biegania zeby slub zalatwic-nawet zapytalam sie czy szczepienie na wscieklizne potrzebuja taka bylam wkurzona.urzednicy nie maja poczucia humoru niestety.
Ponto czyli jezeli chodzi o obcokrajowcow to mamy tak samo,podobnie bardzo-przepisy,ich zycie,niechec niemcow-to wszystko powoduje jacy oni sa.

Spowiadac sie z dzisiaj nie bedzie bo za duzo mi do buzi wpadlo-jestem przed @-wiem ze to zadne tlumaczenie,ale ...............
Powiem tylko ze po zliczeniu kalorii wyszlo 1500,moze jednak nie tak zle co?
oczekuje kopaskow,naleza sie,pa kochane
Hej dziewczyny, to moj debiut na forum, mam nadzieje, ze uslysze pare cennych rad. Moj wilki dzien to 15.05.2010. Miejscem wesela bedzie Majatek Howieny.Mam tez fotografa i zespol, jeszcze zostal mi kosciol i kamerzysta. Problemem (lub wcale moze nie) jest to, ze moj partner jest Holendrem. Nie wiem jakoe sa formalnosci dotyczace brania slubu z obcokrajowcami w Polsce. Moze ktoras z was ma w tej kwestii doswiadczenie, jakie formalnosci (moze po prostu bedzie mi latwiej wziasc slub cywilny w Holandii) itd. W Bialymstoku bede dopiero w kwietniu wiec jeszcze pewnie mam czas na znalezienie parafii i innych detali ale same wiecie ze czas leci szybko.
Z gory dziekuje za odpowiedzi,
pozdrawiam

a.
ja mam takie pytanie. mamy slub 20 lipca a 27 lipca wyjezdzamy do hiszpanii mieszkac. ja planowalam zlozyc wniosek o dowod w ciagu tych 7 dni, o ile zdaze odebrac dokument z USC, a zeby odebrac dowod chcialam przyjechac mniej wiecej po miesiacu do polski. chcialam w polsce zostac ok 2 lub 3 tygodnie ( bo tyle sie podobno czeka na paszport) no i spowrotem wyjechac do hiszpani juz z waznymi dokumentami. tylko teraz sie zastanawiam czy nie bede miala problemow na granicy jak miesiac po slubie bede chciala przyjechac do polski ze starym nazwiskiem? zastanawialam sie tez czy w tej sytuacji jest jakis okres waznosci dokumentow? chodzi mi o to ze np od 20 lipca do jakie czasu sa wazne moje stare dokumenty. bo przeciez to cale wymienianie papierow trwa strasznie duzo czasu i powinien byc jakis wyznaczony czas do wymiany. jesli nie ma czegos takiego to bezsensu, wychodziloby na to ze bylabym wiezniem wlasnego kraju. moj przyszly tesc mowi ze za duzo komplikuje sprawe i nie powinnam wymieniac dokumentow w polsce, tylko juz tu na miejscu (czyli w hiszpani) starac sie o dowod obcokrajowca i tego dowodu uzywac. tylko do uzyskania dowodu obcokrajowca musze miec wazny paszport, a moj juz bedzie nie wazny bo zmienilam nazwisko (taki paradoks). co robic?
1
A my wczoraj odebraliśmy wyrok sądowy zezwalający mojemu obcokrajowcowi wziąć ślub w Polsce. hehe śmiesznie to brzmi - wyrok , ale taki jest wymóg. W przyszłym tygodniu jedziemy się zarejestrować w urzędzie juz tak oficjalnie
I będę musiała podjąć decyzję o nazwisku ... a ja nie wiem co z nim zrobić
inny absurd ,
wspolmalzonek ,ktory jest obcokrajowcem niezamieszkalym w PL ,nie moze zostac wspolwlascicielem mieszkania hipotecznego w PL, zakupionego przez Polke przed malzenstwem. Jego prawo do mieszkania moge tylko zagwarantowac zapisujac mu mieszkanie w Testamencie. Mam 30 lat i mysl o zrobieniu testamentu jest mi na razie bardzo odlegla.

Kolejny kwiatek, rejestrujac zagraniczny akt slubu w Polskim USC nalezy podac jakie nazwisko bedzie nosilo przyszle dziecko. Jest to szokujaca decyzja ,ktora nieprzygotowani malzonkowie musza podjac w pare minut, obcokrajowcowi trudno w to uwierzyc.

I ostatni kwiatek
w mysl przepisow unijnych nie wolno posiadac podwojnego zameldowania. Czyli wszyscy Polacy zamieszkali zagranica (majacy np. numer personalny w Szwecji )lamia przepisy unijne majac w tym samym czasie meldunek w PL.
Jak do tego sa przygotowane polskie urzedy prosze przekonac sie samemu. Brak meldunku w PL, zmusza do posiadania pelnomocnika w PL. Czy bez meldunku w PL bede w stanie zalatwic wszystkie sprawy, przekonam sie podczas najblizszej wizyty. Zobaczymy jak mi bedzie szklo z polskim dowodem osobistym bez polskiego meldunku.
pozdrawiam GP i uczulam na taki kwiatek i lamanie prrzepisow przez Rodakow.
Ani jesli jedno z rodzicow jest obcokrajowcem to dziecko moze nosic obce imiona My szukamy mieszkania teraz na ok. najblizszy rok. czy pozniej zostaniemy tutaj to nie wiem. Mala bedzie miala polskie obywatelstwo na razie, bo my nie mamy slubu. W momencie kiedy sie pobierzemy (mala moze miec nawet 15lat) mala jest uznawana za brytyjke od urodzenia.
Trwalo to u mnie tak dlugo glownie dlatego, ze wzielismy slub w Polsce. Jakos nas zacmilo i zamiast wziac cywilny w N., a koscielny w PL, to wzielismy konkordatowy w PL. W zwiazku z czym musialam w PL skladac podanie o wize na tw. polaczenie rodzin. We Wroclawiu, w konsulacie, czekalam na ich odpowiedz od wrzesnia do konca listopada. Dali mi laskawie ZGODE NA PRZEPROWADZKE DO MEZA... z ta zgoda moglam dopiero pojsc do urzedu dla obcokrajowcow w Berlinie, ale zeby sie tam dopchac to prawie miesiac nam to zajelo. Jak juz sie dopchalismy to sprawe zalatwilismy w 20 minut, dostalam wize na 3 lata.Wczesniej jeszcze urzad dla obcokrajowcow wzywal mojego meza na ´´przesluchanie´´ typu kiedy mnie poznal, gdzie, co robilam przed slubem itp. Babka nie mogla zrozumiec czemu nie chcemy mieszkac w PL, moj maz jej tlumaczyl, ze on ma obywatelstwo niemieckie, pracuje w niemieckim wojsku, nie moze mieszkac w PL. Ona i tak byla zdania, ze mozemy mieszkac w PL...
Co do prawa jazdy to juz zlozylam podanie o nowe:)
Mareike, najlepiej dowiedz sie w jakims urzedzie, bo zdaje sie, ze po wejsciu Polski do UE sprawa sie zmienila. Swego czasu mozna bylo miec podwojne obywatelstwo, Magda26 myslisz sie!, sama mam pare osob znajomych, ktorzy wlasnie maja dwa paszporty i nie ma w tym nic nielegalnego, po prostu kiedys byla taka opcja dla osob z pochdzeniem niemieckim. Poza tym MAreike nalezy sie niemieckie obywatelstwo ze wzgledu na slub z Niemcem, zreszta ja tez moge sie spokojnie o nie starac za iles tam lat (ale nie mam zamiaru). W tej chwili weszlo nowe prawo i lepiej sie dowiedziec dokladnie w konsulacie, ambasadzie lub w urzedzie dla obcokrajowcow.
Witam
Od 8 m- cy jestem zona Szwajcara. Bralismy oba sluby w tym kraju. Z tego, co wiem kazdy Kanton ma inne wymagania dotyczace dostarczenia odpowiednich dokumentow, wiec trzeba dowiedziec sie w Urzedzie Gminy z ktorej pochodzi malzonek. Ja potrzebowalam w Kantonie Aargau: swiadectwo urodzenia, orzeczenie prawnika z Urzedu Stanu Cywilnego o przeciwskazaniach do zawarcia malzenstwa i kopie polskiego paszportu. Wszystkie dokumenty nalezy wziac ze Urzedu St. Cywil. w miejscu swojego zamieszkania, a nastepnie je przetlumaczyc u tlumacza przysieglego. Potem dostarczyc wszystkie dokumenty wraz z dokumentami partnera i wypelnionymi formularzami do Urzedu Gminy w miejscu zamieszania partnera. Oni po jakims czasie wysylaja te dokumenty do Urzedu St. Cywil. w regionie zamieszkania partnera, a potem juz powiadomia, kiedy nalezy sie tam stawic w celu podpisania dokumentow i ustalenia daty slubu. Trwa to kilka m- cy. I musze dodac, ze jest straszna biurokracja, tak jak zreszta w Polsce. Jesli sie chce tu mieszkac, to slub, przynajmniej cywilny lepiej wziac w Szwajcarii.
Po slubie nalezy pojsc do Urzedu Gminy w celu zameldowania i wyrobienia dowodu osob., ktory trzeba co rok przedluzac. Powiedziano mi, ze przez 5 lat. Od tej pory mozna rozpoczac prace, ktora w tej chwili nie jest latwo obcokrajowcom znalezc ( zwlaszcza pierwsza ).
Co do praw, to z tego co slyszalam, jesli chodzi o rodzine prawo jest zazwyczaj po stronie kobiety i dzieci. Jesli mezczyzna chce sie rozwiesc musi placic kobiecie duza sume.
Ubezpieczenie, skladki na Kase Chorych placi sie w Szwajcarii samemu. Mozna to zrobic, np. zaraz po slubie. Po kazdej wizycie u lekarza przychodza slone rachunki.
Zycze powodzenia. Pozdrawiam.
K. M
Mam kilka pytań na które nie moge znaleźć zadawalającej odpowiedzi- może ktoś zWas dysponuje tego typu wiedzą lub doświadczeniami

Czy po slubie ze Szwajcarem
1. mogę np. pójść gdzieś na darmowy kurs językowy
2. czy może należy mi się zasiłek dla bezrobonych
3. czy jeśli będe chciała pójś na uniwersytet w Szwajcarii to obowizują mnie zasady jak dla szwajcarów (czyli tylko matura i przyjmuja od ręki)- czy zadady jak dla obcokrajowców (czyli zdanie egzaminu na dany kierunek w kraju pochodzenia plus egzamin z jezyka).

Na stronie Uniwersytetu Genewskiego wyczytałam że jeśli chcę np. Stydiować anglistykę to musze zostać przyjęta na uniwersytet na kierynek anglistyka w Polsce. Ale czy to na prawdę musi być uniwersytet w Polsce- czy może to być jakaś prywatna szkola wyższa w Suwałakach (tak dla przykładu).

No i jeśli poślubię Szwajcara i będę bezrobotna- to jedyne co się zmieni to to że będę musiała płacić ubezpieczenie... może są jakieś zniżki...
Może ktoś słyszał o jakimś programie dla cudzoziemców którzy poślubili Szwajcarów.
Czy po slubie ze Szwajcarem
1. mogę np. pójść gdzieś na darmowy kurs językowy
2. czy może należy mi się zasiłek dla bezrobonych

Proponuje zapytac w RAV w swoim kantonie. Tam najlepiej powinni wiedziec. Z tego co slyszalem, to nalezy przy poszukiwaniu pracy wydobywac na pismie od pracowdawcow, u ktorych sie sklada podania, ze powodem odmownej decyzji jest nieznajomosc jezyka. Im wiecej takich udowodnionych odmow tym wieksza szansa na bycie wyslanym na kurs jezyka przez RAV.

3. czy jeśli będe chciała pójś na uniwersytet w Szwajcarii to obowizują mnie zasady jak dla szwajcarów (czyli tylko matura i przyjmuja od ręki)- czy zadady jak dla obcokrajowców (czyli zdanie egzaminu na dany kierunek w kraju pochodzenia plus egzamin z jezyka).

Proponuje napisac do sekretariatu danego/danych uczelni wyzszych. Tam beda pewnie wiedziec najlepiej... Jak no moja logike, to przez poslubienie Szwajcaria nie stajesz sie automatycznie Szwajcarka i w zwiazku z tym nadal jestes obcokrajowczynia Jedyne co to mozesz chyba od razu wystapic o nadanie obywatelsta. Ale moze moja logika nijak sie ma do logiki uczelni wyzszych.
nga"]Na stronie Uniwersytetu Genewskiego wyczytałam że jeśli chcę np. Stydiować anglistykę to musze zostać przyjęta na uniwersytet na kierynek anglistyka w Polsce. Ale czy to na prawdę musi być uniwersytet w Polsce- czy może to być jakaś prywatna szkola wyższa w Suwałakach (tak dla przykładu).

To juz ktos pisal wczesniej - raczej powinna byc to uznawana na swiecie uczelnia.

Bartek M.
ale...
w dalszym ciągu ciekawi mnie kwestia udowadniania czasu trwania pobytu. jeżeli nie będę miał pieczątki z przejścia granicznego to czy mogą mnie odesłać do kraju tylko dlatego że pierwszy lepszy policjant uznał że widział mnie tu już 4 miesiące temu?
Czy po prostu (co mnie osobiście nieco przeraża,jeśli to prawda) policja odnotowuje wszystko skrupulatnie i po cichu, a potem "przedstawia dowody"? Sporo się już naczytałem na temat skuteczności tego organu porządkowego.

Przy okazji...
Wiem, że małżeństwo nie gwarantuje możliwości zatrudnienia obcokrajowca, ani tymbardziej obywatelstwa. A daje chociaż gwarancję (pod warunkiem niekaralności oczywiście, uregulowania podatków itp) otrzymania pozwolenia na pobyt dla obcokrajowca, czy raczej stawia nowożeńców w sytuacji - wzięliście śłub, to układajcie sobie życie gdzie indziej?
Moim zdaniem problem lezy gdzie indziej - w tym, ze jest wielu cudzoziemcow, ktorzy ograniczaja sie tylko do spotkan z krajanami, funkcjonuja tylko w grupie znajomych, rodziny ze swojego kraju, sluby we wlasnym gronie, imprezy we wlasnym gronie, szukaja tylko siebie i tylko siebie toleruja. I w tym wzrastaja dzieci. I maja do czynienia WYLACZNIE z jezykiem rodzicow. Juz o tym pisalam, ale powtorze: uwazam, ze wystarczy dziecka NIE IZOLOWAC od lokalnego jezyka, nie ograniczac jego swiata do "starego kraju" - a one sobie doskonale dadza rade.
Ja bym wrecz zabronila rodzicom-obcokrajowcom mowienia do dziecka w jezyku lokalnym. Niech kazdy uczy dziecko tylko tego, co umie dobrze. Ja nauczylam polskiego, szwajcarskiego nauczyla sie od Szwajcarow. Zamiast sugerowania matce rozmawiania z dzieckiem po francusku, nalezaloby nakazac zapewnienie wiekszego kontaktu z tym jezykiem.
W druzynie w meczu ligowym moze wystartowac jedynie 7 zawodnikow wiec w kadrze powinno byc moim zdaniem 9, w tym dwoch obcokrajowcow.

Bez dyskusji sa kandydatury
Piszcz
Åąledzia
Knappa
Jelenia
Stachyry

A wiec do obsadzenia jeszcze dwa miejsca seniorskie i dwa dla obco.
Co do wyboru strategi budowania druzyny wraz z nowym regulaminem padla opcja z mocnym obcokrajowcem, dlatego musi byc mocny seniorski sklad.
W tej sytuacji wszystko zalezy od tego jaka kasa bedzie klub dysponiowal.
Smith jest jak najbardziej w naszym zasiegu. Skoro jezdzil w Wawie praktycznie za darmo u nas miałby raj.
Co do Dadosa to wszyscy mowia ze byly jakies rozmowy, ale czy ktos wie cos konkretnego?? Ktos rozmawial z nim i Robert stwierdzil ze chce jezdzic u nas?? Druga sprawa jest to jak postapi Rusko..Bo watpie zeby byl taki dobroduszny i puscil za friko dwoch swoich zawodnikow.
Przewinelo sie tez nazwisko Dyma. Poki co odebral on jeden telefon z pytaniem o dalsze plany. A takich teelfonow bylo wiele...Poki co ma on slub w ten weekend i potem siada do rozmow z Kolejarzem.

Co do obcokrajowcow to wszystko rozbija sie o pieniadze. Mozna pozwolic sobie na Karlsona majac 300 tys na niego samego. za takie pieniadze mozna uzbroic seniorow w taki sprzet ze hohoho.

Co do zwolennikow Zorra. Klase zawodnika poznaje sie po wynikach w meczach wyjazdowych. A spjrzcie jak Magnus radzil sobie na wyjazdach:
Gniezno: 5 pkt (2,1,1,1,0)
Rzeszów: 7 pkt (1,2,0,2,2)
Rawicz: 13 pkt (2,3,3,3,2)
Warszawa: 11kt (3,w,2,3,3)

Wiec z wymagajacym przeciwnikiem sobie nie pojedzil. Ale na bezrybiu i Zorro moze sie nadac;]
I dupa- tak jak myslam, nic nie bylo.. Obejrzal zdjecia i poszedl grac na gitarze- ale cos juz przywyklam do tego,ze po slubie nie bede zupelnie atrakcyjna dl Niego a juz napewno nie taka gruba...

Za to nie pozwolil mi spac pol nocy rozpoczynajac temat tej paczki (kuriera), ktory zostal zatrzymany w urzedzie celnym. Pytal mnie czemu to zostalo zatrzymane, dlaczego moj brat tam nie zadzwoni itp.. jak mysle o tym to brzuch mnie boli ze stresu a Ten jeszcze to drazy.. jestem w 37 tygoniu ciazy i naprawde nie chce myslec o takich rzeczach, nawet allegro zamknelam, bo to sie zle odbija na moim samopoczuciu. Wiem,ze to kasa niemala za wyslanie tego- ale co ja moge zrobic ((.....
Dzis znow mam dzien do dupy...

Julitap- duzy kombinezonik lepszy bo bedzie jak spiworek ))))- ja mam dwa malutkie, ale u nas zima trwa lutego, max poczatek marca.. i to jest ok +8C (najzimniej) a nie -10C jak w Polsce ))...

Porodem sie marwie , bo bede traktowana jak krowa przez weterynarza- nikt mnie o zdanie nie zapyta- bo po co skoro moge nic nie zrozumiec- to tutaj bardzo czeste podejcie do obcokrajowcow.. a polozna i pielegniarki beda zupelnie inne niz te ktore spotkalam do tej pory- bo porodowka to inna czesc budynku niz lekarz-ginekolog..
Donn, ale pytanie wymyslilas

No to na wesolo
bo w sumie to bardzo bym tak chciala ale wiem ze nie jest to powazne podejscie do sprawy

Powiedzmy ze Niemcy

1) najwazniejsze zeby sluzba zdrowia lepiej funkcjonowala bo bez zdrowia nic nie da sie zrobic (i zeby leczenie nie bylo takie drogie, bo niektorych czasami nie stac na szpital)
2) w miare zwrostu cen moglyby wzrastac rowniez wyplaty
2) zeby obcokrajowcy byli traktowani na takich samych zasadach jak obywatele
3) ogolnie to dorobilabym wiecej pieniedzy tak zeby wystarczalo na wszystko i dla wszystkich

wiem ze smieszne jest to co napisalam i ze tak nie mogloby byc bo ludziom by sie w glowach poprzewracalo bo zrobiloby sie za nudno (gdyby kazdy wszystko mial)

chcialabym zeby nikomu nic nie brakowalo i zeby lidzie po prostu byli szczesliwi

Pytanie do Calineczki:
Co planujesz po slubie, bo wspominalas ze prawdopodobnie sie wyprowadzicie do tesciowej
a co z dziecmi planujecie juz maluszka czy na razie chcecie jeszcze poczekac na odpowiedni moment ?

jak to u was bedzie
Ja jak mówiłem uważam rasizm za bezsensowny (nie bije do nikog na forum jak co). To fakt, że w Polsce niePolakom jest nie zaciekawie. Polacy mają jakąś blokade psychiczną. W Angli jest cała masa obcokrajowców z różnych stron świata i to jest zajefajne. W Polsce jest nudno, bo zdecydowana większość to biali (łącznie ze mną, żeby nie było).
A co do homoseksualistów, to jak ktoś chce to może z tym skończyć, bo to jest coś z psychiką, a nie naturalna rzecz. Do tych ludzi nic nie mam, ale to co robią jest nie naturalna. Ślub dla takich osób nie. Adopcje tym bardziej- jak takie dziecko miało by się normalnie rozwijać jak by się czuło. Oj dużo można by gadać.
O, jaki przystojny Ach, ci Turcy...!
Postanowiłam, że wezmę ślub z jakimś obcokrajowcem. Polacy nie są tacy fajni.
Problem tkwi w tym, że nigdy nie wezmę ślubu Nie złapię żadnego faceta nawet na kasę, bo jej nie mam.

Patrzcie, Hitler! :=)
Witajcie Polki w LONDYNIE!!!

Napisze krotko odnosnie slubow z obcokrajowcami"(zwlaszcza z SYRRI dodam jeszcze LIBANU)"!

W Polsce widzialem program ,reportaz o kobietach ze SRILANKI wyjezdzajacych do pracy jako SLUZACA w SYRII I LIBANIE !!!

UWAGA !!!

W LIBANIE kobiety wyjezdzajace do pracy jako sluzace do tego kraju
maja nastepujace warunki :::

Pracodawca Libijczyk bogatszy wyplaca pensje w euro ale ,jak mu sie cos nie spodoba ,to wyrzuca zatrydniona sluzaca z domu czesto niszczy paszport i tak konczy sie kariera kobiet ze Srilanki pracujacych w Libanie!!!

Potem musi pracowac jako prostytutka z obietnica na nowy paszport i powrot do domu by zobaczyc wlasne dzieci dla ktorych pojechala do pracy!!!

W Syrri kobiety ze Srilanki koncza gorzej ,poniewaz jak ja pracodawca wyrzuca z domu to nie tylko niszczy paszport ale rowniez sluzaca traci zycie!!!

Pisze to na podstawie reportazu z TV !!!

Zastanowcie sie dokladnie za nim nie jest zapozno na taki slob o ktorym wpsomina tu nasza rodaczka !!!

JEMU chodzi tylko o legalny powrot do domu i ewentualny ponowny przyjazd do Angli ,w innym przypadku czeka go areszt za nie legalny pobyt w Angli i calkowity zakaz ponownego przyjazdu do Angli!!!

Wiec najpierw glowa musi pomyslec za nim pozniej cialo zaplaci rachunek
za lekkomyslnosc!!!

Pozdrawiam !!!
Witam
mam pytanie, odnosnie certifikatu z home office dotyczacego zdolnosci prawnej do zawarcia malzenstwa przez osobe z UE a obcokrajowcem.
taki dok. jest wymagany do slubu konkordatowego w Polskim kosciele jak i anglikanskim.
Czy ktos wie, jak sie zalawia taki certifikat ile sie czeka i jakie dokumenty sa potrzebne???
dziekuje i pozdrawiam
witam serdecznie i bardzo prosze o pomoc.
czy ktos sie orientuje, czy istnieje jakikolwiek sposob na slub-legalny z obywatelem syrii ( nie poziada waznej wizy od 3 lat -czyli przebywa w anglii nielegalnie )
czy jesli wzialibysmy slub w polskim (lub jakim kolwiek innym kosciele) a ja bym zalegalizowala ten zwiazek w polskim USC jako per procura, to czy w tym przypadku taki slub bedzie wazny w swietle brytyjskiego prawa i dla home officu??? czy po slubie , jako moj maz bedzie sie mogl ubiegac o wize lub jakie kolwiek dokumenty do legalnego pobytu w UK???
( dodam,ze narzeczony posiada dok. do slubu koscielnego min. akt urodzenia, zaswiadczenie o zdolnosci prawnej do zawarcia malzenstwa).

Zastanawialm sie tez, czy jest mozliwy slub na w ambasadzie polskiej lub syryjskiej???
sama nie wiem, co powinnam zrobic.
bede bardzo wdzieczna za kazda pomoc.
z gory dziekuje
hejcia,. dziekuje za odpowiedz. moze Ty rozwiejesz moje watpliwosci odnosnie slubu koscielnego .
Otoz dzis bylam u prawnika i dowiedzialam sie ,ze
@jesli pojedziemy do syrii tam wziasc slub, to ze wzgledu,ze moj narzeczony przebywal na tereni UK nielegalnie 5 lat to i tak po slubie nie dostanie wizy
@na pomoc z ambasady nie mozemy liczyc.

Zostal tylko taki wybor, ze
@wezmiemy slub w polskim kosciele, i jak ten slub zalegalizuje w USC w polsce. tylko nasuwa sie pytanie, czy wtedy taki slub (w swietle polskiego prawa wszystko ok), bedzie uznany i wazny dla brytyjskiego home officu????
moze ktoz wie cos na ten temat, bo wedlug mnie na chlopski rozum, skoro jestem obywatelka UE i polska nalezy do unii to slub-legalny w swietle polskiego prawa rowniez tutaj powinien byc zalegalizowany!!!

@jest rowniez opcja slubu w angielskim kosciele katolickim (wtedy ten slub jest na 100% wazny, tylko,ze trzeba miec specjalny papier odnosnie zawarcia malzenstwa ( w naszym przypadku nie do zdobycia).

Moze ktos wie, cos odnosnie tego slubu w polskim kosciele.
A odnosnie wyjazdu do Polski-jesli po slubie bysmy pojechali do polski to jak dlugo trzeba wyrabiac wszystkie dokumenty i jakie?
czy to jest pozwolenie na pobyt tymczasowy, czy co?
i jak by wygladala sprawa z zatrudnieniem obcokrajowca-bez dokumentow? czy w czasie czekanie moze wyrobic NIP, PESEL, zeby dostac prace???
bede wdzieczna za kazda odpowiedz. pozdrawiam
Widzę, że część przedmówców przegina, i to w obie strony.

Uważam, że gdyby Hernani nie był czarnoskóry, większość z tak go tu krytykujących odpuściłaby sobie - a tak przez niektórych przemawia rasizm.

Z drugiej strony rozumiem też krytykujących - ja także nie chcę, żeby Polska stała się drugą Francją, czy Niemcami - absolutnie nie wyobrażam sobie kibicowania kadrze Polski złożonej z Brazylijczyków, Afrykanów, Ukrainców itp. - to byłaby zupełna paranoja.

Myślę, że jeden, maksymalnie dwóch obcokrajowców mogłoby grac w naszej kadrze, ale pod 2 warunkami - po pierwsze musieliby to byc naprawdę wyróżniający się gracze, lepsi od naszych zawodników na konkretnej pozycji, którzy mogliby wnieść wiele do reprezentacji. Po drugie, koniecznie muszą być związani w jakiś sposób z naszym krajem - czy poprzez pochodzenie, długie zamieszkiwanie w Polsce, czy np. poprzez ślub z Polką (jak Olisadebe, chociaż on już był reprezentantem, a dopiero potem ożenił się).

Czy Hernani spełnia te warunki - co do pierwszego, jest dobrym stoperem, akurat na tej pozycji brakuje nam w tej chwili zawodników o dużym potencjale, więc z tego powodu powoływanie go ma jakiś sens. Natomiast wydaje mi się, że nie spełnia drugiego warunku - jego związki z Polską nie są zbyt wielkie.

Podsumowując, niech Hernani najpierw uzyska nasze obywatelstwo, a później można będzie podyskutować o jego powoływaniu do kadry. W tym momencie ja osobiście bym go nie powołał, ale to może się zmienić, poza tym ja nie mam nic do powiedzenia - jeżeli selekcjoner by się na niego zdecydował, to wątpię czy jakiekolwiek protesty kibiców by to zmieniły.
Niedługo to rzeczywiście w kadrze będzie grało trzech Brazylijczyków, jakiś gracz z Afryki - obywatelstwo mogą dostać, ale według normalnych procedur, takich które spełnić muszą inni obcokrajowcy. Zdecydowanie NIE dla Rogerów, Hernanich etc. w polskiej kadrze.
Wszyscy powołują się na przykłady zachodnich krajów, ale wykazują przy tym brak elementarnej wiedzy. Przecież tak chętnie cytowana (m.in. przez Leo) Holandia (także np. Francja) miały wiele kolonii, z których aktualni reprezentanci się wywodzą, w Niemczech od wielu lat żyją gastarbeiterzy.



Przeciez hernani dostanie obywatelstwo na normalnej zasadzie. Juz przeciez kilka lat siedzi w polsce, bedzie mial slub z polska,chce zostac w polsce na dluzej.Wiec odczep sie od niego, bo bedzie pełnoprawnym Polakiem takim jak ty
To prawda, jesli chodzi o jego gre. Kilka miesiecy temu czytalem tekst o nim. Wynikalo z niego, ze na boisku w ogole sie nie stara - czeka tylko na dobre podanie i w ogole nie biega. Poza tym on ma problemy z psychika - caly czas siedzi w bazie treningowej. Baaaaardzo rzadko wychodzi poza nia, mimo ze - jako obcokrajowiec - ma taka mozliwosc, w odroznieniu od Chinczykow.



Skąd te newsy ?
Kurde jak tak, to szkoda gościa. Powinien sobie przypalić, odstresować i spojrzeć na świat w pozytywnym świetle.

A tak w ogóle to on wziął ślub z Polką nie ? I ona tam z nim siedzi czy już skończyła z Emsim ?
MamTakSamoJakTy napisał(a): To prawda, jesli chodzi o jego gre. Kilka miesiecy temu czytalem tekst o nim. Wynikalo z niego, ze na boisku w ogole sie nie stara - czeka tylko na dobre podanie i w ogole nie biega. Poza tym on ma problemy z psychika - caly czas siedzi w bazie treningowej. Baaaaardzo rzadko wychodzi poza nia, mimo ze - jako obcokrajowiec - ma taka mozliwosc, w odroznieniu od Chinczykow.



Skąd te newsy ?
Kurde jak tak, to szkoda gościa. Powinien sobie przypalić, odstresować i spojrzeć na świat w pozytywnym świetle.

A tak w ogóle to on wziął ślub z Polką nie ? I ona tam z nim siedzi czy już skończyła z Emsim ?

Tak, jak pisalem, kilka miesiecy temu przeczytalem artykul na jednej z polonijnych stron. Moze kiedys poszukam, jak bede mial czas. Z tego, co pamietam, to jakichs dwoch gostkow pojechalo do Chin zrobic reportaz o Olim. Mieli sie spotkac poza baza treningowa, ale Olisadebe ich olal. Skonczylo sie tym, ze bodajze przez tydzien czy dwa tygodnie moze z godzine z nim rozmawiali w jego pokoju. A tak jakis Chinczyk caly czas im towarzyszyl. Ogolnie z tego, co pamietam, to Olsadebe stwierdzil, ze nie chce wracac do Europy, bo tam ciaglan nagonka na niego, a w Chinach media sie nim nie interesuja i zyje sobie spokojnie. O jego zonie nic nie wspominano w reportazu.
Zielarz[TeHaCe] napisał(a):
MamTakSamoJakTy napisał(a):
To prawda, jesli chodzi o jego gre. Kilka miesiecy temu czytalem tekst o nim. Wynikalo z niego, ze na boisku w ogole sie nie stara - czeka tylko na dobre podanie i w ogole nie biega. Poza tym on ma problemy z psychika - caly czas siedzi w bazie treningowej. Baaaaardzo rzadko wychodzi poza nia, mimo ze - jako obcokrajowiec - ma taka mozliwosc, w odroznieniu od Chinczykow.

Skąd te newsy ?
Kurde jak tak, to szkoda gościa. Powinien sobie przypalić, odstresować i spojrzeć na świat w pozytywnym świetle.

A tak w ogóle to on wziął ślub z Polką nie ? I ona tam z nim siedzi czy już skończyła z Emsim ?

Tak, jak pisalem, kilka miesiecy temu przeczytalem artykul na jednej z polonijnych stron. Moze kiedys poszukam, jak bede mial czas. Z tego, co pamietam, to jakichs dwoch gostkow pojechalo do Chin zrobic reportaz o Olim. Mieli sie spotkac poza baza treningowa, ale Olisadebe ich olal. Skonczylo sie tym, ze bodajze przez tydzien czy dwa tygodnie moze z godzine z nim rozmawiali w jego pokoju. A tak jakis Chinczyk caly czas im towarzyszyl. Ogolnie z tego, co pamietam, to Olsadebe stwierdzil, ze nie chce wracac do Europy, bo tam ciaglan nagonka na niego, a w Chinach media sie nim nie interesuja i zyje sobie spokojnie. O jego zonie nic nie wspominano w reportazu.


Ten reportaż był w piątkowym dodatku do "Przeglądu Sportowego", który nazywa się bodajże "Tempo", ale było to na początku tego roku.
Anulkaaa bystra z Ciebie kobietka poruszasz ciekwe tematy mysle ze dzieki Tobie to forum sie rozrusza .Obcokrajowiec no coz mam i takie odswiadczenie aczkolwiek to bylo dawno i w Polsce .Jest to trodne mimo iz on mowil po Polsku inna kultora inne obyczaje naprawde ciezko bylo by sie pzrestawic .Na poczatku wiadomo zawsze jest zauroczenie chec poznania blizej wszytko piekne ale............no wlasnie powstalo pewne ale ktorego nie moglam przeskoczyc i nasz zwiazek sie rozpadl .Roznice kultorowe on Ormianin zupelnie inna mentalnosc inne podejscie do kobiet -jako zon ,nie nie zaryzykowalam zycia na stale ( to poprostu nie byla milosc ) .Pozniej poznalam swojego meza no i to bylo to oczywiscie Polak- i tak sobie zyjemy od 8 lat - a slub juz po 10 miesiacach --(nie ,nie bylam w ciazy corcia urodzila sie dokladnie rok i 2 miesiace po slubie )
Mam za soba zwiazek z obcokrajowcem, jednak nie wiem czy teraz zdecydowalabym sie na ten sam krok. Inna kultura, inne podejscie do zycia, inne spedzanie wolnego czasu, bariera jezykowa ( nie latwo jest wszystko ubrac w proste slowa) i jeszcze wiele roznic



Przypomnial mi sie jeden motyw jak rozmawialem z kolezanka i wspomniala, ze rozstala sie z jednym angolem, zapytalem:

JA: dlaczego?
ONA: bo sie przeprowadzil
JA: to nie moglas sie przeprowadzic razem z nim?
ONA: nie zaproponowal

Pracowalem z kolezka ktory zrobil Polce dzieciaka, mieszkali ze soba ale nie mieli slubu. Jakos wyszlo, ze ona zjechala na kilka miesiecy do Polski, widac bylo ze on tesknil ale wydaje mi sie, ze nie robil nic w tym kierunku zeby oni wrocili, chyba tak mu bylo wygodniej...

Zawsze polki spotykajace sie z Anglikami, kojarzyly mi sie z dziewczynami, ktore chca miec latwe i wygodne zycie... Polacy tez sa przeciez fantastyczni, trzeba tylko znalezc odpowiedniego...
1
no, chyba ze wiecie...zyjemy w trudnych czasach, recesja i wogole..papierki mozna kupic, ksieza rowniez w trudnej sytuacji chetnie wyceniliby taka usluge..no, w koncu chcecie zyc "po katolicku", czemu mieliby wam stawac na drodze?


Ależ oni i tak ostro takową usługę wycenią a przy okazji jeszcze utrudnią życie jak się da

A co do ślubu z obcokrajowcem to tak samo jak z Polakiem - w końcu nie każdy jest katolikiem. Jeżeli Twój chłopak jest innego wyznania to raczej zmiana wiary za bardzo w grę nie wchodzi, no chyba, że go namówisz albo on Ciebie. Natomiast ślub cywilny jest zawsze mozliwy bez względu na religię.

A co do ślubu Kościelnego to tak na serio chodzi ci tylko o piekny wystrój i tradycję czy faktycznie zależy ci na połączeniu przed Bogiem? Bo z postu raczej wynika to pierwsze gdyż dla Twojego narzeczonego taka przysięga nie będzie miała żadnego wydźwięku jeśli nie jest on praktykującym Katolikiem. Więc ja bym się tu zastanowiła nad sensem czegoś takiego i przemyśleniem czy aby na pewno pobudki są z tych istotnych ...
1
A to nie do konca prawda, slyszalam o slubach w kosciele z innowiercami oraz z ateistami. W duzej mierze zalezy to od tolerancji/otwartego umyslu danego ksiedza lub proboszcza, ale na pewno rozne istnieja odgorne regulacje w tych sprawach - dowiedz sie w kurii.
A sam fakt bycia obcokrajowcem do zadna przeszkoda - my bralismy koscielny slub w Polsce, ale maz jest katolikiem, wiec sprawa byla prostsza.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
Chciałabym się dowiedzieć czy możliwe jest jeszcze zapisanie się na nauki które rozpoczęły się w ostatnią niedziele i co najważniejsze jak takie nauki będą wyglądać dla obcokrajowców?
W kwietniu ma odbyć się mój ślub, mój narzeczony jest anglikiem i nie mam pojęcia jak to wszystko ma wyglądać...
Z góry dziękuje za pomoc.
Kasia
Deo ale mi chodzi nawet o produkty polskie czy nawet Społemoskie. Sprawdź ile kosztuje np. majopnez kelecki w społem a ile w tesco. Sprawdź też inne produkty to zobaczysz. Ja wiem, że kupowanie w tesco nabija kase obcokrajowcą ale ja 9 miesięcy temu wziąłem ślub mieszkam wraz z żoną na ksm niedaleko tej budowy. Oboje jesteśmy studentami, owszem mamy na życie miesięcznie jakieś 1000zł, które starcza nam na życie, ale jak mam wybierać czy kupować tanio i nabijać kase anglikom czy kupować drogo i polakom to ja wybieram to pierwsze, myślę, że ludzie którzy mają podobną sytuację też tak powiedzą. Pozdrawiam
Hej
Zaczytuje sie w kazdym znalezionym forum, od kiedy zaczelismy planowac slub i przede wszystkim jestem bardzo wdzieczna wszystkim, ktorzy udzielaja bardzo praktycznych porad Wielu rzeczy juz sie dowiedzialam.
Mam jednak ciagle mnostwo pytan i niepewnosci: glownie dlatego, ze:
1. moj przyszly maz jest Francuzem,
2. wesele organizujemy w Polsce,
3. razem mieszkamy w Szkocji.
To stwarza troche problemow...
Czy ktoras z was ma podobne doswiadczenie? Czy od obcokrajowcow wymagaja tych samych dokumentow? Co myslicie o tlumaczu w czasie wesela (wg mnie troche sztywniackie, ale moze jednak trzeba?)?
Jakiekolwiek wskazowki mile widziane
Mr. Mansonie, ja nie mówię o tym, co działo się kiedyś. Mówię o nich osobiście.


Tu akurat zgodzę się z nibym. Mi osobiście krzywdę zrobili wymienieni przez niego obcokrajowcy .

Co do samego meritum tematu, to śmiać mi się chce kiedy widzę jak wszyscy dajecie się podpuszczać hekowi . Owszem nie podoba mi się to co pisze, mam inne poglądy, jednak wy dajecie wyraz głupocie i zapatrzeniu w napisane słów, a nie w (moim zdaniem) ich sens.

Ja myślę, że to nie moja sprawa kto z kim bierze ślub. Jeśli są ze sobą szczęśliwi - ok. Będzie mnie to interesowało dopiero wtedy, kiedy moja ojczyzna będzie realnie zagrożona przez jakiś kraj. Choć to tez jest skomplikowany problem, który zresztą odbiega od tematu dyskusji. Reasumując. Heku robi was w wała, nie podoba mi się co pisze, ale trudno - miło popatrzeć jak się pieklicie, a moje zdanie jest dość liberalne.

To tyle [; .
Witam wszystkich serdecznie. Ja mam na imie Iza a moje kochanie Jasper. W przyszlym roku chcemy sie pobrac ale jak czytam wasze posty to chce krzyczec OJEJKU ! - dlaczego? - dlatego ze my jeszcze nic nie mamy przygotowane. Wczoraj zaczelismy planowac nasze wydatki itd ale to wyszytsko. Jestem przerazona poniewaz nasz slub juz "nie dlugo"a do tego Jasper jest holendrem wiec wszystko jest jeszcze bardziej zagmatwane. Prosze Was o wsparcie - czy wie ktos jak wyglada zalatwianie slubu koscielnego z obcokrajowcem ktory nie jest katolikiem?
Pozdrawiam Iza [/quote]
Witaj:)
Najpóźniej na 31 dni przed planowanym terminem ślubu musicie osobiście zgłosić się do Urzędu Stanu Cywilnego. W USC należy wnieść opłatę skarbową w wysokości 80 PLN, okazać dowody tożsamości oraz złożyć następujące dokumenty: odpis skrócony aktu urodzenia oraz pisemne zapewnienie o nieistnieniu okoliczności wykluczających zawarcie małżeństwa ( to podpisujecie na miejscu)
Dodatkowo osoba rozwiedziona musi przynieść: odpis skrócony aktu małżeństwa z adnotacją o rozwodzie, ewentualnie prawomocny wyrok sądu orzekający o rozwodzie. Osoba owdowiała: odpis skrócony aktu zgonu współmałżonka .Obcokrajowiec: odpis aktu urodzenia wraz z tłumaczeniem dokonanym przez tłumacza przysięgłego oraz zaświadczenie o zdolności prawnej do zawarcia małżeństwa wydane przez właściwy organ w kraju cudzoziemca lub przedstawicielstwo dyplomatyczne albo postanowienie sądu rejonowego zwalniające od obowiązku przedłożenia zaświadczenia o zdolności prawnej.
Świadkami ślubu cywilnego muszą być dwie osoby mające ukończone osiemnaście lat dowolnej płci (mogą to być dwie kobiety lub dwóch mężczyzn). W dniu ślubu zgłaszają się one 15 minut przed ceremonią w USC z dowodami osobistym.
mam nadzieję, że pomogłam:)
Elmo gratulacje z okazji slubu!
Zycze matchu w wymarzonym miejscu.
Sorry, ze nie pisalam wczesniej. Nie chcialam 'zapeszac'. To byl bardzo intensywny okres w moim zyciu. Strasznie duzo nauczyly mnie wszystkie interviews (10 w sumie). Niesamowite doswiadczenie. Zmatchowalam w trzecim programie z mojej ROL. Szpital Abbott Northwestern w Minneapolis. Sliczny szpital, najlepszy i najbardziej humanitarny call schedule o jakim slyszalam, wspolne fellowships m. in. z cardio z Uni of MN. W zeszlym roku nie mieli ani jednego obcokrajowca wsrod rezydentow, wiec raczej nie liczylam, ze sie dostane. Jestem szczesliwa.
Dziekuje wszystkim na forum za wsparcie. Trzymam za Was kciuki na egzaminach, praktykacz.
Pozdrawiam
Dla potomnych przeklejam swoje slowa z starego forum

sporo pytań a i więcej nawet powinno paść... wiele się można dowiedzieć w
urzędach. A tak w skrócie, to zależy gdze ma byc ślub. O wiele łatwiej, taniej
i szybciej wyjdzie w Tunezji.Trzeba mieć odpis aktu urodzenia, zgode na
zawarcie małżeństwa i o braku przeciwskazań ku temu (podaje się gdzie będzie
ślub i że z obcokrajowcem), jedzie się tam Pan niech sam załatwia co trza :]
czyli to samo + terminy itp. Trzeba dokumenty tłumaczyć na francuski (lub
arabski), tam potrzebny będzie tłmacz na ślub, potem urzędy tamtejsze,
tłumaczenie na polski dokumentów, powrót do Polski. Jeśliślu tu to procedura o
wiele trudniejsza i o wiele dłużej się czeka, więcej też paierkowej roboty, a
może to kosztować Pana podwójna podróż do Polski. Jesli chodzi jak go ściągnąć
do PL, to nawet po ślubie jest potrzebne zaproszenie (łaczenie rodzin),
przydało by się min. 50 dniowa wiza na nie, gdyż tyle jest potrzebne na
załatwienie formalności aby Mąż nie wracał do Tunezji, a po tem znów do PL
(nowe zaroszenie, kolejna wiza, i kolejny bilet lotniczy). O to co i jak należ
y załatwiać trzeba się dokładnie dowiedzieć przed!! A swoją drogą zadam
niedyskretne pytanie(nie oczekuje odpowiedzi) jeśli różnica wieku jest znacząca
między parą mogą się nie zgodzić nie tylko polskie władze ale i tamtejsze!

Powodzenia :]

[size=9][ [i][b]Dodano[/b]: 2006-11-01, 16:48[/i] ][/size]
ksymena jak jeszcze jakieś pytania do wal śmiało

planuje wunajac limuzyna na slub i moje pytanie sie sprowadza do tego
gdzie
mozna wynajac taki smochod i jakie sa koszty wynajecie za godzine jak sie
domyslam a co kierowca



obcokrajowca jakis? PP, NMSP :)







| "Ania Kalińska" [...]
| Jak wyglądałaby procedura rozwodowa w następującej sytuacji?: on,
21etni
| Polak, student na utrzymaniu rodziców, ona 20letnia Austriaczka,
studentka
| na utrzymaniu rodziców;

| Po co te dzieci sie zeinly....

Bo sie kochały i nadal kochają. Ale pytałam tylko o radę na ww temat, nie
na
temat mojego życia.



Prosze sie nie gniewac, ale prosila Pani o rade na temat PANI ZYCIA -
prawda?
Skoro "te dzieci" nadal sie kochaja to naprawde nie powinny sie rozwodic.
NAPRAWDE.
Powinny sie zasttanowic JAK RAZEM dalej zyc.

| wspólne 2miesięczne dziecko; ślub w Polsce; dziecko
| jeszcze bez obywatelstwa.

| jesli mnie pamiec nie myli, to dziecko owo juz ma obywatelstwo Polskie
| "z mocy prawa"

Niestety, nie. Dostałam z urzędu zawiadomienie, że w ciągu 3 miesięcy od
urodzenia dziecka musze sie zdecydować co do jego obywatelstwa.




W ciagu tych miesiecy rodzice moga ZA DZIECKO
zdecydowac ze NIE BEDZIE ono obywatelem  RP

| Czy jeżeli dziecko dostanie polskie
| obywatelstwo będzie miał do niego większe prawo niż matka
obcokrajowiec?
| Proszę o pomoc!

| Najlepiej sie nie rozwodzic.

Też by mi sie to rozwiązanie najbardziej podobało :(



No to tak trzymac.
Dziecku na pewno stanie sie krzywda, jesli rodzina je rozpadnie.
"Wyrywanie" sobie dziecka tez mu zycia nie ulatwi, pozbawienie matki lub
ojca rowniez.
Wlasnie dlatego mysle ze jednak jest sens zadac sobie pytanie.

Czy po to bralismy slub "swiadomi praw i obowiazkw", czy po to obiecywalismy
iz
"nie opuszcze Cie....", by przy pierwszych niepowidzeniach rujnowac dziecku
zycie?

Wiem, ze to przykre...
Lecz mysle, ze prawdziwe.

Boguslaw
--
Ania i Izunia (07.07.2001)




| meczy sie w tej zacofanej Ukrainie, my tu, w Danii mamy lepiej.



Lepiej,   podaj wiadro.... ;)

Calkiem ciekawie sobie rozmawiacie, panowie z Danii ;-)))



VAT zlapal grypke a ja go pocieszam.

My tu w Szwecji z podziwem i lekka zazdroscia ogladalismy krolewski
slub
tydzien temu - sliczna ta Mary, nie ma co - Dania nam sie tak ogolnie
podoba, ale kiedy slyszymy informacje dotyczace obostrzen w
mozliwosciach
zawierania zwiazkow malzenskich z obcokrajowcem, to juz mniej nam
wesolo, i
ta jowialna Dania dostaje lekko maszkaronowatej geby.



Skrajnie prawicowa partia - http://www.danskfolkeparti.dk/ po kilku
latach wzrostu
popularnosci dostala sie do rzadu. Pia Kjaersgaard jest mniej wiecej
odpowiednikiem
J. Haidera w Austrii. Czyli totalny wrog cudzoziemcow. Szczegolnie
muslimow.
Ta wrogosc przyspozyla ilosc glosow, ktora pozwolila wejsci do
prawicowego rzadu.
Zaostrzenia w prawie imigracyjnym do Danii  i w mozliwosciach zawierania
malzenstw
mieszanych sa powodem polityki DF. Mialo to na celu powstrzymanie fali
fikcyjnych
malzenstw zawieranych szczegolnie przez Turkow.

Jasne jest, ze
nastepca tronu ma odpowiednie konto bankowe i stac go na utrzymanie
malzonki, ale szary Dunczyk az takich potencjalow nie posiada.
Jak to dokladnie jest? 50 tysiecy koron na koncie?



Tak trzeba przedstawic "ekonomiczne zabezpieczenie" 50.000,- . Patrz §9
stk 4 http://147.29.40.90/DELFIN/HTML/A2002/0036530.htm

I co jeszcze, by moc sie
ozenic/wyjsc za maz z nieDunczykiem?



Nie Dunczyk musi miec legalne prawo pobytu w Danii,
lub miec obywatelstwo jednego z innych krajow skandynawskich.
Musi miec skonczone 24 lata !!!
Fajne nie ?

Dziwny kraj....



Oj dziwny. Juz w Hamlecie moglismy kiedys uslyszec:
"Zle sie dzieje w Panstwie dunskim..."

Pozdrawiam

Manior


Dziekuje. Post wprawdzie nie byl do mnie, ale w koncu to moja "zasluga"
tej ciekawj pogawedki :-)))
| My
Przepraszam, a ilu was?



A kilka milionow by sie znalazlo ;-))))

|  tu w Szwecji z podziwem i lekka zazdroscia ogladalismy krolewski slub
Jutro, a wlasciwie juz dzisiaj, nowa para krolewska pobiera sie, tym
razem w Hiszpanii. Moja zona uwielbia takie widowiska.



Wlasnie zerkam jednym okiem. Pogoda im niestety nie dopisala, ale trudno
miec szczescie we wszystkim.......
W koncu nie co tydzien ma sie okazje ogladac sluby nastepcow tronu, prawda?
;-)))))

Mnie nawet bardziej niz ogolnie. Dunczycy maja tez lepsze poczucie humoru,
np. od Szwedow, ale z kolei troszeeeczke mniej pija, mam na mysli
alkohol:-)))



Noooooo, czy ja wiem? Szwedzi pija w soboty, a Dunczycy to chyba kazdego
dnia, wiec w sumie pewnie Dunczycy pija wiecej.....;-))))

|  ale kiedy slyszymy



ha ha :-)  podslu_ch_ujcie ???

 informacje dotyczace obostrzen w mozliwosciach
| zawierania zwiazkow malzenskich z obcokrajowcem, to juz mniej nam wesolo,
Dlaczego, przeciez Szwedzi moga bezproblemowo zawierac zwiazki
malzenskie z Dunczykami? Ja mysle, ze Dunczycy wprowadzili te
obostrzenia, zeby sie "zemscic" na Szwedach za ich elektrownie atomowa
usytuowana naprzecwko Kopenhagi-:)))



Chyba ze tak.

A kto bedzie chcial takiego _szarego_ Dunczyka? :-)))
 az takich potencjalow nie posiada.



Nie wiem. Ja bym nie chciala. Jezyk jest niemozliwy, fonetycznie i sluchowo,
o liczebnikach nie wspomne ;-))))))

Och, 50 tysiecy to przeciez nie taki znowu wielki majatek. Moze nie
przecietny, ale w bardzo wielu przypadkch - miesieczny zarobek, tyle ze
przed podatkiem-:((( Jestem przekonany, ze wiekszosc Dunczykow maja
znacznie wiecej na swoich kontach.



Kurcze, to ciekawe, co opowiadasz. Taka suma na moim koncie uczynilaby mnie
kobieta w miare spokojna o byt, a mimo, ze obydwoje pracujemy i zarabiamy
przyzwoicie, ledwo udaje nam sie odlozyc pare groszy........
Musimy przestac jezdzic do Danii na krotkie wakacje - to za drogo kosztuje
;-)))))

No coz, milo sie gada, moze powinnismy te dyskusje przeniesc na
alt.pl.skandynawia?
W poniedzialek wracam do pracy po 17 miesiacach bycia mama domowa na 85%,
reszte pracowalam........
Ech, ci kapitalistyczni wyzyskiwacze...:-)

W swoim profilu na oficjalnej stronie BB 4.1 ma określony stan cywilny, jako "wolny". Gdzieś wyczytałam, że być może wzięła ślub z obcokrajowcem tylko ze względu na obywatelstwo.
Ja nie zauważyłam nacjonalistycznych i ksenofobistycznych skłonności wśród Katolików...

Po pierwsze określmy, kto to jest prawdziwy Katolik, bo można być "katolikiem" tylko z nazwy, czyli chrzest, bierzmowanko, może ślub kościelny, bo ładnie wygląda i aby rodzinka nie gadała, raz w roku do spowiedzi i do komunii i czasem dla relaksu w niedzielę do kościółka, albo nawet nie tyle...

Można też być katolikiem, który deklaruje swoją wiarę - np. zapytany o wyznanie nie wstydzi!!! się przyznać, że wierzy w Jezusa, korzysta w pełni z sakramentów świętych - regularnie, modli się, żyje swoją wiarą, żyje wedle przykazań.

I nie należy tu uogólniać, bo jest to postawa krzywdząca.... I stwierdzenie "Dlaczego wśród polskich Katolików tyle nacjonalistycznych i ksenofobicznych skłonności?" jest błędem (bo nie jest to pytanie, tylko założenie że wśród polskich Katolików jest tyle nacjonalistycznych i ksenofobicznych skłonności i dodane słowo dlaczego, zakładające zaistniały już stan rzeczy i pytający o przyczynę).

Zacznijmy od definicji ksenofobii i nacjonalizmu:

Ksenofobia (gr. ksenós - obcy, phóbos - strach) - niechęć, wrogość, lęk w stosunku do obcych lub innych. Często źródłem ksenofobii jest bezkrytyczne podejście do stereotypów etnicznych. Ksenofobia może być wygeneralizowana na wszystko, co wiąże się z obcokrajowcami, osobami nieznanymi itd. źródło pl.wikipedia.org

Nacjonalizm (z łac. natio - naród) to postawa społeczno-polityczna uznająca naród za najwyższe dobro. Nacjonalizm uważa interes własnego narodu za nadrzędny wobec interesu jednostki, grup społecznych, czy społeczności regionalnych. Przyjmuje on, że najwyższym suwerenem państwa jest naród. Nacjonalizm przedkłada interesy własnego narodu nad interesami innych narodów, zarówno wewnątrz kraju (mniejszości narodowe lub etniczne) jak i na zewnątrz (narody sąsiednie). źródło pl.wikipedia.org
Sam nacjonalizm jest dobrą postawą społeczną, ponieważ pokazuje odrębność kulturową, zawiązuje świadomość narodową. Jest jakby podstawą patriotyzmu. Natomiast myślę, że miałeś nn-str na myśli szowinizm, który jest wynaturzeniem nacjonalizmu - jedną z jego skrajności. mój przypis
?lub cywilny

?lub cywilny jest prawnym usankcjonowaniem związku małżeńskiego wystarczy jednak dopełnić kilku formalności, aby związek kanoniczny był uznany przez Polskie prawo (tzw. ślub konkordatowy). Nie wyklucza to jednak możliwości brania obu ślubów (kościelnego i cywilnego) oddzielnie.

Formalności:

Na 31 dni przed planowanym terminem ślubu narzeczeni osobiście zgłaszają się do Urzędu Stanu Cywilnego. Oczywiście jeśli planujemy ślub w popularnym okresie (np. okolice świąt lub wakacje), warto wcześniej zarezerwować termin.
W USC należy wnieść opłatę skarbową w wysokości 50 PLN, okazać dowody tożsamości oraz złożyć następujące dokumenty:

Obydwoje przyszłych nowożeńców:

odpis skrócony aktu urodzenia
pisemne zapewnienie o nieistnieniu okoliczności wykluczających zawarcie małżeństwa

Kobieta pomiędzy szesnastym a osiemnastym rokiem życia:

odpis skrócony aktu urodzenia
pisemne zapewnienie o nieistnieniu okoliczności wykluczających zawarcie małżeństwa
postanowienie sądu rodzinnego zezwalające na zawarcie małżeństwa

Osoba rozwiedziona:

odpis skrócony aktu urodzenia
pisemne zapewnienie o nieistnieniu okoliczności wykluczających zawarcie małżeństwa
odpis skrócony aktu małżeństwa z adnotacją o rozwodzie, ewentualnie prawomocny wyrok sądu orzekający o rozwodzie

Osoba owdowiała:

odpis skrócony aktu urodzenia
pisemne zapewnienie o nieistnieniu okoliczności wykluczających zawarcie małżeństwa
odpis skrócony aktu zgonu współmałżonka

Obcokrajowiec:

odpis aktu urodzenia wraz z tłumaczeniem dokonanym przez tłumacza przysięgłego
zaświadczenie o zdolności prawnej do zawarcia małżeństwa wydane przez właściwy organ w kraju cudzoziemca lub przedstawicielstwo dyplomatyczne albo postanowienie sądu rejonowego zwalniające od obowiązku przedłożenia zaświadczenia o zdolności prawnej

?wiadkami ślubu cywilnego muszą być dwie osoby mające ukończone osiemnaście lat dowolnej płci (mogą to być dwie kobiety lub dwóch mężczyzn). W dniu ślubu zgłaszają się one 15 minut przed ceremonią w USC z dowodami osobistymi i obrączkami.

Tekst zaczerpnięty z netwesele.pl
Cześć!
Jeśli ktoś z Was ma pytania "formalno-techniczne" odnośnie ślubu z obcokrajowcem to może potrafię pomóc?
Pozdrawiam!
Moja kuzynka tydzień temu brała ślub z Amerykaninem i składał przysięgę po Polsku. ?licznie mu wyszło. Prawie nie było słychać, że jest obcokrajowcem. A jego rodzina i tak nic nie rozumiała z mszy więc to, że przysięgi nie zrozumiała nie miało żadnego znaczenia.
Wezmy pod uwage przyslowiawa oszczednosc Holendra. (To tylko zwykly przyklad, tak jak Sangwinik, Flegmatyk itepe) Skad ona sie wziela? ( skrotowo) Podobno z kaliwinizmu. I teraz jest tak, ze jeden Holender bardziej oszczedza niz inny. Sa tacy, ktorym mozna wrecz zarzucic, ze sa skapi i to ma jakies historyczne korzenie. W kazdym razie mozna sobie taka otoczke probowac znalezc i zaczac analizowac, czy to pasuje czy nie.



Moze by sie i udalo to jakos wytlumaczyc w jakis sposob ale jeszcze nie wiem jak. Moze byc podala jakis maly przyklad: co i dlaczego, gdzie jest te podloze historyczne takiego a nie innego zachowania. Hmm... pokaz to na przykladzie: polak-pijak, polak-rozrabiaka bo przeciez idac Twoim tokiem myslenia tak niekrotrzy obcokrajowcy maja o nas polakach zdanie, skad to sie historycznie wzielo, gdzie jest poczatek??

Mina, troszeczke namieszalas swoim postem...
Ja nie raz slyszalam o holenderskim stylu placenia za cos, np wspolna kolacje: lets go dutch, czyli pol-na-pol ale nie sadze aby sami holendrzy mieli o tym pojecie. Moja kolezanka i jej chlopak (oboje polacy) mieszkaja od 1-2 lat razem i maja slub w niedlugich planach ale gdy ida na zakupu (wspolna kuchnia i gotowanie) to on rozlicza sie z nia co do pensa, placi tylko za artykuly z ktorych on korzysta (np nic nie doplaci jezeli ona kupi powiedzmy tampony). Tak samo moja druga znajoma miala sytuacje, lecac razem z narzeczonym do Polski na swoj wlasny slub musiala placic sama za swoj bilet lotniczy... choc on pracuje na dobrym stanowisku (nie pracownik fizyczny) a ona jest tylko studentka-niania...

Teraz slyszac o tej holenderskiej oszczednosci to juz nie jestem pewna czy Ci polscy chlopacy to przypadkiem nie sa holendrami

No wiec wracajac do mojego pytania o klasyfikacji polakow, jak myslisz skad sie wziela nasza opinia pijakow i lobuzow? Nie raz spotkalam sie z obcokrajowcami ktorzy slyszac ze jestem polka chcac sie pochwalic wiedza o moim kraju pokazywali taki gest - lekkie uderzenie w szyje otwarta dlonia...
Czy to byloby sprawiedliwe gdyby ktos chcial tak nasz narod opisac, wymalowac?

Przykladow mozna by podawac wiele...
trochę przerażaja mnie te całe formalności ale cóz, trzeba


Maltusia pomyśl, że tych formalności jest znacznie więcej jeśli bierzesz ślub z obcokrajowcem spoza UE
Hej dziewczyny i chłopaki! Czy ktoś z was bierze lub brał ślub z obcokrajowcem jak ja? chciałabym sie z kimś podzielić uwagami i spostrzerzeniami na tan temat. No i pożalić się na biurokrację.
:D mój brat będzie was obsługiwał na weselu-pracuje w Agacie.



Jaki ten świat mały O ile dobrze pamiętam już 28 czerwca ma tam wesele Askapi. Z niecierpliwością czekam na jej relację.
Wciąż nie wybraliśmy tortu. Dostaliśmy namiary na pewną cukiernię, ale mają urlop od połowy lipca do połowy sierpnia. Później kolejny namiar na inną cukiernię, ale oni z kolei nie dowożą tortu na salę. Wolałabym nie ryzykować przewożenia sama Bo niby jak? Ostatecznie chyba zdecydujemy się na tort z cukierni Skórka.

Dokumenty. Bierzemy ślub konkordatowy, sprawy załatwialiśmy w USC na Zgierskiej. Z mojej stronie nie było problemów. Pojechałam do Zgierza po swój odpis aktu urodzenia. U Rui było trochę gorzej. Jako obcokrajowiec musiał przedstawić portugalski dokument zaświadczający jego prawną zdolność do zawarcia małżeństwa zagranicą. Było z tym troszkę nerwów, bo Portugalczykom nie śpieszyło się z jego wystawieniem. No i koszt... ta jedna karteczka kosztowała 102 euro. Z aktem urodzenia nie było już takich problemów. Przetłumaczyliśmy dokumenty przysięgle i z tłumaczem stawiliśmy się w urzędzie na podpisanie zapewnienia (USC wymogło obecność tłumacza przysięgłego). Udało się załatwić wszystko bez większych problemów. Tłumaczenie wszystkiego (łącznie z tłumaczeniem "na żywo" w USC) wyszło nas 291 złoty. Szkoda, że nie jestem tłumaczem W poniedziałek lub wtorek wybieramy się do księdza.

Podróż poślubna to Chorwacja, na przełomie sierpnia i września. Wylot z Krakowa, więc może jeszcze spędzimy kilka dni tam.

Myślę i myślę, ale chyba opisałam Wam już wszystkie najważniejsze sprawy. Skoro przebrnęliśmy kwestię dokumentów, to chyba najgorsze w tych całych przygotowaniach mamy za sobą.

W trakcie mojej nieobecności na Forum część z Was już szczęśliwie wyszła na mąż Moje gratulacje

[ Dodano: Sob Cze 14, 2008 3:44 pm ]
Olala, dzięki za informacje. Nie wiem jeszcze, gdzie ulokujemy gości. Ceny w tym centrum konferencyjnym są zbliżone do hotelowych, ale z drugiej stronie do negocjacji przy większych grupach gości. Zasadniczy problem u mnie dotyczy poprawin. Doradźcie, jak macie jakiś pomysł, czy jest inne rozwiązanie niż wynajem noclegów na 2 doby? Przecież jak poprawiny skończą się późnym wieczorem, to nikt z moich zamiejscowych gości nie będzie miał jak wrócić do domu, więc chyba powinnam im wynająć pokoje na 2 doby. Ale to taka kasa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Co do śniadania, to jeżeli nie będzie w cenie, albo nie będzie można go odliczyć, to już zmartwienie gości. Naprawdę, bez przesady. Uprzedzę gości, że śniadanie nie jest wliczone w cenę. Niech albo zorganizują sobie je sami, albo niech się przygotują, że będą musieli je wykupić z własnej kieszeni.

Muszę wam powiedzieć, że bardzo irytuje mnie ten noclegowy problem. Owszem, zapewnimy noclegi rodzinie K. (bo to bliska rodzina - rodzice, dziadkowie, chrzestna z rodziną), a także obcokrajowcom, jeżeli zdecydują się przyjechać tylko na ten jeden weekend. Ale co do reszty - znajomych spoza Łodzi, to naprawdę uważam, opowiedziała mi ostatnio, jak to było, jak byli z tatą na weselu kuzynki mojej w W-wie. Otóż sami sobie wykupili nocleg w hotelu, a że wykiwała ich mamy siostra, która z mężem pierwsza pospieszyła do tego pokoju, to musieli drałować do domu mojej mamy siostry, gdzie spali na podłodze podczas, gdy kto inny drzemał słodko w hotelu za ich pieniądze! I czy mieli żal do młodych, że nie zadbali o gości? NIE! Mieli przygodę, z której teraz się śmieją. Tak samo było na weselu poza Łodzią, na którym była mamy koleżanka. Młodzi zarezerwowali hotel, ale ponieważ dla tej koleżanki był za drogi, to znalazła sobie inny.
Sęk w tym, że każdy, kto jedzie na ślub poza miejscem zamieszkania powinien liczyć się z tym, że musi zadbać sam o siebie - gdzie będzie spał, jak dotrze na uroczystość i z powrotem, co zje na śniadanie...

Ufff, ale nabazgroliłam
Trudno wybrac jedno, bo ksiazka podzielona jest na takie jakby bloki tematyczne ulozone w miare chronologicznie (zaleca sie przestrzegac kolejnosci); - kazdy blok dzieli sie na czesci, a kazda czesc rozpoczyna sie wstepem, potem sa pytania, a na koncu analiza odpowiedzi, wnioski i jakie drobne porady. Moze podam jakie sa dzialy ( w nawiasach podaje ciekawsze tytuly podrozdzialow):
1. Wasza przeszlosc (dorastanie, szkola, podworko, itp)
2. Rodzice i tesciowie
3. Inne wazne osoby (krewni, przyjaciele, zwierzaki, byli partnerzy)
4. Dzieci ( ile? powody, dla ktorych chcemy/nie chcemy, opieka nad nimi, finansowanie)
5. Swiatopoglad (religia, rasa, kultura, polityka, kariera, wspolna przyszlosc)
6. Zycie codzienne i styl zycia (kto czym bedzie sie zajmowal, rutyna, zmiany, co ci przeszkadza?)
7. Czas wolny ( jak sie relaksujesz, podroze)
8. Finanse (oszczedzanie i wydawanie, zarzadzanie finansami, ciezkie czasy, uczciwosc, nasz pierwszy budzet)
9. Zycie intymne ( co, gdzie i jak czesto?, honor i zaufanie)
10. Bliskosc emocjonalna (okazywanie uczuc, mowienie kocham, czy jestescie dla siebie dobrzy?)
11. Sytuacje wyjatkowe (slub z: wojskowym, obcokrajowcem, z osoba karana, gwiazda, partnerem duzo mlodszym/starszym)
12. Wasz slub (organizacja slubu, wesele, rodzina i goscie, drugi slub, syt. krytyczne, miesiac miodowy)
13. Budowniczowie i burzyciele malzenstwa ( wspolne mieszkanie przed slubem, komunikacja, przyjazn, typy osobowosci, nawyki)

A na koncu jest 10 malzenskich przykazan. Moze wkleje je, jak bede miala chwilke

Tak jak juz pisalam, niektore rzeczy nie przystaja do naszej rzeczywistosci, sa takie amerykanskie, niektore pytania czasem wydawaly nam sie glupie i infantylne, ale z drugiej strony czesto umykaja nam takie najbardziej oczywiste rzeczy, wiec warto odpowiedziec czasami na takie pytania. Ta ksiazka to naprawde rzetelna i doglebna analiza nas jako jednostek i nas, jako zwiazku. Polecam
Ślub cywilny jest prawnym usankcjonowaniem związku małżeńskiego wystarczy jednak dopełnić kilku formalności, aby związek kanoniczny był uznany przez Polskie prawo (tzw. ślub konkordatowy). Nie wyklucza to jednak możliwości brania obu ślubów (kościelnego i cywilnego) oddzielnie.

Formalności:

Najpóźniej na 31 dni przed planowanym terminem ślubu narzeczeni osobiście zgłaszają się do Urzędu Stanu Cywilnego. Oczywiście jeśli planujemy ślub w popularnym okresie (np. okolice świąt lub wakacje), warto wcześniej zarezerwować termin.

W USC należy wnieść opłatę skarbową w wysokości 80 PLN, okazać dowody tożsamości oraz złożyć następujące dokumenty:

Obydwoje przyszłych nowożeńców:

odpis skrócony aktu urodzenia

pisemne zapewnienie o nieistnieniu okoliczności wykluczających zawarcie małżeństwa

Kobieta pomiędzy szesnastym a osiemnastym rokiem życia:

odpis skrócony aktu urodzenia

pisemne zapewnienie o nieistnieniu okoliczności wykluczających zawarcie małżeństwa

postanowienie sądu rodzinnego zezwalające na zawarcie małżeństwa

Osoba rozwiedziona:

odpis skrócony aktu urodzenia

pisemne zapewnienie o nieistnieniu okoliczności wykluczających zawarcie małżeństwa

odpis skrócony aktu małżeństwa z adnotacją o rozwodzie, ewentualnie prawomocny wyrok sądu orzekający o rozwodzie

Osoba owdowiała:

odpis skrócony aktu urodzenia

pisemne zapewnienie o nieistnieniu okoliczności wykluczających zawarcie małżeństwa
odpis skrócony aktu zgonu współmałżonka

Obcokrajowiec:

odpis aktu urodzenia wraz z tłumaczeniem dokonanym przez tłumacza przysięgłego

zaświadczenie o zdolności prawnej do zawarcia małżeństwa wydane przez właściwy organ w kraju cudzoziemca lub przedstawicielstwo dyplomatyczne albo postanowienie sądu rejonowego zwalniające od obowiązku przedłożenia zaświadczenia o zdolności prawnej

Świadkami ślubu cywilnego muszą być dwie osoby mające ukończone osiemnaście lat dowolnej płci (mogą to być dwie kobiety lub dwóch mężczyzn). W dniu ślubu zgłaszają się one 15 minut przed ceremonią w USC z dowodami osobistymi i obrączkami.
O kurczę coraz bardziej intymnie się tu robi, nio nio !

viva, no no, niezła laszeczka z Ciebie

sarko, zdjęcie Wikiego BOSKIE !!!!

boksi, to chyba dora miałam zatoki przepychane m, nie ja, na szczęście Boję się takich zabiegów , operacja wyrostka i 2 porody naprawdę jak do tej pory mi starcząją...
Miło was poznać , dziewczyny !!!!!!!!!
I słów kilka o mojej skromnej osobie.....
Ewa, lat 28, ur. 15.09.77, zodiakalna panna, z której to cech niewiele posiadam: jestem niepraktyczną i roztrzepaną bałaganiarą, która też musi mieć wszystko na teraz, niezrównoważona psychicznie , wrażliwa dusza hehe. Jak miałam wolny czas ( kiedy to kurde było ) lubiłam: czytać literaturę anglojęzyczną ( z zawodu anglista, nauczyciel, czynny zawodowo, czasami za bardzo czynny ), malować obrazy, biegać z przyjaciółmi na pifko . Kocham polskie Tatry i uwielbiam łazić po szlakach. Nie usiedzę spokojnie na tyłku, zawsze muszę coś sobie zorganizować, a to wypad do lasku, znajomych, na działkę, aerobik, czy choćby jakaś pracka dodatkowa....
Z małżem razem już 7 lat, 6 w małżeństwie. Wielka miłość, aczkolwiek niespodziewana, bo znaliśmy się od dziecka, aż pewnego dnia coś zaskoczyło przy spotkaniu.... W lipcu 98' miałam plany : emigracja do Londynu i ślub z obcokrajowcem, w sierpniu przyjechałam do Polski , spotkałam Darka i szlag wziął moją emigrację i obcokrajowca. Rok później 29.08.99 braliśmy ślub.
Pracuję z młodzieżą gimnazjalną i licealną, doprowadzają mnie czasem do szału , bo uczyć się nie chcą, ale bez nich też żyć nie mogę...Tęsknię i łzy leję, hehehehe
Ojej kończę, bo sie rozpisałam... jak sarka w swej pracy m.
Ogólnie mało interesuję się polityką itd z ciekawości przeczytałem program NOP i szczerze mówiąc z większością ich poglądów się zgadzam. Mam jedynie kilka pytań, bo odpowiedzi w programi były niejasne.

1.Sprawa obcokrajowców i innych ras. Ogólnie popieram to, żeby narody miały swoje kraje, i w nich mieszkały. Wiadomo jednak ludzie przemieszczają się, jadą za granicę na studia itd. NOP pisze o szacunku do innych ludzi, a niektórzy na forum mówią zupełnie co innego itd. To w końcu jak jest, pojedyńczy człowiek może przyjechać, studiować, zamieszkać czy nie ?

2.Sprawa homoseksualistów i aborcji. NOP jest ogólnie przeciwko wszelkiej aborcji, czy np. zgadzają się na usunięcie, gdy zagrożone jest życie matki, albo padła ofiarą gwałtu ? Tak samo z homoseksualistami - dopóki nie chcą brać ślubów, adoptować dzieci, i nie propagować tego - niech robią co chcą, żyj i daj żyć innym. Co myśli o tym NOP ?



1. Imigracja to ciężki temat bo zależy kogo spytasz i z jakiej organizacji. Polscy narodowcy są podzieleni w tym temacie (nie mowie tu o pseudo narodowcach albo i o innych wynalazkach) - część ludzi uważa iż należy pozwolić obcokrajowcom tu przyjeżdżać tylko na wakacje ale po tym terminie muszą wyjechać, inni zezwalają na naukę lecz po jej skończeniu obcy maja wyjechać jeszcze inni marzą o tym aby otworzyć granice, pozwolić im tu pracować i ich spolonizować wykorzystując jako "niewolników" dla rdzennych polaków (to chyba postulat UPRu ). Tak czy inaczej, ogromna większość narodowców nie chce tu żadnych imigrantów no chyba ze owi pochodzą np. z dawnych Kresów, z głębi Rosji czy innych miejsc przymusowego bytowania polaków itd.

2. NOP stoi (przynajmniej na oficjalnym) stanowisku iż życie Polski i polaków winno być zgodne z naukami KK tak wiec aborcji się sprzeciwia bo to morderstwo a jak mówi Biblia "nie zabijaj". Z tego co mi wiadomo to NOP stoi na oficjalnym stanowisku iż homoseksualiści mogą żyć bo są także polakami aczkolwiek nie mogą propagować homoseksualizmu jak to robią teraz w postaci parad, manif, organizacji itp. a także iż stopniowo zgodnie z naukami katolickimi powinni przejzec na oczy i wyzwolić się z grzechu jakim się obarczyli w postaci owego zboczenia. To chyba tyle.
Na sports.pl dali połowę artykułu tradycyjnie, dłuższą wersję wrzuciłem tutaj. Sprawy Donu i Bosmana też były brane pod uwagę, w skrócie wygląda to tak (mam nadzieję, że nie będzie nadużyciem zamieszczenia tutaj krótkiego wyjaśnienia).

Bosman:
Według ETS-u: Art. 48 [39] TWE wyklucza stosowanie przepisów ustanowionych przez związki sportowe według których w meczach organizowanych przez nie kluby piłkarskie mogą wystawić jedynie ograniczoną liczbę graczy zawodowych, posiadających obywatelstwo innego państwa członkowskiego. Takie przepisy co prawda nie różnią się od reguł transferowych obowiązujących w umowach zawieranych w obrębie tego samego państwa członkowskiego, ale mogą ograniczać swobodę poruszania się pracowników, którzy chca podjąć pracę w innym państwie członkowskim, poprzez uniemożliwianie lub zniechęcanie ich do opuszczania dotychczasowego klubu po wygaśnięciu umowy o pracę.

W sprawie Donu, ETS orzekł, że przepisy Traktatu dotyczące swobodnego przepływu osób nie wykluczają przyjęcia zasad wyłączających udział obcokrajowców w określonych meczach z przyczyn, które nie mają charakteru ekonomicznego, a które są związane ze szczególnym charakterem i kontekstem takich meczów i mają charakter tylko sportowy, np. mecze reprezentacji narodowych różnych państw. Podkreślono, że takie ograniczenia muszą być ograniczone do celów, dla których są wydane.

osobiście uważam, że żaden z naszych klubów w tym sezonie już z tego nie skorzysta - Poznań nie potrzebuje Polaka i raczej olał sprawę, Pruszków liczy na paszport dla Weatherspoona i "nie chce robic zamieszania", a Okafor jeszcze nie jest żonaty Ale przed kolejnym sezonem liga musi cos zrobic, żeby zapobiec masowym ślubom "na Loftona" No może nie masowym, ale na pewno się jakiś chętny by znalazł...
Pewien gość rypie się z jakąś kobietą i mówi do niej "ciasną masz cipke tylko masz małe cycki" a ona odpowiada "Ale tato ja mam dopiero dziewięć lat!"

Kto powiedział: "Ostrożności nigdy za wiele!"?Zięć zamykając na kłódkę trumnę z teściową.

Jasiu kim jest twój ojciec?
- On jest chory.
- Ale co on robi?
- Kaszle.

Jak się ustawia żydowski pluton egzekucyjny?
W kółko.

Przylatuje mucha do WC w mcDonaldzie i mówi:
- Kupę proszę.
- Z cebula?
- Nie, bez cebuli. Po cebuli to z gęby śmierdz

Franek, dzisiaj mija 30 lat od naszego ślubu. Może zarżnąć kurę?
- A co ona winna???

Takie cos znalazłem:

Dlaczego w Polsce nie ma terrorystów
1. Jesteśmy krajem demokratycznym, z tradycjami itp. więc jakakolwiek grupka obcokrajowców, zwłaszcza pochodzenia arabskiego, od razu wpadłaby w oko naszym obrońcom czystości rasy w trój(i więcej) paskowych mundurkach - w efekcie każdy terrorysta boi się naszych dresów bardziej niż oddziałów SWAT

2. Kwestia porzucania teczek czy samochodów - pułapek w ogóle nie wchodzi w grę w naszym kraju. Teczka pozostawiona nawet przy kiosku z gazetami po chwili zmienia właściciela, podobnie samochód w pewnych dzielnicach. Co najwyżej udałoby się w ten sposób jakąś "dziuplę" wysadzić, a to przecież nie jest działanie terrorystyczne

3. Kwestia samolotów - tu też jesteśmy bezpieczni. Jedynym większym budynkiem jest Pałac Kultury, a i tak znając mentalność coponiektórych terroryści mogą założyć, że po zburzeniu powiemy, że to było w planie w ramach dekomunizacji. Z bombą na pokład też nie da rady - bagaż pewnie się zgubi i polecieć może w dowolnym kierunku, a przecież nie będą czatować na wiadomości gdzie ich bomba wybuchła.

4. Finalnie wysadzenie tu czegokolwiek jest poza tym zupełnie bez sensu - wszyscy potencjalni wrogowie się ucieszą, na czele z Izraelem
1
Ja sie wlasnie zalamalam. Wlasnie sie dowiedzialam, ze wlasciwie nie mam innej mozliwosci jak wziac slub cywilny tutaj. A tak bardzo chcialam miec slub konkordatowy. Na czym polega proble?? Mianowicie, do wymaganych dokumentow dla cudzoziemcow zalicza sie "zaświadczenie o zdolności prawnej do zawarcia związku małżeńskiego, wydane przez właściwy organ w swoim kraju" Problem w tym, ze ani USA ani Kanada, takiego dokumentu nie wydaja.
ALE WYDAJA dokument potwierdzajacy (wystawiony przez Kanade), ze moj narzeczony jest stanu wolnego i nigdy nie byl w zwiazku malzenskim, co natomiast nie jest dla naszego USC wystarczajacym dokumentem (dlaaaaaczeeeego ).
Tak wiec USC odsyla nas do sadu, aby ten zwolnil mojego narzeczonego z przedstawienia owego dokumentu.
Dla mnie to jest troche paranoiczne, bo to oznacza ze USC zamiast przyjac oficjalny dokument o stanie cywilnym obcokrajowca, woli zwolnienie z sadu, czyli nie wiedziec nic o poprzednich zwiazkach tej osoby.
Jesli chodzi o sad, to jak sie dowiadywalam swojego czasu, to nie bylo w tym zadnego problemu i powiedzieli nam, ze nie musimy byc obecni na sprawie. Teraz okazalo sie: po pierwsze, ze nie mozemy zlozyc podania w sadzie w moim miescie, tylko musimy to zrobic w sadzie w Warszawie. Po drugie i co najwazniejsze, musimy byc obecni na sprawie. Oni sobie mysla, ze tak po prostu wsiadziemy w samolot i przylecimy na rozprawe. Nie ma nic prostszego
Przekleta biurokracja. Kolejny raz sie przekonalam: Po co ulatwiac ludziom sprawy jak mozna je skomplikowac.[/b]
Jak to sie mowi d... blada. Zebym nie miala czasaem za malo problemow na glowie, to teraz musze na szybciora zalatwiac slub cywilny tutaj. Juz sie calkowiecie zalamalam i wszystkiego mi sie odechcialo.
Teraz ten slub i wesele w Polsce juz nie beda takie jak sobie wymarzylam. Wszysko jest do kitu, a ja zalapalam straszliwego dola.
1
A my wczoraj dostaliśmy zgodę sądową, że mój mężczyzna może wziąć ślub w Polsce (obcokrajowcy muszą o taką zgodę wystąpić). To niby taka rozprawa formalna, ale stresik był. A teraz już mamy tylko z górki
Nauka języka polskiego dla obcokrajowców [przeczytać na głos]:
Tea who you yeah bunny.

Wsiada baba do autobusu i pyta się kierowcy: - Panie a jaki to autobus?
- Czerwony.
- No ale dokad?
- Do polowy, dalej sa szyby.

Wieczorne wiadomości: mamy dla państwa ważny komunikat. Naukowcy odowodnili, iż
stałe oglądanie telewizji jest złe, gdyż niszczy komórki nerwowe w mózgu.
Dla stałych widzów: Telewizja ble! ble! nunu!

Chodnikiem biegnie przerażona kobieta, a za nią groźnie sapiąc wielki mężczyzna.
W końcu ona nie ma już sił. Staje, odwraca się do niego i krzyczy:
- Poddaje się, niech mnie pan gwałci, tylko nie zabija!
- Gwałć się pani sama, ja się śpieszę na pociąg!

Jeep patrolu marines zatrzymuje się na autostradzie prowadzącej do Bagdadu. Na poboczu drogi leży pokrwawiony, nieprzytomny iracki bojowiec oraz półprzytomny, ale równie mocno poraniony żołnierz USA.
- Kolego, co się stało? - pyta rannego Amerykanina dowódca patrolu.
- Stałem na posterunku, a tu raptem zza krzaka wyskakuje uzbrojony iracki bandyta
i mierzy do mnie z kałasza. No to ja wyciągam moje M-16 i mówię do niego: ,,Saddam to ch...'' Na to ten Arab drze się: ,,Bush to ch...'' A kiedy na środku drogi podawaliśmy sobie dłonie, potrąciła nas ciężarówka...

i ostatnie

Karol i Hela spędzają powtórny miodowy miesiąc, na uczczenie 40tej rocznicy ślubu. Lecą sobie do Australii. Nagle głos pilota:
- Drodzy pasażerowie, silniki odmówiły posłuszeństwa. Możemy lądować awaryjnie na wyspie przed nami, ale prawdopodobieństwo że ktoś nas odnajdzie jest równe zeru. Dziękujemy za wyrozumiałość.
Karol drapie się w głowę i mówi do Heli:
- Kochanie opłaciłaś rachunki za mieszkanie?
- Tak najmilszy, uregulowałam tuż przed wyjazdem.
- A za telefony?
- Też zapłaciłam najdroższy.
Karol myśli, myśli, myśli...
- A ZUS-y nasze popłaciłaś?
- O Boże, kochanie na śmierć zapomniałam! Och dowalą nam karę!
Karol całuje ją tak jak nie całował od lat 30-tu, śmieje się, wrzeszczy jak wariat:
- Przeżyjemy! Znajdą nas! Te k*** znajdą nas, nawet na końcu świata!!!

>